Reklama
sobota, 27 czerwca 2026 07:09
Reklama
Reklama
Reklama

Nożowniczka z Ciasnej przed Sądem. Czy ofiara groziła jej przed śmiercią?

Wioletta K., która we wrześniu ubiegłego roku śmiertelnie ugodziła nożem Sebastiana B. a później przez kilka dni ukrywała się przed policją dziś przyznała się do winy. Właśnie ruszył proces kobiety. Sprawczyni, przeprosiła rodzinę i tłumaczyła, że zajście, do którego doszło przy ul. Ciasnej było nieszczęśliwym wypadkiem a jej ofiara wcześniej jej groziła. Na ławie oskarżonych zasiadł również Waldemar S., który pomógł kobiecie odjechać z miejsca zdarzenia. Drugi z jej pomocników, Andrzej M. ze względów zdrowotnych nie stawił się w Sądzie. 

Kobieta od razu po zatrzymaniu, 29 września 2014 roku, przyznała się do winy. Dziś podtrzymała zeznania sprzed kilku miesięcy.

A zarzuty są poważne. Chodzi o śmiertelne ugodzenie nożem Sebastiana B., którego oskarżona poznała w dniu zdarzenia. Cios zadała mu w brzuch.

- Czym spowodowała u pokrzywdzonego uraz narządów wewnętrznych w tym naczyń krwionośnych jamy brzusznej z następowym masywnym krwotokiem na skutek czego tego samego dnia nastąpiła nagła i gwałtowna śmierć pokrzywdzonego w szpitalu – czytał Krzysztof Kowalewski, prokurator.

Mimo przyznania się Wioletty K. do winy, jej obrońca uważa, że w czasie procesu będzie udowadniać, że kobieta działała w obronie własnej.

 

- Wioletta K. przyznała się do winy, natomiast jeszcze na etapie postępowania sądowego pewne okoliczności wymagają większego wyjaśnienia – mówił Piotr Miniecki, obrońca Wioletty K.  

Do zdarzenia doszło 24 września. Jak można było usłyszeć w czasie odczytywania zeznań oskarżonej, które ta złożyła po zatrzymaniu, tego dnia przyjechała na ul. Złotą do mieszkania, które wynajmowała. Była w trakcie przeprowadzki do innego lokum a z dotychczas zajmowanego chciała zabrać część swoich rzeczy. Kiedy wyszła z mieszkania, w podwórzu spotkała osobę, od której je wynajmowała. Ten stał w towarzystwie m.in. Sebastiana B. Jak wynika z protokołu zeznań, mężczyzna groził oskarżonej.  

- Ten nieżyjący powiedział, a w zasadzie krzyczał, ty szm… ob…. Ja powiedziałam, że nie powinien tak mówić, że jak wyszedł z więzienia to powinien wiedzieć, co to jest dobra dziewczyna, dobry chłopak. On chwycił mnie za łokieć i w tym czasie wypadł mu nóż z rękawa – czytał zeznania Andrzej Miller, sędzia prowadzący sprawę.

W tym czasie nadjechała Straż Miejska. Towarzystwo się rozeszło a kobieta schowała nóż, który wypadł jej przyszłej ofierze. Jak mówiła narzędzie chciała pokazać pozostałym osobom, które spotkała na podwórzu i które stały z Sebastianem B. Nóż miał być dowodem na to, że groźby ze strony mężczyzny były poważne. Po odjeździe funkcjonariuszy kobieta wyszłą z podwórza.   

- Poszłam sama w kierunku z Ciasnej w kierunku Rynku. Ten pan wyszedł z drugiej strony Rynku i spotkaliśmy się obok „Chińczyka” na Ciasnej koło murku i ten pan zaczął znowu mnie wyzywać: „i tak cię su… zgwałcę i że wszystkie kobiety są najgorsze”. Wówczas wyskoczyła kobieta z baru i do mnie mówi: „co jest?”, ja mówię do niej: „ten fi… mnie wyzywa, ona wówczas powiedziała tato przestań się tak zachowywać. On do niej coś powiedział a później do mnie: „i tak cię załatwię”. Ja wtedy wyciągnęłam nóż – przypomniała zdarzenia z 24 września Wioletta K.  

Jak można było usłyszeć dalej, kobieta była nieświadoma, że zadała Sebastianowi B. tak poważny cios. Myślała, że go niegroźnie zraniła.

- Nóż się otworzył, poczułam ukłucie, myślałam, że po prostu zraniłam tego człowieka, chociaż tego nie chciałam. Nawet nie wiedziałam, że tak mocno, bo ten pan odszedł ode mnie, jak się obejrzałam i uciekłam bo myślałam, że zacznie mnie gonić.

Dlatego uciekła z miejsca zdarzenia. Nóż i telefon wyrzuciła do Prosny. Później, w towarzystwie Andrzeja M. i Waldemara S. pojechała do Tomaszewa w gminie Lisków i tam ukrywała się przez kilka dni. Jeden z mężczyzn, który jej pomagał, Andrzej M. ze względu na stan zdrowia nie został dziś doprowadzony na salę rozpraw. Za pomoc w ucieczce z miejsca zdarzenia i ukrywanie sprawczyni odpowie przed Sądem Rejonowym. Waldemar S. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów, jak mówił nie wiedział, że Wioletta K. jest poszukiwana przez policję.



Relację wideo z rozprawy będzie można zobaczyć w Magazynie Miejskim w piątek 20 lutego 2014. 

 AW, zdjęcia autor, wideo Andrzej Gierosz


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 23°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1021 hPa
Wiatr: 11 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: NN Treść komentarza: Pogoda nie służy podróżowaniu, dlatego wymaga jeszcze większego skupienia na drodze. Największą bolączką na naszych drogach jest brawura i brak umiejętności, brak znajomości przepisów. Przykład z dnia dzisiejszego po godzinie 15-tej, podaję godzinę bo mam nadzieję, że może ten ktoś doczyta i wyciągnie wnioski , kierowca karetki z kaliskiego pogotowia nie używa prawego kierunkowskazu zjeżdżając z ronda HDK jadąc do szpitala od osiedla Dobrzec. Ponieważ jeżdżę tam często, często spotykam takich zawodowców, którzy nie wiedzą którego kierunkowskazu użyć przy zjeżdżaniu z ronda. Kiedyś kierowcami karetek byli zawodowcy, dziś strach się bać. Data dodania komentarza: 26.06.2026, 17:32 Źródło komentarza: Karambol na krajówce. Zderzyły się dwie ciężarówki i dwa samochody osobowe Autor komentarza: Lajkonik Treść komentarza: Podobno zakład był zagrożony koleją CPK że za blisko tory będą. A teraz rozbudowa zakładu? Data dodania komentarza: 26.06.2026, 17:16 Źródło komentarza: Zakład lotniczy do rozbudowy. Inwestycja może ruszać Autor komentarza: pracownik Treść komentarza: Wcale nie jest tak, jak Pan pisze. PWK ma akurat dużo stanowisk biurowych i około-produkcyjnych. Data dodania komentarza: 26.06.2026, 17:15 Źródło komentarza: Zakład lotniczy do rozbudowy. Inwestycja może ruszać Autor komentarza: Zły Treść komentarza: Jest 16.26 i nadal całkowicie zablokowana. W czasie wojny czołg sprawny spychał na pobocze czołg uszkodzony i jechał dalej. Tutaj dwa małe kląkry w rowie , dwa duże na pasie ruchu i 5 godzinę robią porządek. A dodać trzeba, że nie było poszkodowanych. Burdel w kierowaniu ruchem, a właściwie brak kierowania. Data dodania komentarza: 26.06.2026, 16:31 Źródło komentarza: Karambol na krajówce. Zderzyły się dwie ciężarówki i dwa samochody osobowe
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama