Reklama
środa, 13 maja 2026 02:33
Reklama
Reklama
Reklama

Mosiński krytykuje Kontrakt Terytorialny

Pod znakiem ostrej krytyki Kontraktu Terytorialnego dla Województwa Wielkopolskiego upłynęła poniedziałkowa konferencja prasowa Jana Mosińskiego. W ocenie radnego sejmiku z ramienia PiS, nie ma się z czego cieszyć, bo Kontrakt tak naprawdę Kaliszowi niewiele oferuje. - Mosiński jest po prostu niekompetentny – komentuje poseł PO Mariusz Witczak.
Mosiński krytykuje Kontrakt Terytorialny

Kontrakt terytorialny podpisany został przez marszałka województwa Marka Woźniaka w listopadzie ub.r. Dokument ma służyć poprawie efektywności polityki rozwoju ukierunkowanej terytorialnie. Województwo Wielkopolskie w umowie zawartej z rządem określiło cele i przedsięwzięcia priorytetowe, mające istotne znaczenie dla rozwoju kraju oraz regionu, sposób ich finansowania, koordynacji i realizacji, a także dofinansowanie z Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2014-2020. W ocenie radnego sejmiku Jana Mosińskiego Kontrakt niewiele jednak oferuje, bo związani z Kaliszem politycy Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego działali w tej kwestii zbyt opieszale. Nie zagwarantowano np. funduszy na drogę krajową 25 łączącą Kalisz z Ostrowem Wielkopolskim. Inwestycja jest wpisana na tak zwaną listę rezerwową, ale to za mało – mówi Mosiński.

 

- Ta budowa nie ruszy do roku 2020. Takie są realia proszę państwa i nie wierzmy bajdurzeniom polityków, że będzie szybciej. Ja oczywiście jako radny dołączę do tych, którzy podejmą działania mające zmienić ten obraz nędzy i rozpaczy – mówi Jan Mosiński, radny Sejmiku Województwa Wielkopolskiego.

Podczas konferencji prasowej Mosiński nie szczędził politykom PO i PSL gorzkich słów, nazywając ich „leniuchami i śpiochami”. Jego zdaniem nie można mówić o jakimkolwiek sukcesie, jeśli na Kontrakcie terytorialnym miasto nie zyskuje zbyt wiele, bo zdaniem Mosińskiego, nie złożono jeszcze żadnych ważnych wniosków inwestycyjnych. Zarzuty te ostro odpiera druga strona. - Mosiński jest po prostu niekompetentny - mówi poseł Mariusz Witczak. - Kontrakt terytorialny zawiera duże strategiczne projekty ważne w skali regionu, a nie jednego miasta. To zobowiązanie rządu, że dołoży pieniądze z budżetu do inwestycji realizowanych np. w województwie wielkopolskim. To prawda, że budowa drogi krajowej 25 ma status rezerwowy, ale inne drogi - np. obwodnice Jarocina czy Ostrowa też miały taki status, a dzisiaj są w budowie. „Dwudziestka piątka” nigdy, nawet za rządów PiS, nie była traktowana priorytetowo, ale my mocno lobbujemy o to, by jej budowa ruszyła, bo trzeba połączyć Kalisz z autostradą. To pewna nowość, bo inne regiony w swoich kontraktach mają zapisane inwestycje już rozpoczęte.

Jak podkreśla poseł PO sam Kalisz ma duże szanse na pozyskanie unijnych funduszy w ramach tzw. ZIT-ów, czyli Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych. - Tutaj Kalisz zgłosił wstępne projekty zwane fiszkami - mówi Mariusz Witczak. - To m.in. rozwój komunikacji miejskiej czy budowa dróg rowerowych. W ramach ZIT-ów aglomeracja kalisko-ostrowska ma do rozdysponowania 300 milionów złotych. Ta pula projektowa jest ciągle otwarta, stąd nie można mówić o jakiejś naszej opieszałości i radny Mosiński też może przedłożyć swoje projekty - dodaje.

MZ, MIK, fot. MZ


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 19 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama