Reklama
środa, 13 maja 2026 02:33
Reklama
Reklama
Reklama

Fitness sposobem na życie

Zaczęło się od niewinnych ćwiczeń, by zrzucić kilka zbędnych kilogramów. Dziś siłownia i fitness wyznaczają jej rytm dnia. Kaliszanka Sylwia Sztark od dwóch lat regularnie trenuje i zaczyna odnosić sukcesy. W Debiutach Polskiego Związku Kulturystyki, Fitness i Trójboju Siłowego 2014 i zdobyła medal za piąte miejsce.
Fitness  sposobem na życie

Debiuty Polskiego Związku Kulturystyki, Fitness i Trójboju Siłowego to ogólnopolska impreza, w której udział może wziąć każdy, kto wyczynowo uprawia kulturystykę lub fitness. W tym roku na wybiegu w Ostrowi Mazowieckiej, w kategorii bikini fitness, zaprezentowała się 22-letnia Sylwia Sztark. Żeby znaleźć się w fazie finałowej i zająć piąte, medalowe miejsce kaliszanka przez dwa lata rzeźbiła swoje ciało. A zaczęło się kilka lat wcześniej. Sylwia poszła na siłownię, bo chciała zrzucić kilka zbędnych kilogramów. - Początkowo chodziłam na siłownię tylko po to, żeby trochę poćwiczyć, bez większego zaangażowania. Zaczynałam na maszynach cardio, czyli na rowerkach. W ogóle nie dotykałam ciężarów, bo byłam przekonana, że kobiety, które ćwiczą na siłowni to zaraz będą wielkie jak Schwarzenegger – mówi Sylwia Sztark.

Teraz tydzień życia Sylwii Sztark wyznaczają treningi. Kaliska debiutantka trenuje zgodnie z cyklem: trzy dni ćwiczeń i dzień wolny. Każdy trening to dwa razy po 45 minut, a do tego dochodzi odpowiednia dieta. - Lepiej czuję się jedząc czysto kulturystycznie. Mam świra na tym punkcie, trzymam się tego bardzo i jestem dla siebie bardzo rygorystyczna – zdradza kaliszanka.

Debiuty Polskiego Związku Kulturystyki, Fitness i Trójboju Siłowego. Sylwia Sztark pierwsza z lewej.

Chociaż Sylwia połknęła fintessowego bakcyla to przyszłość wiąże z zarządzaniem logistyką, którą studiuje stacjonarnie w Kaliszu. Oprócz tego jest studentką wychowania fizycznego i pracuje w recepcji jednej z kaliskich siłowni.  Zdaje się przeczyć panującym stereotypom, że na siłowni pokazują się tylko napompowani mięśniacy. - Nie wiem jak mnie ludzie postrzegają, bo nikt tego nie powie, ale słyszałam komentarze, że jak dziewczyna ma kostkę to jest jak facet, a sam np. ma wielki brzuch, siedzi przed telewizorem i nie ruszy się na siłownię – mówi Sylwia Sztark.

Jest drobna i niska. Sama przyznaje, że może nie podnosi wielkich ciężarów, ale dwanaście powtórzeń w serii zrobi bez mniejszego problemu. Kaliska medalistka jest samoukiem; najpierw na siłownię przychodziła z kartką z ćwiczeniami, które znalazła w Internecie, potem podjęła współpracę z Aliną Petkę, byłą zawodniczką fitness z Gdańska, ale jest to raczej współpraca na odległość. Pomocni są też koledzy z siłowni. Teraz Sylwia przygotowuje się do Mistrzostw Polski w Kulturystyce i Fitness w Kielcach, które odbędą się już 26 kwietnia. Debiutantka zauważyła, że przed latem ruch w siłowniach jest większy. Kobiety pojawiają się na miesiąc lub dwa, żeby odzyskać figurę i znikają. Sylwia drugiej takiej jak ona w Kaliszu nie zna.

Ewelina Samulak, RED, fot. ES


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 19 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama