Reklama
środa, 13 maja 2026 03:07
Reklama
Reklama
Reklama

Jak ustrzec się przed nierzetelnymi sprzedawcami prądu

Ponad 8 tysięcy klientów wróciło w minionym roku do Energa Obrót. W większości przypadków powodem była nierzetelność nowych sprzedawców energii. Skala problemu sprawiła, że ustawodawca do 14 dni wydłużył czas na rozwiązanie umowy zawartej poza lokalem firmy.  
Jak ustrzec się przed nierzetelnymi sprzedawcami prądu

Od czasu zliberalizowania polskiego rynku energii elektrycznej w 2007 roku zmiany sprzedawcy dokonało już prawie 400 tysięcy odbiorców. Wielu z nich zyskało na wzroście konkurencyjności. Niestety, jak informuje rzecznik prasowy Grupy Energa rośnie też liczba klientów, którzy podpisali niekorzystne umowy. W ciągu ostatnich 12 miesięcy do Energi wróciło ponad osiem tysięcy klientów indywidualnych, którzy poczuli się wprowadzeni w błąd przez niektórych sprzedawców. Z relacji osób, które zgłaszają się do Energi wynika, że wiele z nich nawet nie wiedziało, że zmienia firmę, od której kupuje  prąd. Nierzetelni przedstawiciele niektórych firm liczą na niewiedzę odwiedzanych osób i często podają się za „energetykę”, „elektrownię” czy „zakład energetyczny”.

- Do najczęstszych metod stosowanych przez przedstawicieli niektórych sprzedawców należy posługiwanie się nazwą łudząco podobną do nazwy naszej firmy oraz informowanie o konieczności zmiany umowy z powodu np. zmiany siedziby firmy, systemu obsługi klienta, okresu rozliczeniowego, czy nawet wymiany liczników – mówi Beata Ostrowska (na zdj.), rzecznik prasowy Grupy Energa.

Częstą praktyką jest też nie informowanie, że atrakcyjna cenowo oferta nie uwzględnia opłat dystrybucyjnych, które każdy, bez względu na to od kogo kupuje prąd, musi ponosić. Zdarza się również, że nowa oferta zawiera na przykład dodatkowe opłaty handlowe lub ubezpieczenie, o których przedstawiciel handlowy nie informuje.  W efekcie klienci, którzy liczyli na oszczędności, są potem rozczarowani ich brakiem, a niekiedy zaskoczeni, że ponoszą wyższe opłaty, niż przed zmianą sprzedawcy. 

Skala problemów zgłaszanych przez klientów sprawia, że Energa po raz kolejny przypomina, na co należy zwrócić uwagę, aby nie zostać wprowadzonym w błąd. Jeśli w domu odwiedza nas przedstawiciel firmy energetycznej, należy zachować szczególną uwagę i ostrożność, kiedy:

- nie podaje nazwy firmy, którą reprezentuje, a jej dane są słabo widoczne,

- nakłania do szybkiego podpisania umowy, nie dając czasu na dokładne zapoznanie się z jej treścią,

- nie informuje o dodatkowych opłatach lub karach,

- nie informuje o opłatach dystrybucyjnych (które bez względu na zmianę sprzedawcy, klient i tak musi ponosić),  koncentruje się wyłącznie na stawkach za energię,

- niechętnie zostawia egzemplarz podpisanej umowy,

- oferuje wiele dodatkowych rzeczy nie związanych bezpośrednio z usługą, np. upominki,

- próbuje wzbudzić współczucie, twierdząc np. że od podpisania umowy zależy jego zatrudnienie

Aby uniknąć podpisania niekorzystnej umowy powinniśmy:

1. Sprawdzać jaką firmę reprezentuje osoba, która odwiedza nas w domu - sprzedawca ma obowiązek posiadać ważny identyfikator lub legitymację służbową zawierająca dane firmy, dla której pracuje oraz upoważnienie do jej reprezentowania.

2. Czytać dokładnie przedstawianą ofertę, a w razie wątpliwości pytać o szczegóły. Sprawdzić ofertę pod kątem kluczowych informacji:

- czy prezentowana cena zawiera podatek VAT,

- jakie są terminy i sposoby dokonywania zapłaty,

- jaki jest okres obowiązywania umowy, warunki wypowiedzenia i czy umowa jest automatycznie przedłużana,

- jaka jest wysokość opłat stałych,

- jakie są wszystkie dodatkowe opłaty, inne płatne usługi i kary wynikające z umowy,

- czy przy rezygnacji z dodatkowej usługi cena energii wzrośnie,

- czy umowa dotyczy zarówno sprzedaży jak i dystrybucji energii

3. Pamiętać o swoich prawach:

- w czasie prezentacji nowej umowy sprzedawca ma obowiązek poinformowania o prawie odstąpienia od umowy, musi też przekazać wzór takiego oświadczenia,

- jeśli umowa podpisywana jest poza lokalem sprzedawcy lub na odległość, można odstąpić od niej bez podania przyczyny i bez ponoszenia jakichkolwiek kosztów w ciągu 14 dni,

- jeśli minęło już więcej niż 14 dni od podpisania dokumentów, ale w czasie prezentacji oferty zostaliśmy wprowadzeni w błąd, w dalszym ciągu można uchylić się od skutków zawarcia umowy. W tym celu należy złożyć sprzedawcy oświadczenie zawierające opis wszystkich okoliczności świadczących o błędach,

- w przypadku zastrzeżeń, pytań lub wątpliwości, możemy skontaktować się ze swoim obecnym sprzedawcą. W przypadku Energa z Telefonicznym, Biurem Obsługi Klienta pod numerem 555 555 555 lub skorzystać z elektronicznego Biura Obsługi Klienta dostępnego na stronie www.ebok.energa.pl.

Zmiany w prawie na korzyść odbiorców 

Dzięki nowym przepisom Ustawy o prawach konsumenta, które weszły w życie w grudniu 2014 r., odbiorcy energii elektrycznej mają więcej czasu na przemyślenie i analizę warunków umowy z dostawcą energii.  Przepisy gwarantują bowiem wydłużenie z 10 do 14 dni czasu na odstąpienie od umowy zawartej poza lokalem bądź na odległość. W sytuacji, gdy konsument nie został poinformowany o prawie odstąpienia od umowy, może od niej odstąpić bez ponoszenia konsekwencji aż przez 12 miesięcy.

PR, fot. Energa


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1005 hPa
Wiatr: 24 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama