Rozwój kariery prof. Dariusza Samulaka opisuje krakowski oddział portalu Onet. Okazuje się bowiem, że związany dotąd z Kaliszem lekarz właśnie został ordynatorem oddziału położniczo-ginekologicznego Szpitala Powiatowego w Zakopanem.
Od razu pojawiły się pytania, ile teraz będzie zarabiał prof. Samulak. Przypomnijmy, że w kaliskim szpitalu za rządów dyrektora Radosława Kołacińskiego, jego wynagrodzenie rocznie sięgało 2,5 mln zł (w czasie, gdy szpital tonął w długach, zalegając około 37 mln zł wynagrodzenia pielęgniarkom).

Prof. Samulak był nie tylko ordynatorem oddziału ginekologiczno-położniczego i ginekologii onkologicznej, ale również wicedyrektorem placówki ds. medycznych. To stanowisko miał objąć z pominięciem konkursu. Wiadomo, że był jednym z najbliższych i najbardziej zaufanych "ludzi" Kołacińskiego...
Gdy w "okrąglaku" wybuchła afera z licznymi nieprawidłowościami finansowo-organizacyjnymi prof. Samulak stracił stanowisko. Nie zgodził się na obniżenie mu pensji. Teraz pracę znalazł kilkaset kilometrów od Kalisza, w Zakopanem. I najwyraźniej na taką sporą rewolucję życiową w wieku 68 lat zdecydował się nie dla pieniędzy...
Dyrektor Powiatowego Szpitala w Zakopanem w rozmowie z Onetem przyznaje, że tutaj będzie zarabiał znacznie mniej niż w Kaliszu.
— Uzgodniłam z panem doktorem warunki, na jakich będzie u nas pracował, i on na nie przystał. Szpital zatrudnia go na kontrakt. Pan doktor będzie u nas zarabiał dużo, dużo mniej niż w Kaliszu. Uspokajam, że nie będzie to nawet 1 mln zł rocznie, tylko mniej.
Zaproponowałam mu stawkę adekwatną i podobną do tej, jaką miał u nas jego poprzednik. Zgodził się i zadeklarował, że przeniesie się na stałe do Zakopanego - mówi Onetowi Regina Tokarz, dyrektor Szpitala Powiatowego im. dr. Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem.

Szpital zapewnił mu na razie mieszkanie służbowe. Dyrektor zakopiańskiej lecznicy przyznaje, że bardzo się cieszy z zatrudnienia prof. Samulaka. "To uznany, renomowany specjalista" - dodaje.
A sam prof. Samulak nie ukrywa zadowolenia ze zmiany miejsca pracy.
— Jestem bardzo szczęśliwy, że trafiłem do Zakopanego. Kocham Tatry. To jeden z najpiękniejszych zakątków Polski. Tym samym pracując w Zakopanem, połączę przyjemne z pożytecznym — powiedział dziennikarzowi Onetu prof. Dariusz Samulak.

Lekarz ma odważne i ambitne plany rozwoju zakopiańskiego oddziału ginekologiczno-położniczego, m.in. planuje szkolenia dla położnych, by mogły same podawać rodzącym kobietom znieczulenie. Szczegóły ma przedstawić podczas konferencji prasowej. Więcej na temat nowego rozdziału kariery prof. Samulaka przeczytacie TUTAJ.
PRZECZYTAJ TAKŻE:

Napisz komentarz
Komentarze