Reklama
środa, 13 maja 2026 03:11
Reklama
Reklama
Reklama

Wakat w straży miejskiej. Kandydaci musieli napisać… dyktando

Wcześniej było ich nawet 40, teraz jest tylko 2. Kandydaci ubiegający się o pracę strażnika miejskiego w Kaliszu są już po rozmowie kwalifikacyjnej, teście wiedzy, zadaniach sprawnościowych i … dyktandzie. To ostatnie wypadło bardzo słabo. Komisja zlicza teraz punkty za poszczególne etapy rekrutacji. 
Wakat w straży miejskiej. Kandydaci musieli napisać… dyktando

Wakat w Straży Miejskiej Kalisza wynika ze zwolnienia się jednego z funkcjonariuszy. Znalazł on zatrudnienie gdzie indziej i zrezygnował z pracy w tej jednostce. Ogłoszenie o naborze umieszczono 13 kwietnia w Biuletynie Informacji Publicznej Straży Miejskiej Kalisza i na tablicy ogłoszeń w siedzibie straży przy ulicy Krótkiej. I tu najprawdopodobniej tkwi przyczyna drastycznie zmniejszonej liczby kandydatów. W marcu 2014 roku w naborze do straży miejskiej brało udział 36 kandydatów. Parę miesięcy wcześniej chętnych było aż 40. - Wcześniej nie mieliśmy swojego BIP-u i informację o wakatach zamieszczaliśmy na stronie Urzędu Miejskiego. Ta strona jest odwiedzana przez szerokie grono kaliszan. O naborze szybko pisały też lokalne media. Informacja docierała zatem do wielu osób, nie wszystkie były ukierunkowane na wykonywanie zawodu strażnika miejskiego. Ja uważam, że jeżeli ktoś chce u nas pracować, to musi to być człowiek zmotywowany. W poprzednich naborach większość kandydatów to były osoby, które brały udział w rekrutacji na zasadzie „może się sprawdzę”  – wyjaśnia Dariusz Hybś, komendant Straży Miejskiej Kalisza.


Szef jednostki wychodzi z założenia, że jeżeli ktoś planuje związać swoją przyszłość z takim typem służby, to z pewnością śledzi Biuletyn Informacji Publiczne kaliskiej jednostki. Nabór jest już na końcowym etapie: za dwoma kandydatami jest już rozmowa kwalifikacyjna, test z wiedzy na temat straży miejskiej, zadania sprawnościowe i … dyktando.


- Niestety wypadło ono dość słabo. Zakładaliśmy możliwość popełnienia 4 poważnych błędów. Kandydaci mieli ich więcej. Dyktando ma sprawdzić, jak u chętnych wygląda znajomość ortografii. Każdy strażnik pisze przecież notatki służbowe i chcielibyśmy, żeby były one poprawne pod względem językowym i ortograficznym – mówi Dariusz Hybś.


Który z dwóch kandydatów zostanie strażnikiem miejskim? Wyniki rekrutacji mają zostać ogłoszone niebawem. Komisja zlicza punkty z poszczególnych etapów. Najpóźniej od czerwca zwycięzca zacznie pracę w jednostce przy ulicy Krótkiej. Przez 2-3 miesiące będzie on obserwowany przez kierownictwo straży miejskiej. Będzie pracował na ulicach Kalisza, w patrolach dwuosobowych, pod ścisłym nadzorem starszych kolegów. Nowo przyjęty funkcjonariusz w tym czasie nie będzie chodził w mundurze. Takie prawo otrzyma, gdy stanie się pełnoprawnym strażnikiem miejskim, czyli odbędzie miesięczne szkolenie w Warszawie lub w Gdańsku, po czym zda państwowy egzamin teoretyczny i praktyczny. 

Komendant Straży Miejskiej Kalisza nie wyklucza, że jeszcze w tym roku zostanie ogłoszony kolejny nabór na stanowisko strażnika. Kandydat musi mieć co najmniej 21 lat i średnie wykształcenie, być niekaralny, sprawny fizycznie i dobrze poruszać się w przepisach, które dotyczącą tej służby.

 Zainteresowani powinni sprawdzać BIP Straży Miejskiej Kalisza http://smkalisz.bip.gov.pl/

Agnieszka Gierz, fot. autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1005 hPa
Wiatr: 24 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama