Reklama
środa, 13 maja 2026 02:28
Reklama
Reklama
Reklama

Mechanik precyzyjny szefem biura promocji miasta

Specjalista od promocji Kalisza po zawodówce. Zaledwie takim wykształceniem może się pochwalić Marcin Andrzejewski, który w ratuszu zarządza grupą 10 pracowników i decyduje o metodach promocji i kreowania wizerunku Kalisza. Radnych opozycji oburza nie tylko jego wykształcenie, ale i to że zatrudniony jest na umowę zlecenie, a na jego stanowisko nie ogłoszono konkursu. Awantura wokół Andrzejewskiego zdominowała czwartkową sesję Rady Miejskiej.   
Mechanik precyzyjny szefem biura promocji miasta

Postać Marcina Andrzejewskiego wywołuje kontrowersje od pierwszego dnia jego pracy w urzędzie. Zatrudniony bez konkursu, objął stanowisko koordynatora Biura ds. Promocji i Informacji Miejskiej, co oznacza, że kieruje pracą 10-osobowego zespołu. Do niedawna władze miasta skutecznie jednak odmawiały jakichkolwiek informacji związanych z jego osobą. - Utajnianie pracy, warunków zatrudnienia i płacy pana Andrzejewskiego przez prezydenta Sapińskiego i Kościelnego jest skandaliczne i niepojęte – mówił Dariusz Grodziński, radny PO.

By rozwiać wątpliwości dotyczące pracy koordynatora, zaproszono go na wtorkowe obrady Komisji Rozwoju, Mienia Miasta i Integracji Europejskiej. Radni pytali go m.in. o plany dotyczące pracy w Urzędzie, doświadczenie zawodowe i wykształcenie. Oto co powiedział o sobie Marcin Andrzejewski:

- Ze szkołą zasadniczą nie mógłby być nawet zwykłym pracownikiem Urzędu Miejskiego, a co dopiero koordynatorem czy piastującym inne stanowisko kierownicze – podkreślał Grodziński. Według opozycji brak wykształcenia jest głównym powodem, dla którego Marcin Andrzejewski zatrudniony jest na umowę zlecenie, a nie etat. Radni mają także zastrzeżenia co do jego metod działania.

Zdjęcie z oficjalnego profilu Marcina Andrzejewskiego na portalu społecznościowym

- To, co ten pan wyprawia publicznie jako przedstawiciel miasta, obściskując się z jakimś namiotem, czy prezentując puszki piwa na oficjalnej imprezie sportowej jest niedorzeczne. To już nas nie bawi, na początku się śmialiśmy, ale teraz już nas to nie bawi – mówili radni.

Z pracy koordynatora jest za to zadowolony jego przełożony, czyli prezydent Kalisza. - Promocja idzie świetnie, ludzie przychodzą przed ratusz, są zadowoleni z tego, jak są informowani, no więc pan Andrzejewski jest zagrożeniem dla opozycji, dlatego jest atakowany – uważa Grzegorz Sapiński.

To zdjęcie Marcina Andrzejewskiego z młodymi sportowcami i... sześciopakiem piwa, zamieszczone zostało na stronie Urzędu Miasta i wywowąło prawdziwą burzę

Opozycja walczyła także o odtajnienie zarobków osób zatrudnionych przez Urząd Miejski na umowy cywilno-prawne, czyli m.in. Marcina Andrzejewskiego. Projekt uchwały o wprowadzeniu Elektronicznego Rejestru Umów Publicznych radni PO złożyli w kwietniu. Pozytywnie zaopiniowały go komisje Rady Miejskiej, ale zanim Rada Miejska zdążyła poddać go pod głosowanie, 10 czerwca zarządzenie w tej sprawie wydał prezydent Grzegorz Sapiński. Taki rejestr dostępny będzie od lipca. - Teraz trzeba pilnować prezydenta Sapińskiego żeby się nigdy z tego zarządzenia nie wycofał. Ja mu najnormalniej w świecie nie ufam – mówi Dariusz Grodziński.

Katarzyna Krzywda, fot. autor, arch. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 19 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama