Reklama
wtorek, 8 września 2026 00:56
Reklama
Reklama
Reklama

Tu zostawisz pozostałości po remoncie czy zużyty sprzęt elektroniczny. Miejski PSZOK otwarty WIDEO

Miejski PSZOK, czyli punkt, gdzie możemy zostawić różnego rodzaju odpady, które nie powinny trafiać do zwykłego kosza– otwarty. Już od pierwszej godziny działania kaliszanie zostawiali tu przede wszystkim pozostałości po remontach. Jak i kiedy działa punkt? Co możemy, a czego nie możemy tu przywieźć?
Kliknij aby odtworzyć

Punkt mieści się na osiedlu Zagorzynek, wjazd jest od ul. Piwonickiej. Teren należy do miejskiej spółki Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. PSZOK czynny jest dwa razy w tygodniu: w środy i soboty.

W środę, 20 stycznia w pierwszej godzinie działania chętnych, by pozbyć się zalegających odpadów nie brakowało.

- Mam głównie karton-gips po remontach. Dobrze, że taki punkt działa, odpady trafiają w odpowiednie miejsca, a nie gdzieś do rowu czy lasu. Dojazd jest bardzo dobry, ja mam blisko – mówił nam jeden z mieszkańców, który w środę po 10-ej przyjechał do PSZOK-u.

Jak wygląda proces zostawiania odpadów?

- Po pierwsze musimy okazać się dowodem osobistym. My weryfikujemy czy dana osoba ponosi opłaty za śmieci na rzecz Miasta. Pojazd na wjeździe jest ważony i po wyjeździe również, tak by zweryfikować, ile tych odpadów przywieziono – mówi nam Paweł Bąkowski, naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej Ochrony Środowiska.

Pracownicy PSZOK-u pokierują nas do odpowiedniego kontenera. Każdy jest oznakowany i zawiera informacje, co możemy w nim zostawić. Kontenerów jest kilkanaście – na gruz, gabaryty, sprzęt elektroniczny czy na odpady niebezpieczne.

Są jednak limity i rzeczy, które nie zostaną przyjęte.

- Możemy zostawić 300 kg odpadów budowlanych na rok na gospodarstwo, jak również 4 opony z pojazdów do 3,5 tony. To są obowiązujące tu limity. Czego nie można zostawić? Oczywiście na żadnym PSZOK-u w Polsce nie możemy zostawiać odpadów zmieszanych, które powinny trafić do odpowiedniego pojemniku, nie możemy zostawić odpadów cieknących czy sprzętu elektronicznego, który nie jest w całości – wyjaśnia naczelnik kaliskiego Wydziału Gospodarki Komunalnej Ochrony Środowiska.

Do punktu można przekazać:
1. papier,
2. metale, tworzywa sztuczne i opakowania wielomateriałowe,
3. szkło,
4. odpady ulegające biodegradacji,
5. meble i inne odpady wielkogabarytowe,
6. zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny (nie przyjmuje się sprzętu zdekompletowanego),
7. przeterminowane leki i chemikalia inne niż niebezpieczne,
8. zużyte baterie i akumulatory,
9. odzież i tekstylia,
10. odpady niekwalifikowane do odpadów medycznych, powstałe w gospodarstwach domowych w wyniku przyjmowania produktów leczniczych w formie iniekcji i prowadzenia monitoringu poziomu substancji we krwi, w szczególności igły i strzykawki,
11. zużyte opony - wyłącznie z pojazdów o ładowności do 3,5 Mg, maksymalnie 4 sztuki z gospodarstwa domowego w ciągu roku,
12. odpady budowlane i rozbiórkowe - w ilości 300 kg z gospodarstwa domowego w ciągu roku.

PSZOK przeznaczony jest dla osób fizycznych, mieszkańców, nie jest miejscem na przyjmowanie odpadów z firm.

Prowadzenie punktu to obowiązek samorządu. W ubiegłym roku PSZOK na zlecenie miasta prowadziła firma PUK przy ul. Bażanciej. Był czynny tylko w soboty. Na nowy rok firmy zażądały jednak zbyt wysokiej dla Miasta kwoty za tę usługę – ponad 1 800 tysięcy zł. Dlatego władze postanowiły punkt stworzyć własnymi siłami.

- Myślę, że sama lokalizacja i funkcjonalność obecnego PSZOK-u są lepsze niż poprzedniego. A jeżeli dołożymy do tego dużo niższe koszty i kontrola, którą mamy nad ilością śmieci, to są same plusy – mówi Krystian Kinastowski, prezydent Kalisza.

Czy w przyszłości wpłynie to na niższe rachunki za śmieci?

- Sam PSZOK nie jest głównym czynnikiem cenotwórczym, ale oczywiście wpływa na opłaty. Roczne prowadzenie PSZOK-u to około 3 złotych mieszkańca miesięcznie. Natomiast czy to wpłynie na obniżkę? Obawiam się, że niekoniecznie. Wszystko zależy od tego czy mieszkańcy będą segregować odpady i czy tych odpadów będzie mniej. Zobaczymy, jaki będzie strumień odpadów z osiedli, domów, bo to jest tutaj największym czynnikiem cenotwórczym dla całego systemu – mówi nam Paweł Bąkowski. 

PSZOK jest otwarty dwa razy w tygodniu:

- w środy, w godz. 10:00 – 18:00,

- w soboty, w godz. 8:00 – 16:00,

z wyjątkiem dni ustawowo wolnych od pracy.

AG, fot. Autor, wideo: Telewizja Kalisz


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 14°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1019 hPa
Wiatr: 12 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Gargamel Treść komentarza: Ale propaganda na f.k.Najwiecej z BY,może z Rosji?Najwięcej Ukraińców jest tych nowych emigrantów i na razie się nie zmienilo Data dodania komentarza: 7.09.2026, 17:08 Źródło komentarza: Skąd pochodzą i gdzie pracują? PRACA dla obcokrajowców Autor komentarza: Kla Treść komentarza: Więcej gości.Niech Krystian autokary wyśle po nich.Tak bezpiecznie w moim mieście że sąsiadki się ich boją bo to dziki narod Data dodania komentarza: 7.09.2026, 17:03 Źródło komentarza: Wandalizm pod kaliskim żłobkiem. Ktoś zrobił to pod osłoną nocy Autor komentarza: k2 Treść komentarza: Majkowska może stać się wielkomiejskim rozszerzeniem historycznego śródmieścia. Trwa tutaj albo zapowiada się sporo ważnych inwestycji, a wiele wartościowych działek ma nie najbiedniejszych właścicieli. Powinno powiązać się modernizację tej arterii z rewitalizacją Nowego Rynku, a to poprzez zagłębienie skrzyżowania AWP/Majkowska/3 Maja pod ziemię (w obecnym kształcie) i przykrycie go płytą tworzącą nowy plac dla pieszych i rowerów, integrujący Majkowską z Nowym Rynkiem. M2 płyty nie byłby tak drogi jak konstrukcja mostowa. To raczej konstrukcja kładek dla pieszych, trochę wzmocniona, żeby np. unieść zgromadzony tłum. Dźwigary płyty uniosłyby też atrapy pierzei wyrąbanych kiedyś dla AWP (można za nimi umieścić lekkie parterowe pawilony) To by opanowało chaos tego miejsca tworząc przestrzeń śródmiejską z wyprowadzoną stąd wielkomiejską arterią z Filharmonią ("fabryką kultury"), centrum przesiadkowym, centrum handlowym oraz indukowanymi przez takie rozwiązanie kolejnymi efektownymi inwestycjami przy Majkowskiej. Koszt czegoś takiego to chyba nie więcej niż dwa mosty, a można by dochrapać się unijnego dofinansowania. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 16:15 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: M Treść komentarza: Centrum przesiadkowe szumna nazwa tylko na co mają się przesiąść korzystający -na rowery czy hulajnogi ? Data dodania komentarza: 7.09.2026, 15:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama