Reklama
środa, 13 maja 2026 03:03
Reklama
Reklama
Reklama

Historia kaliskiej „betonki” ZDJĘCIA

Podest na Głównym Rynku Kalisza, nazywany pieszczotliwie „betonką”, ma - wedle najnowszych informacji Urzędu Miejskiego - z placu przed ratuszem niebawem zniknąć. Wielu odetchnęło z ulgą. Trudno jednak nie zauważyć, że znienawidzony przez historyków sztuki i regionalistów, wyśmiewany przez mieszkańców „pomnik niczego” był też jednak przydatny.  
Historia kaliskiej „betonki” ZDJĘCIA

Niby nikt nie wie, po co jest ta „betonka”, a jednak w razie potrzeby zawsze była jak znalazł, zaskakująco wielofunkcyjna.  To tutaj z mieszkańcami spotykali się politycy - i ci urzędujący, i ci kandydujący. To właśnie na betonce w ubiegłym roku spotkał się z mieszkańcami miasta prezydent Bronisław Komorowski. Tutaj występowali rozmaici artyści. Tutaj odbywały się i koncerty, i przedstawienia, i nabożeństwa.

„Betonka” cierpliwie służyła jako mównica podczas oficjalnych uroczystości, była sceną dla artystów, widownią dla publiczności, placem zabaw dla dzieci, dobrym punktem obserwacyjnym dla reporterów, miejscem spotkań i wypoczynku - dla wszystkich. Dzisiaj złośliwi mówią, że jeśli coś jest do wszystkiego - to także do niczego i dlatego „betonkę” należy rozebrać. A teraz, kiedy jest już mocno nadszarpnięta zębem czasu, jej brzydota rzuca się w oczy jeszcze bardziej, niż przed laty.

„Betonkę” wybudowano grubo ponad 30 lat temu. Była jednym z elementów przeprowadzanej na przełomie lat 70. i 80. rewaloryzacji Głównego Rynku. Jak wspomina nasz redakcyjny kolega Robert Kuciński, w latach 80. student Państwowego Studium Kulturalno-Oświatowego, już wtedy mieszkańcy miasta nazywali ją „cokołem” lub „pomnikiem Nietzschego”.  - W 1987 roku jako PSKO organizowaliśmy na Głównym Rynku happening - wspomina Robert Kuciński. - W trakcie happeningu postaci m.in. wchodziły kolejno na, jak to określił jeden z naszych wykładowców, „nie wiadomo czemu służący podest”.

Lata minęły, a kolejne pokolenia nadal nazywają betonkę „pomnikiem Nietzschego”. - Zeszpecony Główny Rynek z kamiennym podestem zwanym potocznie „betonką” pozostaje „wizytówką” Kalisza – piszą w jednym ze swoich artykułów dla tygodnika „Życie Kalisza” regionaliści Anna Tabaka i Maciej Błachowicz. Dzisiaj tę „wizytówkę” właśnie jako  „pomnik Nietzschego” zna już cała Polska, bo betonka stała się internetowym memem. Skojarzenia z sylwetką i poglądami niemieckiego filozofa to nie tylko czysto fonetyczna zabawa (nazwisko Nietzschego czyta się tak jak słowo „niczego”). Niektórzy dopatrują się w tym głębszego sensu. Wszak Nietzsche zajmował się m.in. filozofią nihilizmu, którą encyklopedie określają pokrótce jako „pogląd filozoficzny całkowicie lub częściowo negujący istnienie pewnych bytów”. A na betonce, jak widać, nie ma nic, jest więc zaprzeczeniem istnienia. A kiedy kilka lat temu Miasto zaczęło przymierzać się do rewitalizacji śródmieścia, w pierwszej kolejności zaczęto kwestionować także sens istnienia samej „betonki”.


W przygotowanej specjalnie dla czytelników naszego portalu dokumentujemy losy „betonki” - od lat 90. do teraz. Fotografie archiwalne z lat 90. pochodzą z archiwum kaliskiego fotoreportera Eligiusza Zybury. Te nieco nowsze to fotografie autorstwa reporterów naszej redakcji i  (z lat 2007 i nowsze) Jakuba Seydaka, kaliskiego fotoreportera współpracującego z lokalnymi mediami.

Mirosława Zybura, arch. Eligiusz Zybura


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1005 hPa
Wiatr: 24 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama