Reklama
środa, 13 maja 2026 02:31
Reklama
Reklama
Reklama

6 lat więzienia dla syna byłego policjanta

6 lat spędzi w więzieniu Adrian K., syn kaliskiego, byłego już, policjanta. Chłopak w styczniu 2011 roku ugodził nożem 26-letniego mężczyznę. To drugi wyrok w tej sprawie. Wcześniej mężczyzna usłyszał wyrok 4 lat pozbawienia wolności, ale na skutek odwołania prokuratury sąd tę karę podwyższył.

Prokuratura wnosiła o 8 lat pozbawienia wolności. Takiej samej kary dla Adriana K. żądał pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego. Sąd pierwszej instancji skazał 24-latka na 4 lata pozbawienia wolności. W poniedziałek, 8 czerwca sąd drugiej instancji podwyższył karę o 2 lata. - Stopień zawinienia i szkodliwości społecznej jest taki, że wymaga adekwatnego ukarania. Sprawiedliwość wymaga tego, by oskarżony przebywał w izolacji więziennej. Zdaniem sądu odwoławczego 6 lat pozbawienia wolności jest tą karą sprawiedliwą – mówiła sędzia Elżbieta Kościelniak. – Za okoliczności łagodzące sąd wziął wiek Adriana K. i w miarę ustabilizowane życie. Można powiedzieć, że jego agresja znalazła ukierunkowanie w tym, że zaczął ćwiczyć sporty walki i miał osiągnięcia. Poza tym okoliczności tej sprawy pozwalają na to, że jego zachowanie wymaga surowego ukarania. Bez powodu podbiegł do obcego człowieka i zadał mu silny cios nożem. Oskarżony pozostawił swoją ofiarę, nie udzielając jej pomocy, a później próbował mataczyć.

Sędzia zwróciła także uwagę na sposób obrony Adriana K. w czasie procesu. Mężczyzna próbował zrzucić winę na Jakuba P., drugiego oskarżonego w tej sprawie, miał żal, że musi przebywać w areszcie i nie może spotykać się z narzeczoną oraz bawić się w dyskotekach, a także o to, że uniemożliwiono mu uprawianie sportu i odpowiednią rehabilitację złamanej ręki. Sąd podkreślił, że roszczeń ze strony oskarżonego było wiele, ale skruchy za spowodowanie poważnej choroby u poszkodowanego Adrian K. nie wyraził ani razu.

Drugi oskarżony Jakub P., obecnie 28-letni mężczyzna, początkowo usłyszał wyrok 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Sąd odwoławczy, ze względu m.in. na jego postawę w czasie procesu i opinię z miejsca zamieszkania, złagodził karę do 1 roku i 6 miesięcy.

Do zdarzenia doszło 15 stycznia 2011 roku. Adrian K. powiadomił swojego znajomego Jakuba P., że w jednym z lokali spotkał kaliszanina, z którym Jakub P. miał na pieńku; mężczyzna zeznawał przeciwko niemu w sprawie o przyłaszenie samochodu. Jakub P. postanowił się zemścić. W czasie procesu zeznał, że chciał jedynie pobić mężczyznę. Inne plany miał jednak Adrian K., który zadał ofierze niebezpieczny cios nożem w brzuch.

Ciężko ranny 26-latek sam doczołgał się do domu, skąd wezwana została karetka. Przeszedł skomplikowaną operację ratującą życie. Według biegłych cios spowodował 80-procentowy uszczerbek na jego zdrowiu. Policja przez kilka dni szukała podejrzanych. Jak się okazało jednym z nich był syn ówczesnego funkcjonariusza kaliskiej policji. Około dwa lata temu ojciec Adriana K. przeszedł na emeryturę. Długo też nie można było rozpocząć procesu ze względu na niestawianie się oskarżonych przed sądem. Dzisiejszy wyrok jest prawomocny. Żaden z mężczyzn nie pojawił się w sądzie.

Przed kaliskim sądem toczy się też proces cywilny o odszkodowanie dla zaatakowanego 30-latka. 

AW, zdjęcie arch.  


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 19 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama