Reklama
środa, 13 maja 2026 03:05
Reklama
Reklama
Reklama

Ostatnie pożegnanie Jadzi i Madzi. Tajemniczy list zapowiadał dramat?

Dziś w Kobylej Górze pożegnano dwie tragicznie zmarłe siostry Madzię (13 l.) i Jadzię (9 l.). Na ich grobie spoczęło wielkie serce z białych róż.
Ostatnie pożegnanie Jadzi i Madzi. Tajemniczy list zapowiadał dramat?

Źródło: ostrow24.tv

W ostatnim pożegnaniu wzięło udział wielu mieszkańców gminy. Na wstęgach pożegnał je ojciec i Ola (starsza wiekiem, niepełnosprawna siostra), która w chwili tragedii była w szkole.

– Ludzkie sprawy nie są łatwe. Wszyscy doświadczamy ludzkiej niemocy i żałoby – mówił ksiądz, celebrujący mszę pogrzebową, który dodawał żałobnikom otuchy, wiary i nadziei. Nikt jednak nie mógł zapomnieć o tym, co wydarzyło się tydzień temu.

Przypomnijmy, że dramat rozegrał się 20 kwietnia na uboczu malowniczej miejscowości. Ojciec po powrocie z pracy odkrył ciała córek. Nieprzytomną żonę z ranami ciętymi znalazł w łazience.

Śledczy poinformowali, że znany jest mechanizm śmierci dziewczynek: starsza zmarła od kilkudziesięciu ran kłutych, głównie w okolicach szyi i głowy. Młodsza miała tylko otarcia na szyi i zdaniem biegłych najprawdopodobniej została uduszona. Prokuratura nie postawiła jeszcze nikomu zarzutów w tej sprawie, ale jedna z hipotez śledczych zakłada, że to matka zabiła dwie córki, a potem sama próbowała popełnić samobójstwo. 47-letnia matka dziewczynek po zdarzeniu została w ciężkim stanie przetransportowana LPR-em do kaliskiego szpitala. 

Jednym z wątków badanych przez prokuraturę jest sprawa listu, który 47-latka wysłała do Wydziału Rodziny i Nieletnich Sądu w Ostrzeszowie na przełomie marca i kwietnia. Jak podaje PAP - jego treść była dziwna, nielogiczna. 

Sędzia z urzędu wszczęła procedurę wyjaśniającą, czy w rodzinie nie dzieje się coś złego. Głównie skupiono się na tym, czy 47-latka nadal może być opiekunem prawnym 19-letniej córki z niepełnosprawnościami. Poproszono również szkołę, w której uczyły się Jadzia i Madzia o wydanie opinii na temat sióstr. Ta nie miała żadnych zastrzeżeń co do zachowania dziewczynek ani do matki.

Dzień przed dramatem w ostrzeszowskim sądzie zaplanowano posiedzenie z udziałem 47-letniej matki. Kobieta na nie się nie stawiła. Dzień później doszło do tragedii.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Dramat 30.04.2023 13:07
Dramat ... I już jakaś menda poleciała z aparatem na pogrzeb

jolka 28.04.2023 10:05
Jak zwykle nic się nie działo, nikt nic nie widział, cudowna rodzina!!!! Mamy u nas w bloku rodzinę gdzie dziecko jak wychodzi z windy to zapiera się rączkami, żeby nie iść do domu !!!! Temat zgłaszany na policję do opieki i nic zero reakcji urzędy mówią, że to porządna rodzina i nie mają zastrzeżeń !!! Sąsiadka była u tej kobiety to usłyszała w drzwiach " a co do opieki mnie podasz no to podaj " i zatrzasnęła jej drzwi przed nosem. Dzielnicowy poinformowany i nic z tym nie robi. Czyli musi dojść do tragedii bo nasze służby interweniowały luki w prawie są takie jakie są. Tragedia tylko za wszystko płacą nie winne dzieci

gość 28.04.2023 09:54
Uważam , że sąd po otrzymaniu tego listu powinien natychmiast pofatygować się osobiście sprawdzić co się w tej rodzinie dzieje, a nie posługiwać się pisemkami. Opieszałość urzędników jest bezsprzecznie winą tego nieszczęścia.

Dog 28.04.2023 07:26
Z innych portali wyczytałem, że Krystyna K. do sądu pisała dwukrotnie w sposób chaotyczny i nieskładny. Pierwsze pismo wysłała w styczniu br. wyrażając w nim brak dostatecznej opieki państwa i niewydolność systemu. Kolejne pismo wysłała na przełomie marca i kwietnia, gdy otrzymała wezwanie na posiedzenie sądu. Wówczas napisała, iż nie odda dziewczynek. Wiem, że sąd szybko zainteresował się z urzędu sprawą, dokonał w szkołach wywiadu ale czy faktycznie zrobił wszystko?! Uważam, że należało do matki wysłać policję choćby pod pretekstem wykonania wywiadu środowiskowego. Ocena stanu zdrowia psychicznego matki budzi już wątpliwości z jej pism więc z pewnością potwierdziłaby się w rozmowie a przy zasadnych wątpliwościach można byłoby wezwać pogotowie, które ma możliwość zabrania na przymusowe leczenie. Może coś w przepisach prawnych należałoby zmienić aby za fatalny stan zdrowia rodzica nie płaciły dzieci najwyższą cenę?!

Kobieta 30.04.2023 11:42
To prawda...nie ma co liczyć na pomoc panstwa, najlepszym i najszybszym rozwiązaniem jest zabrać dzieci i po sprawie...czy o to w tym wszystkim chodzi? A potem wielkie rozczarowanie i pomstowanie na matkę...nie będę osądzać i inni też nie powinni, bo okoliczności są różne, ale w jakim stanie psychicznym była ta kobieta, skoro zrobiła coś tak bardzo strasznego...😔

zxc 27.04.2023 21:24
odpusccie ten dokladny opis smierci, sama w sobie jest wystarczajaco makabryczna. Czy dla tych dziadowskich klikniec nalezy dokladnie opisywac jak zginely dzieci. Prosze nie warto, nie utrzymujecie sie z klikniec po co konkurowac z tablojdami, a do kazdego kto chce wiedziec jak zostaly zamordowane dzieci na prawde nie wstyd ?

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1005 hPa
Wiatr: 24 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama