Reklama
środa, 13 maja 2026 03:08
Reklama
Reklama
Reklama

Nie „czy”, tylko ile. Ruszył proces przeciwko Kurii o zadośćuczynienie

W piątek, 1 kwietnia przed Sądem Okręgowym w Kaliszu ruszył proces cywilny o zadośćuczynienie, który Kurii Diecezji Kaliskiej wytoczyli molestowani w dzieciństwie przez księdza Arkadiusza H. bracia. Starszy z mężczyzn wycofał się jednak z procesu. Ten miał się odbywać za zamkniętymi dla dziennikarzy drzwiami, ale po interwencji Piotra Żytnickiego z Gazety Wyborczej sędzia wpuściła media na salę.
Nie „czy”, tylko ile. Ruszył proces przeciwko Kurii o zadośćuczynienie

Autor: kadr z filmu dokumentalnego "Zabawa w chowanego"

Bracia w pozwie domagali się miliona zł odszkodowania za krzywdy, jakich doznawali od księdza pedofila. Swoją historię przedstawili w filmie dokumentalnym Braci Sekielskich „Zabawa w chowanego”. Materiał jest ogólnodostępny w serwisie YouTube. Na ten moment ma ponad 8 mln wyświetleń.

W procesie karnym ksiądz Arkadiusz H. najpierw został skazany przez Sąd w Pleszewie na 3 lata więzienia. Zarówno obrona jak i prokuratura odwołały się od wyroku. Po rozpatrzeniu apelacji Sąd Okręgowy w Kaliszu stwierdził, że sprawa przedawniła się. Sędzia Marek Bajger przyznał, że wina księdza jest bezdyskusyjna, ale splot przepisów prawa ułożył się tak, że 52-letni dziś ksiądz uniknął odpowiedzialności karnej. 

Arkadiusz H. - proces przed Sądem w Pleszewie.

Cały czas pozostawała jednak otwarta droga do postępowania cywilnego. Bracia pozwali Kurię, której władze doskonale wiedziały o pedofilskich czynach księdza Arkadiusza, a jedyne kroki, które wobec niego podjęła, to przenoszenie z parafii do parafii, aż do szpitalnej kaplicy kaliskiego okrąglaka. 

Dlaczego się wycofał?

Bracia, Jakub i Bartłomiej zażądali miliona zł zadośćuczynienia. Tuż przed rozpoczęciem procesu, 23 marca swoje roszczenia wycofał starszy z braci, 38-letni Jakub Pankowiak. 

Swoją decyzję uzasadnia tym, że jest zmęczony postępowaniem i głęboko rozczarowany postawą kościoła katolickiego w Polsce. Nie żałuje swojego zaangażowania, nie widzi jednak sprawczości tego, co dotychczas robił – przekazał pełnomocnik pana Jakuba. 

Szerzej o powodach mówi w rozmowie ze Zbigniewiem Nosowskim z katolickiego czasopisma i portalu „Więź”. Podkreśla w niej, że pozywając Kurię, nie chodziło mu o pozyskanie pieniędzy.

(…) od początku, gdy postanowiłem wytoczyć proces cywilny przeciwko diecezji kaliskiej, zakładałem, że nie będę czerpał z tej sprawy korzyści majątkowych – nawet gdyby proces zakończył się przyznaniem zadośćuczynienia. (…)

Dla mnie złożenie pozwu o zadośćuczynienie finansowe było narzędziem mającym służyć zmobilizowaniu diecezji kaliskiej do działania i do zmiany podejścia wobec osób pokrzywdzonych – wyjaśnia w wywiadzie Jakub Pankowiak. 

W ostatnim czasie zdał sobie jednak sprawę, że w mentalności obecnych hierarchów Kościoła Katolickiego nie zaszła pozytywna zmiana. 

Gdyby nowy biskup kaliski umówił się ze mną na spotkanie, gdyby przyznał, że diecezja poczuwa się do współodpowiedzialności za wyrządzone mi zło – już dużo wcześniej bym się z pozwu wycofał. Najbardziej zależało mi właśnie na uznaniu instytucjonalnego wymiaru przemocy seksualnej w Kościele – mówi w wywiadzie dla serwisu wiez.pl. Całą rozmowę przeczytasz TUTAJ

Sąd chciał chronić „moralności”

Młodszy z braci się nie wycofuje i proces ruszył w piątek, 1 kwietnia. Tak głośna i bezprecedensowa sprawa jest ważna ze społecznego punktu widzenia, dlatego dla mediów było oczywiste, że będą mogły ją relacjonować. Sędzia jednak zadecydowała o niejawność procesu. Tłumaczyła to „ochroną moralności”. 

Z utajnieniem nie zgodził się dziennikarz Gazety Wyborczej, Piotr Żytnicki, który od początku śledzi sprawę molestowanych braci. 

Bartek i Jakub opowiedzieli o molestowaniu przed kamerami. Bartek powtórzył to w procesie karnym pedofila, który był jawny. Czyją moralność chciała więc chronić sędzia Konieczna? Czy zbrodnie księży pedofilów i parasol ochronny przełożonych mają być nadal tematem tabu?

Zaprotestowałem, bo nie mogłem się zgodzić na utajnienie rozprawy. Jawność gwarantuje konstytucja, a powołując się na ochronę moralności sędzia nadużyła prawa – relacjonował Piotr Żytnicki. 

W „Wyborczej” tuż przed piątkową rozprawą pojawił się artykuł, w którym dziennikarz mocno skrytykował utajnienie procesu. Redaktor napisał również skargę do prezesa sądu i oficjalny wniosek do sędzi Arlety Koniecznej o przywrócenie jawności. I jeszcze prośbę o interwencję do fundacji Court Watch Polska (monitoruje pracę sądów) i do biura Rzecznika Praw Obywatelskich. 

Żytnicki na miejscu, podczas ruszającej rozprawy domagał się od sędzi wyjaśnień. Po konkretnej wymianie zdań – sędzia wpuściła media na salę. 

Nie „czy”, tylko ile

Podczas piątkowej rozprawy sąd przesłuchał jednego świadka – partnerkę Bartłomieja Pankowiaka. Padło ważne stwierdzenie ze strony sędzi, że zgromadzono już wystarczający materiał dowodowy i sąd będzie skupiał się teraz na ustaleniu wysokości zadośćuczynienia. Wina księdza Arkadiusza H. i tuszującego jego czyny przełożonych nie budzi wątpliwości. 

Następna rozprawa odbędzie się w maju.

Przypomnijmy, że wcześniej między pokrzywdzonymi braćmi a Diecezją Kaliską przeprowadzono mediacje, które nie przyniosły skutku. Później, gdy Sąd gromadził potrzebny materiał, spotkał się z oporem i zasłanianiem się przepisami ze strony Kościoła Katolickiego.

Najpierw Diecezja Kaliska odmówiła wydania Sądowi dokumentów dotyczących przenoszenia winnego pedofilii księdza z parafii do parafii. Odpowiedziała, że udostępnić może je tylko Nuncjatura. Ten organ z kolei powołał się  na artykuł 24. Konwencji Wiedeńskiej o stosunkach dyplomatycznych, który mówi, że: „Archiwa i dokumenty misji są nietykalne w każdym czasie i niezależnie od miejsca, gdzie się znajdują”.

_________________________________________________________________________________________

Dziękujemy, że przeczytałeś ten artykuł. Twój czas spędzony na Faktach Kaliskich jest dla nas najlepszym podziękowaniem za naszą pracę. Czym jeszcze możemy Cię zainteresować oprócz powyższego artykułu?

Wydawcą portalu faktykaliskie.info jest Fundacja Reakcja z siedzibą w Kaliszu. Z naszym zespołem prowadzimy dla Ciebie łącznie 5 różnych marek. Fakty Kaliskie już znasz. Poznaj pozostałe:

Telewizja Kalisz

Jako Telewizja Kalisz działamy na różne sposoby. Prowadzimy kanał telewizyjny w sieci Vectra i Multimedia. Jesteśmy w pierwszej 15 najpopularniejszych programów TV w tych sieciach. Mamy też możliwość emitowania własnych materiałów w sieci ogólnopolskiej, z dostępem do 2,5 mln abonentów. Prowadzimy też konto na You Tubie (10 tys. subskrybentów) dla  widzów z poza sieci tych dwóch operatorów, a nawet TikToka. Mamy tam już ponad 20 tysięcy najmłodszych widzów. Obserwuj Telewizję Kalisz w socialmediach:

TikTok    YouTube

A jeśli trzeba technicznie i merytorycznie jesteśmy przygotowani do przeprowadzenia transmisji telewizyjnej w jakości HD z każdego miejsca w Polsce. Mamy dwie maszyny emisyjne TriCaster i osiem kamer HD. 

I to właśnie od programu telewizyjnego zrodziła się nasza czwarta marka i zupełnie nowa gałąź działalności. 

Wylogowani

Dla ogólnopolskiej widowni Vectry i Multimedia Polska wyprodukowaliśmy program przygodowy "Wylogowani. Survival Challenge". W skrócie było tak: z grupą sześciu śmiałków wyjechaliśmy na sześć dni do lasu. Nie mieliśmy ze sobą jedzenia, schronienia czy jakiegokolwiek kontaktu ze światem zewnętrznym. A w lesie jak to w lesie, i wilki, kleszcze, komary, i burza. I wielka satysfakcja z tego, że daliśmy radę. Przetrwaliśmy. Poznaliśmy dobrze uroki lasu, trochę survivalowych sztuczek, ale przede wszystkim siebie, to na co nas stać.

"Wylogowanych" reklamowaliśmy hasłem: to więcej niż program i więcej niż przygoda. Dokładnie tak właśnie jest.  Bo teraz to już nie tylko program, ale realne leśne obozy, organizowane również zimą dla młodszych i starszych, zabieramy ich do pięknego lasu w sąsiedztwie urokliwego Nadwarciańskiego Parku Krajobrazowego i tam pomagamy im poznać naturę lasu, ale i poznać własną naturę. "Wylogowanych" w naszym lesie przybywa, a to dopiero początek tej przygody.  Śledźcie ich m.in. na Facebooku/Wylogowani 

oraz na TikToku   YouTube

Najlepsze z Kalisza

A gdy już wytrzepiemy z siebie wszystkie kleszcze, sosnowe igiełki i wrócimy z lasu do miasta, to  ogarniamy nowe produkty w naszym sklepie internetowym najlepszezkalisza.pl. Mamy pamiątki, śmieszne gadżety i całkiem na poważnie produkty związane z naszym miastem. Wpadajcie tam czasem, może znajdziecie coś dla siebie: najlepszezkalisza.pl

Fundacja Reakcja

Między działalnością medialno - leśną prowadzimy naszą fundację. W "Reakcji" zajmujemy się m.in. promocją zdrowego i aktywnego trybu życia, propagowaniem aktywności społecznej, dobrych relacji międzyludzkich i międzypokoleniowych, promocją lokalnego biznesu A do wypełniania tych misji idealnie służą i nasze media i las. Więcej o fundacji znajdziecie tutaj: fundacja-reakcja.pl

Podsumowując... prowadzimy dla Was pięć różnych marek, z różnych dziedzin życia. Razem możemy się uczyć, informować, bawić i rozwijać.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Zawisza 03.04.2022 19:22
Przecież pedofile z kościoła są bezkarni

dasds 03.04.2022 20:29
Zawisza 03.04.2022 19:22
Przecież pedofile z kościoła są bezkarni
Ciii bo sie wyda

Nick 03.04.2022 09:46
Jakieś to naciągane jest.

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1005 hPa
Wiatr: 24 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama