Reklama
środa, 13 maja 2026 02:37
Reklama
Reklama
Reklama

Matka Boska ma twarz… kaliszanki

Jej twarz nieświadomie każdego dnia oglądają dziesiątki kaliszan, którzy mijają kościół na Majkowie. Ona sama przechodzi nad tym do porządku dziennego, bo będąc córką jednego z najsłynniejszych kaliskich artystów naturalnym jest, że pozuje się do niektórych jego dzieł. Marta Oźmina-Wypych opowiedziała nam nie tylko, jak wspomina współpracę z tatą, ale i o tym, jak oddała swój wizerunek samej Matce Boskiej.
Matka Boska ma twarz… kaliszanki

Rok 1989. Wiesław Oźmina otrzymuje propozycję wykonania rzeźby Matki Boskiej, która miałaby stanąć w Kościele pw. Najświętszej Maryi Panny na Majkowie. Długo się nad nią zastanawia. Przyjmuje propozycję. Równie szybko decyduje, czyją twarz będzie miała Maryja. - To było sprawą naturalną, że tato miał mnie pod ręką, więc jego córeczka będzie pozować – wspomina Marta Oźmina-Wypych.

Marta Oźmina-Wypych pozowała ojcu - artyście, mając 18 lat


I tak córka artysty, oddała swój wizerunek samej Matce Boskiej. Od 25 lat wierni patrzą więc na twarz 18-letniej wówczas Marty, dla której dziś rzeźba to nie tylko powód do dumy, ale i pamiątka po zmarłym tacie. - Muszę przyznać, że bardzo się cieszę, że mam swoją rzeźbę. To jest dla mnie niesamowita pamiątka, bliska mojemu sercu. Zostanie to na lata, na wieki może – dodaje.

Wiesław Oźmina tuż po wykonaniu rzeźby, 25 lat temu

Uwieczniony w przestrzeni miejskiej został nie tylko wizerunek pani Marty, ale również jej brata, który jako dziecko pozował m.in.do płaskorzeźby poświęconej dzieciom germanizowanym na murze kościoła pw. Świętej Rodziny w Kaliszu.


Tablica ku czci germanizowanych dzieci znajdująca się na Rogatce wykonana przez Wiesława Oźminę. Do jednej z postaci pozował syn artysty. 

Artysta użył też swojego własnego wizerunku. Wykorzystał go do wykonania jednego ze swoich najsłynniejszych dzieł - wykonanej w 2000 roku statuy Chrystusa na Golgocie w Sadowiu u O.O. Pasjonistów. Ta rzeźba jest dla pani Marty wyjątkowa. - To jest takie sentymentalne, bardzo bliskie mojemu sercu. Nawet łezka się kręci w oku – dodaje wzruszona kaliszanka.

Matka Boska z twarzą kaliszanki znajduje się nad wejściem do kościoła na osiedlu Majków

Wiesław Andrzej Oźmina, kaliski rzeźbiarz, autor wielu pomników, które na stałe wrosły w pejzaż naszego miasta zmarł w kwietniu 2013 roku. Spod jego ręki wyszły m.in. medaliony z podobiznami sławnych kaliszan znajdujące się przy Głównym Rynku, tablica ku czci germanizowanych dzieci na Rogatce czy Pomnik Katyński. Dziś córka kontynuuje jego dzieło. Prowadzi jego pracownię, wykonuje statuetki i medale, m.in. z okazji dorocznego Forum Medycznego w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej.

Katarzyna Krzywda, fot. autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 19 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama