Reklama
środa, 13 maja 2026 03:11
Reklama
Reklama
Reklama

Piotr Duda w regionie. Spotkał się z pracownikami Winiar

W Kaliszu obraduje Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność”. Władze związku z przewodniczącym Piotrem Dudą na czele spotkały się także z dyrekcją i pracownikami fabryki Nestle Winiary. Kaliski zakład jest jednym z tych, gdzie współpraca dyrekcji i związkowców przebiega bardzo dobrze.   

W Nestle Winiary szefostwo „Solidarności” spędziło całe przedpołudnie, zwiedzając zakład i rozmawiając tak z dyrekcją fabryki, jak i pracownikami. „Solidarność” w Winiarach zrzesza jedną trzecią z około 900 pracowników. Kaliski zakład jest na mapie Wielkopolski, obok fabryki Volkswagena w Poznaniu, jednym z tych, gdzie współpraca dyrekcji i związkowców jest bardzo dobra i zdaniem Piotra Dudy przekłada się także na dobre warunki pracy. - Jeżdżąc po regionie, wpadam ze skrajności w skrajność. Są pracodawcy, którzy traktują pracownika przedmiotowo – mówi Piotr Duda, przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”. - Dzisiaj mamy do czynienia z niestabilnym zatrudnieniem. Mówimy tutaj o umowach śmieciowych, o pracownikach, którzy mają umowy na czas określony przez te piętnaście, dwadzieścia lat. W Winiarach tego nie ma. Jest ta tymczasowość, czy bardziej sezonowość wynikająca ze specyfiki zakładu  pracy, ale część pracowników znajduje pracę na stałe, często jest tak w przypadku osób młodych.

Jak podkreśla Andrzej Nowacki, przewodniczący związków zawodowych w Winiarach, tak dobra współpraca to wynik długoletnich doświadczeń i wypracowywania kompromisów. Tutaj związkowcy są partnerami w prowadzeniu biznesu. - Nie da się prowadzić biznesu, jeśli kapitał będzie jechał jednym torem, a ludzie będą szli drugim torem. Te tory im się rozjadą na dłuższą metę. Nie da się robić biznesu, jeśli nie ma wspólnych działań i jakiegoś wizerunku dla tej firmy. To jest podstawa i filozofia firmy Nestle, że jest to działanie, wytyczony cel i trzeba tylko znaleźć półśrodki albo konkretne rozwiązania żeby tam dojść – mówi Andrzej Nowacki.

Obrady Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” w Kaliszu to duże wydarzenie dla działaczy regionu. Jak podkreśla Jan Mosiński, przewodniczący „Solidarności” w Wielkopolsce Południowej, to także dowód zaufania dla miejscowych władz związku, który w naszym regionie zrzesza około 6500 osób. Dzisiaj związkowcy stawiają przede wszystkim na szkolenia swoich działaczy, tak by ci mogli swobodnie prowadzić rozmowy z pracodawcami. - Profesjonalizujemy kadrę działaczy związkowych, tak aby spokojnie mogli się komunikować z pracodawcami, prowadzić negocjacje. Życie codzienne działacza związkowego na poziomie zakładu pracy jest szalenie napięte, to jest stres, ciągła presja oczekiwania na poprawę warunków pracy – mówi Jan Mosiński z NSZZ „Solidarność” Wielkopolska Południowa. – Żeby mieć też doświadczonych działaczy, kładziemy nacisk na szkolenia merytoryczne. One są żmudne, wielogodzinne, ale przynoszą efekty. W regionie Wielkopolska Poludniowa, w relacjach dwóch rozbieżnych światów – świata pracy i świata biznesu dość dobrze się komunikujemy. Potrafimy rozumieć sytuację jednej i drugiej strony.

Do Kalisza razem z Piotrem Dudą przyjechało w sumie stu członków Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”. Obradują od godziny 14:00 w Sali Recepcyjnej kaliskiego ratusza. Wcześniej spotkali się także z prezydentem miasta.

Mirosława Zybura, fot. AW, autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1005 hPa
Wiatr: 24 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama