Reklama
poniedziałek, 7 września 2026 22:46
Reklama
Reklama
Reklama

Anulowali im szczepienia. Jest reakcja NFZ

Wielkie rozczarowanie i spore nerwy – to przeżywają od poniedziałku kaliscy seniorzy, których centralny system zapisał na szczepienie do punktu w Jastrzębnikach, w gminie Blizanów. A teraz przez SMS dowiadują się, że ich szczepienie zostało "anulowane". W tej sprawie otrzymaliśmy mnóstwo telefonów i wiadomości. W feralnym ośrodku interweniował NFZ. I na ten moment są dobre wieści – wyrzucone z listy osoby mają być zaszczepione.
Anulowali im szczepienia. Jest reakcja NFZ

Mały ośrodek zdrowia w Jastrzębnikach, 12 km od Kalisza stał się zarzewiem sporej szczepionkowej afery. Od poniedziałkowego wieczoru odbieramy mnóstwo telefonów i maili od kaliszan, którzy zarejestrowali się głównie przez infolinię lub internetowe konto pacjenta i został im wyznaczony konkretny termin szczepienia właśnie w tym punkcie. Po czym zostali z listy wykreśleni.  O sprawie informowaliśmy pierwsi TUTAJ 

"Szczepimy swoich"

Oto jedna z historii:

73-letni Janusz 22 stycznia zarejestrował się na szczepienie, korzystając z Profilu Zaufanego. System wskazał mu, że jego szczepienie zaplanowane jest w ośrodku zdrowia w Jastrzębnikach 24 lutego o 13:00.

W poniedziałek, 25 stycznia rano otrzymał SMS od e-Zdrowie, w którym zawiadomiono go o anulowaniu wyznaczonego terminu szczepienia. Nasz czytelnik natychmiast zatelefonował  do Punktu Szczepień w Jastrzębnikach, by wyjaśnić sytuację.

Mężczyzna, który odebrał telefon, poprosił go o nr PESEL  i adres, a następnie poinformował, że skreślił  nazwisko naszego czytelnika z listy szczepień. Stwierdził, że powodem jest to, że nie jest on mieszkańcem gminy.

Pan Janusz w odpowiedzi zaznaczył, że nie ma rejonizacji na szczepienia przeciw COVID-19, jednak mężczyzna podtrzymał swoje zdanie, podkreślając, że: „najpierw szczepimy swoich”.

I z takimi historiami zgłosiło się do nas kilkanaście osób. Niektórzy również osobiście, jak np. pan Władysław. – Cieszyliśmy się z żoną, że udało się dostać termin. Mamy choroby współtowarzyszące i chcielibyśmy jak najszybciej się zaszczepić. A teraz nie wiemy czy jesteśmy zarejestrowani czy nie. Sytuacja jest kuriozalna – mówi nam Władysław. – Zdenerwowałem się, bo razem z żoną już odetchnęliśmy z ulgą, a teraz nie wiem, co my mamy zrobić. Dlatego mówię przyjdę się poskarżyć telewizji, żeby zainterweniowała w naszej sprawie – mówi pan Czesław, który również odwiedził nas z tym problemem.

Wielu z poszkodowanych złożyło skargę do Rzecznika Praw Pacjenta i kaliskiego oddziału NFZ.

Zawinił system czy człowiek?

Od razu zgłosiliśmy sprawę do Narodowego Funduszu Zdrowia, który podjął pilną interwencję. I przyznał, że taka sytuacja jest niedopuszczalna. Bo część szczepionek powinna być przeznaczona dla osób z centralnej rejestracji, a część dla tych, którzy rejestrowali się poprzez wewnętrzny system przychodni.

- I to sama placówka ustala, które terminy zachowuje dla siebie, dla pacjentów, których sami zapisywali, a ile terminów udostępnia dla osób z centralnej rejestracji, czyli umawiających się przez infolinię czy internetowe konto pacjenta. Mogło tam dojść do jakiegoś nieporozumienia, pomyłki, że przychodnia chciała zostawić te terminy dla siebie, a z jakiś powodów udostępniła je na zewnątrz – mówi nam Marta Żbikowska-Cieśla, rzecznik prasowy wielkopolskiego oddziału NFZ.

Próbowaliśmy – niestety bezskutecznie – skontaktować się z przychodnią w Jastrzębnikach. Dziś otrzymaliśmy od jednej z poszkodowanych nagranie rozmowy z kierownikiem ośrodka.

- Sprawa jest tego rodzaju, że system centralny, który został udostępniony od 22 stycznia, gdzie nastąpiła rejestracja osób 70+, zablokował nam przez weekend wszystkie terminy dla naszych pacjentów. W związku z tym ta rejestracja została odwołana, bo musieliśmy zapewnić miejsce naszym pacjentom. (...) Ja jestem małą przychodnią, a tutaj pół Kalisza się do mnie zapisało, przez ten weekend system centralny wywalił moich pacjentów – wyjaśniał kierownik ośrodka.

Wykreśleni mają być zaszczepieni

Jak tłumaczył kierownik – wszystkie dawki, które ośrodek ma i będzie miał przydzielone – zostały zarezerwowane przez osoby z centralnej rejestracji, zewnętrznej. I co teraz?

- Na dzień dzisiejszy przedstawia się to tak, jest to w porozumieniu z NFZ, że prosimy tych pacjentów, którym anulowano szczepienie, o telefon od 10 marca. Trzeba do nas zadzwonić i jeżeli będziemy mieli możliwości techniczne, czyli terminy i szczepionki to zaszczepimy – zapewnia ośrodek w Jastrzębnikach.

A jakie są oficjalne ustalenia NFZ-u?

- Dzisiaj otrzymaliśmy odpowiedź, że placówka zobowiązała się zaszczepić tych pacjentów i prosi o kontakt telefoniczny te osoby, które otrzymały SMS-a o odwołaniu ich terminu. Podmiot zobowiązał się, że znajdzie terminy i miejsca szczepień w jednym ze swoich dwóch punktów, które prowadzi – odpowiada nam Marta Żbikowska-Cieśla, rzecznik prasowy wielkopolskiego oddziału NFZ.

Bo ośrodek w Jastrzębnikach podlega przychodni w Blizanowie, która również jest punktem szczepień przeciwko Covid-19.  Czy rzeczywiście ta sprawa będzie miała szczęśliwe zakończenie? Będziemy to sprawdzać.

A całego zamieszania nie byłoby, gdyby każda przychodnia obowiązkowo prowadziła punkt szczepień i przede wszystkim miała odpowiednią liczbę dawek tego bardzo deficytowego dziś towaru. Ale to już zupełnie inna historia...

Agnieszka Gierz, fot. Autor, czytelnicy


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 15°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1020 hPa
Wiatr: 12 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Gargamel Treść komentarza: Ale propaganda na f.k.Najwiecej z BY,może z Rosji?Najwięcej Ukraińców jest tych nowych emigrantów i na razie się nie zmienilo Data dodania komentarza: 7.09.2026, 17:08 Źródło komentarza: Skąd pochodzą i gdzie pracują? PRACA dla obcokrajowców Autor komentarza: Kla Treść komentarza: Więcej gości.Niech Krystian autokary wyśle po nich.Tak bezpiecznie w moim mieście że sąsiadki się ich boją bo to dziki narod Data dodania komentarza: 7.09.2026, 17:03 Źródło komentarza: Wandalizm pod kaliskim żłobkiem. Ktoś zrobił to pod osłoną nocy Autor komentarza: k2 Treść komentarza: Majkowska może stać się wielkomiejskim rozszerzeniem historycznego śródmieścia. Trwa tutaj albo zapowiada się sporo ważnych inwestycji, a wiele wartościowych działek ma nie najbiedniejszych właścicieli. Powinno powiązać się modernizację tej arterii z rewitalizacją Nowego Rynku, a to poprzez zagłębienie skrzyżowania AWP/Majkowska/3 Maja pod ziemię (w obecnym kształcie) i przykrycie go płytą tworzącą nowy plac dla pieszych i rowerów, integrujący Majkowską z Nowym Rynkiem. M2 płyty nie byłby tak drogi jak konstrukcja mostowa. To raczej konstrukcja kładek dla pieszych, trochę wzmocniona, żeby np. unieść zgromadzony tłum. Dźwigary płyty uniosłyby też atrapy pierzei wyrąbanych kiedyś dla AWP (można za nimi umieścić lekkie parterowe pawilony) To by opanowało chaos tego miejsca tworząc przestrzeń śródmiejską z wyprowadzoną stąd wielkomiejską arterią z Filharmonią ("fabryką kultury"), centrum przesiadkowym, centrum handlowym oraz indukowanymi przez takie rozwiązanie kolejnymi efektownymi inwestycjami przy Majkowskiej. Koszt czegoś takiego to chyba nie więcej niż dwa mosty, a można by dochrapać się unijnego dofinansowania. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:15 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: M Treść komentarza: Centrum przesiadkowe szumna nazwa tylko na co mają się przesiąść korzystający -na rowery czy hulajnogi ? Data dodania komentarza: 7.09.2026, 15:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama