Reklama
środa, 13 maja 2026 03:11
Reklama
Reklama
Reklama

Złoty rzut Góralskiego. Energa MKS pokonał w derbowym meczu Ostrovię (ZDJĘCIA)

To był wyjątkowy mecz, na który kibice obu drużyn czekali ponad pięć lat. Mowa o derbowym pojedynku szczypiornistów Energa MKS Kalisz z Arged KPR Ostrovią. W sobotę w wypełnionej po brzegi Arenie górą byli gospodarze, którzy pokonali rywali zza miedzy 28:27. Bohaterem rywalizacji został Mateusz Góralski, który gola na wagę trzech punktów rzucił już po końcowej syrenie.
Złoty rzut Góralskiego. Energa MKS pokonał w derbowym meczu Ostrovię (ZDJĘCIA)

Od poprzedniej kalisko-ostrowskiej konfrontacji upłynęło ponad pięć lat. Wtedy, w sezonie 2016/2017, oba zespoły rywalizowały jeszcze w pierwszej lidze. W sobotni wieczór w Arenie po raz pierwszy spotkały się one w rozgrywkach PGNiG Superligi. W obecności blisko trzech tysięcy kibiców, którzy zadbali o głośny i żywiołowy doping, ekipy MKS-u i Ostrovii stworzyły zacięty i trzymający w napięciu pojedynek, którego losy ważyły się do ostatniej akcji.

Pierwsza połowa należała do beniaminka z Ostrowa Wielkopolskiego, który od ósmej minuty utrzymywał trzybramkową przewagę, a na półmetku prowadził 15:13. Spora w tym zasługa byłych graczy klubu z Kalisza – Kamila Adamskiego i Marka Szpery, którzy przed przerwą rzucili odpowiednio sześć i cztery gole.

Zdecydowanie lepsza w wykonaniu gospodarzy była druga część meczu. W ostatnich dwóch kwadransach podopieczni Pawła Nocha uszczelnili defensywę i poprawili skuteczność w ataku, co przełożyło się na wynik. Straty odrobili w 41. minucie, gdy po trafieniach Mateusza Góralskiego, który najpierw sfinalizował kontratak, a chwilę później nie pomylił się z linii siódmego metra, wyszli na prowadzenie 21:20. Na dziesięć minut przed końcem, po rzucie Miłosza Bekisza ze skrzydła, mieli już zapas trzech bramek (27:24). Na tym jednak emocje się nie skończyły, bo praktycznie do ostatniej syreny miejscowi nie trafili już ani razu, a przyjezdni w tym czasie trzykrotnie znajdowali drogę do siatki, doprowadzając do remisu 27:27. Na szczęście kaliszanie odpowiednio spożytkowali decydującą akcję, a karnego, już po upływie 60. minuty, wykorzystał z zimną krwią niezawodny Góralski, zapewniając swojej drużynie cenne i prestiżowe trzy punkty.

Dla szczypiornistów Energa MKS było to pierwsze w tym sezonie zwycięstwo. Tymczasem już w najbliższą sobotę, 17 września, zmierzą się oni w Arenie z mistrzem Polski, Łomżą Industrią Kielce (godz. 18:00).

***

Energa MKS Kalisz – Arged KPR Ostrovia 28:27 (13:15)

Energa MKS: Szczecina, Hrdlicka – Góralski 10, Bekisz 4, M. Pilitowski 4, Biernacki 3, Krępa 2, K. Pilitowski 2, Zieniewicz 2, Wróbel 1, Adamczyk, Drej, Kus, Kużdeba, Pedryc.
Kary: 8. min. Czerwona kartka: Kamil Pedryc (13. min, za faul). Rzuty karne: 5/6.

Arged KPR: Krekora, Zimny – Adamski 10, Marciniak 7, Szpera 4, Wadowski 3, Gierak 1, Klopsteg 1, Urbaniak 1, Gajek, Misiejuk, Tomczak, Wojciechowski.
Kary: 10. min. Czerwona kartka: Krzysztof Misiejuk (50. min, gradacja kar). Rzuty karne: 5/6.

Sędziowali: Bartosz Leszczyński i Marcin Piechota (Płock)
Widzów: 2880



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1005 hPa
Wiatr: 24 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama