Reklama
niedziela, 27 września 2026 12:18
Reklama
Reklama
Reklama

Niech sklep z dopalaczami będzie w ratuszu!

-  Niech sklep z dopalaczami będzie w ratuszu! Wtedy zobaczycie, co przeżywamy! – mówili zdenerwowani mieszkańcy miasta na spotkaniu poświęconemu problemowi dopalaczy. Zaczepianie, wyłudzanie pieniędzy, straszenie, nie wspominając o niszczeniu klatek schodowych i podwórza – ludzie są już na skraju wytrzymałości psychicznej. Władze Kalisza odpowiadają: Ogranicza nas prawo.
Niech sklep z dopalaczami będzie w ratuszu!

Dopalaczom poświęcono piątkowe spotkanie w ratuszu, zorganizowane z inicjatywy Rady Osiedla Śródmieście I. Po jednej stronie zasiadły władze Kalisza i przedstawiciele  służb. Po drugiej – mieszkańcy, którzy bezpośrednio odczuwają skutki funkcjonowania sklepów z dopalaczami. Wśród wypowiedzi tych pierwszych ciągle przewijało się jedno sformułowanie: „Ogranicza nas prawo”, choć jeszcze niedawno – podczas podsumowania pierwszych 100 dni nowej władzy – rządząca koalicja chwaliła się walką z dopalaczami.  Stojąc twarzą w twarz z rozsierdzonymi kaliszanami, samorządowcy musieli przyznać wprost, że nic nie mogą zrobić. - Piłeczka jest po stronie parlamentarzystów. Gdyby wszedł prawdziwy odgórny zakaz, to my byśmy mieli tylko konieczność wykonania go i zachowania się zgodnie z ustawą – mówił Grzegorz Sapiński, prezydent Kalisza. - Mamy bardzo kulawe, koślawe prawo, które daje nam tylko ograniczone możliwości – dodała Karolina Pawliczak, wiceprezydent Kalisza.

Podusmowując pierwsze 100 dni, koalicja rządząca chwaliła się walką z dopalaczami. Stojąc przed mieszkańcami musiała przyznać, że nic nie jest w stanie zrobić.  

Dopalacze nie są na liście substancji psychoaktywnych, a ich zażywanie i sprzedaż (oficjalnie oferowane są jako przedmioty kolekcjonerskie) nie są prawnie zabronione. Problem z roku na rok staje się coraz większy, a prace w Sejmie nad ukróceniem tego procederu posuwają się w ślimaczym tempie. Poinformowanie mieszkańców o kompetencjach władz Kalisza i odpowiednich służb w zakresie walki z dopalaczami było głównym celem piątkowego spotkania. O kontrolowaniu okolic sklepów i czynnościach, jakie mogą podjąć mówili komendant Straży Miejskiej Kalisza, Dariusz Hybś i mł. insp. Tomasz Francuszkiewicz, pierwszy zastępca komendanta miejskiego policji w Kaliszu. Jednak gdy do głosu doszli mieszkańcy, ostro wyrazili swoje niezadowolenie z działań obu tych służb. - My nie możemy wyjść w ogóle z mieszkania, z bloku. To towarzystwo wiecznie tam stoi, oni się bawią w chowanego z policją. Jak policja przyjeżdża to się chowają, odjedzie, oni to samo robią. Wchodzą na klatki schodowe, rysują, piszą po nich. Załatwiają tam swoje potrzeby fizjologiczne – relacjonował jeden z mieszkańców.

Kaliszanie mieszkający w bezpośrednim sąsiedztwie sklepów z dopalaczami nie chcieli słuchać, że samorząd i służby są bezradne

Czasem dochodzi do naprawdę niebezpiecznych sytuacji. Mieszkańcy okolic feralnych sklepów obawiają się o swoje bezpieczeństwo. - Mamy władzę, policję, straż miejską, która nic nie robi, nic, kompletnie nic. Ja mogę palcem pokazać: ten pan mnie napadł. To policja mówi: ma pan dowody? – krzyczał wyraźnie zdenerwowany kaliszanin. - Chodzą nie raz z takimi toporami, z siekierami przez ulicę. Niedawno mojej sąsiadce z bloku, starszej kobiecinie urwali torbę na pasku i ukradli ją. Ona miała tam tylko 20 złotych – wtórował mu starszy mężczyzna. Mieszkańcy Śródmieścia uważają, że policja i straż miejska niedostatecznie dbają o ich bezpieczeństwo. Patrole pokazują się bardzo rzadko, a wylegitymowanie podejrzanej grupki nic nie daje.

Instytucją, której zadaniem jest nadzorowanie handlu dopalaczami, jest Sanepid. Musi on jednak działać w granicach prawa, a to w praktyce oznacza długotrwałe procedury i mało radykalne środki karne. - W ramach obowiązujących przepisów prowadzimy naprawdę bardzo rygorystyczne postępowanie wobec osób, które wprowadzają do obrotu tzw. środki zastępcze. Od stycznia przeprowadziliśmy 15 kontroli i wydaliśmy 12 decyzji dotyczących zatrzymania produktów i ograniczenia działalności do 3 miesięcy. Zabezpieczyliśmy 795 opakowań tego asortymentu, z czego do badania trafią 43 artykuły. Nałożyliśmy w tym roku, wydając 6 decyzji, kary w wysokości 920 tysięcy złotych na osoby wprowadzające do obrotu środki zastępcze – podsumowała Barbara Gogolewska, p.o. dyrektora kaliskiego Sanepidu.

Kaliszanie oczekują od władz miasta i służb radykalnych rozwiązań

Jednak kary finansowe w ogóle nie działają na handlujących. Zresztą żadna nie została jeszcze zapłacona. Zamykane sklepy na drugi dzień są otwierane przez nowy podmiot gospodarczy.  - Oni sobie żartują z nas. Wy zamykacie, oni sobie otwierają. Wystawiają plakaty z napisem „Remont”, a sprzedają normalnie. To ja nie rozumiem tego w ogóle! – mówił oburzony mieszkaniec Kalisza.

- Kto dał zezwolenie na sprzedaż dopalaczy w tym miejscu u nas? Dlaczego pozwalacie na prowadzenie takiego sklepu? – pytał inny poirytowany uczestnik spotkania. - Są opinie prawne, wobec których nie możemy ograniczyć tej działalności gospodarczej – wyjaśniał z kolei włodarz miasta.- Nie należy to do kompetencji rady gminy ani też prezydenta. Ograniczenia takie mogą wynikać tylko z ustaw – wtórowała mu Karolina Pawliczak, która przytoczyła słowa z opinii radców prawnych dotyczącą zakazania działalności gospodarczej w tym zakresie. - Wychodzi na to, że to nigdy w życiu nic nie będzie załatwione, bo wszyscy tylko zrzucają jeden na drugiego – komentowali zdenerwowani uczestnicy spotkania.

Prezydent Grzegorz Sapiński nie potrafił uspokoić skołatanych nerwów uczestników spotkania

Według dziennikarza i radnego niezrzeszonego Krzysztofa Ścisłego, Miasto powinno zająć się w pierwszej kolejności właścicielami kamienic, w których funkcjonują sklepy z dopalaczami. - Mamy trzy sklepy: Złota, Śródmiejska i Łódzka w trzech prywatnych kamienicach. Jedna należy do radcy prawnego, druga do urzędnika z urzędu pracy (współwłaścicielką jest nauczycielka), a trzecia do osoby, która prowadzi całodobowy, bardzo duży klub gastronomicznych – mówił radny. - Podejmijmy działania  w stosunku do tych obywateli miasta Kalisza, którzy udostępniają swoje lokale i zacznijmy im zatruwać życie, tak jak oni nam zatruwają – stwierdził.

Władze Kalisza zapowiedziały, że utworzą specjalny zespół, który szczegółowo zajmie się problemem dopalaczy w mieście. Wiceprezydent Karolina Pawliczak zadeklarowała także, że samorząd postara się, by okolice sklepów z dopalaczami były częściej nadzorowane przez policję i straż miejską. Piątkowe otwarte spotkanie w ratuszu było pierwszym takim społecznym zebraniem na temat dopalaczy i z pewnością nie ostatnim.

Agnieszka Gierz, MIK, fot. Agnieszka Gierz


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 20°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1027 hPa
Wiatr: 9 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: miejscowy Treść komentarza: Wydaje mi się, że przed PKO SA mieścił się tam Oddział Narodowego Banku Polskiego panie redaktorze... Data dodania komentarza: 27.09.2026, 11:25 Źródło komentarza: Luksusowy hotel w Kaliszu? Jest jedna poważna przeszkoda Autor komentarza: kaczka Treść komentarza: Jak zwykle, ani ładu ani składu. Data dodania komentarza: 27.09.2026, 11:19 Źródło komentarza: Rozbudowują podmiejskie osiedle. „Stworzyć kompleksowy projekt” Autor komentarza: M. Treść komentarza: Weź się puknij. Po pierwsze to państwo powinno bezwzględnie pomagać w takich sytuacjach. Łapę po podatki wyciągają ale jak obywatel ma powazny problem to musi sam sobie radzić. Po drugie to mamy państwo które jest za bezwzględna ochrona życia także niech to życie ratuje i pomaga i będzie konsekwentne w swoich poglądach. A nie na zasadzie -masz ,radzić se teraz sam . Po trzecie te piekne domy w 90% są na potężne kredyty ,mlodzi ludzie są na początku ich spłacania, sprzedadzą dom o co? Pieniążki do banku i tyle. Albo jeśli nie są już na kredyt -sprzedadzą dom i co? Mają kupić kawalerkę w bloku na 5 piętrze i tego dzieciaka nosić? Fajne mieszkanie kosztuje niewiele mniej niż dom. Jak kogoś nie chce wspierać to nie wspieram,jak chce to daje i nic nie mówię. Ale najlepiej byc mendą w internecie i komentować pod artykułem o naprawdę ciężko chorej dziewczynce! Mądry jesteś? Data dodania komentarza: 27.09.2026, 10:17 Źródło komentarza: Ponad dziesięć tygodni przygotowań i skomplikowana operacja. Ania oddycha samodzielnie! Autor komentarza: Kalisz Treść komentarza: A ile może zarobić elektryk -elektromonter pracujący 8godzin w tygodniu przez 5 dni ?? Bez akordu , wie ktoś, to poproszę o kwotę netto . Data dodania komentarza: 27.09.2026, 00:46 Źródło komentarza: Pilnie poszukiwani! W tych zawodach brakuje rąk do pracy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama