Reklama
środa, 13 maja 2026 03:03
Reklama
Reklama
Reklama

Straż miejska, czyli chłopiec do bicia

Jedni by ją zlikwidowali, inni zmienili jej kompetencje. Straż miejska należy chyba do najmniej lubianej służby. Ile nas kosztuje, co robi i co o jej funkcjonowaniu myślą kaliszanie?  
Straż miejska, czyli chłopiec do bicia

 Jak grzyby po deszczu powstają na portalach społecznościowych profile zatytułowane „Zlikwidujmy Straż Miejską”. Kaliski odpowiednik ma blisko 500 zwolenników. Krytycy wytykają straży wysokie koszty utrzymania i niską skuteczność. - Narzekają na nas ci, których kiedyś słusznie ukaraliśmy – odpowiada oskarżycielom szef kaliskich strażników.

Rocznie straż miejska kosztuje kaliszan 3 210 000 zł. 2 800 000 zł idzie na wypłaty. - Pozostała część jest przeznaczana na funkcjonowanie i działalność jednostki: opłaty za energię, za energię do kamer, na paliwo do pojazdów służbowych – wylicza komendant Straży Miejskiej Kalisza, Dariusz Hybś.

- Straż miejska wykonuje zadania, którymi policja nie powinna się zajmować - mówi Dariusz Hybś, komendant Straży Miejskiej Kalisza

Jednostka ma 46 strażników, korzysta z 6 samochodów służbowych. Jej zadanie to przede wszystkim dbanie o porządek i spokój. Strażnicy zajmują się więc i zakłócaniem ładu, i śmieceniem, złym parkowaniem, psimi kupami, piciem alkoholu w miejscu publicznym, nadzorowaniem miejskiego monitoringu czy przeprowadzaniem akcji profilaktycznych dla dzieci i młodzieży. Co o pracy straży miejskiej mówią sami kaliszanie? - 3 miliony to nie aż tak dużo. Myślę, że straż miejska jest potrzebna. Są czasami takie sytuacje, na które policja tak szybko nie zareaguje, bo to sprawy drobne, a straż miejska i owszem – uważa Maria. - Gdy powstała straż miejska, to sądziłem, że będzie pilnowała porządku w mieście, obok posesji. Natomiast teraz widzę, że ta jednostka została zaangażowana do innego zadania, do nakładania mandatów i nabijania kasy miastu – uważa z kolei Andrzej.

W 2014 roku strażnicy wystawili 1905 mandatów na łączną kwotę 194 tysięcy złotych. Z czego do budżetu miasta z tego tytułu trafiło blisko 124 tysiące. W porównaniu z kosztami na utrzymanie jednostki takie przychody są niewielkie, ale jak podkreśla komendant  Dariusz Hybś, straż miejska nie jest od tego, by zarabiać na karaniu mieszkańców mandatami, a od tego, by zająć się mniej poważnymi wykroczeniami, wyręczając policję. - Na pewno musimy pamiętać, że obowiązek policji to zwalczanie przestępczości i sprawy bezpieczeństwa. Jeżeli policja będzie się skupiać na drobniejszych czynnościach, dotyczących porządku, to zaniedbywane będą poważniejsze  rzeczy – argumentuje Dariusz Hybś.

Straż miejską zlikwidowano np. w Stalowej Woli, Żorach czy Chrzanowie. Za zaoszczędzone pieniądze władze finansują dodatkowe policyjne patrole. W Kaliszu na to się nie zanosi.

Żaden z kilku przechodniów zapytanych o straż miejską przez redakcję Magazynu Miejskiego nie powiedział, że jest zwolennikiem jej likwidacji, ale już zasiadający przed telewizorami widzowie byli bardziej zdecydowani. W głosowaniu interaktywnym 33% opowiedziało osób się za ta formacją, a 67% przeciwko.

Agnieszka Gierz, fot. arch. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1005 hPa
Wiatr: 24 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama