Reklama
wtorek, 8 września 2026 01:59
Reklama
Reklama
Reklama

Wypadek trójki młodych ludzi. Monika wypadła z auta. Teraz trwa walka o sprawność

W niedzielę minie 8 miesiąc od zdarzenia, które na zawsze zmieniło życie Moniki i jej bliskich. W kwietniu w powiecie ostrzeszowskim trójka młodych ludzi miała poważny wypadek samochodowy. Auto uderzyło w przydrożne drzewo. 18-letnia pasażerka, Monika wypadła przez drzwi. W ciężkim stanie trafiła do szpitala. Dziewczyna ma złamany kręgosłup szyjny i czterokończynowe porażenie. Bliscy Moniki walczą, by mogła odzyskać, choć częściowo, sprawność. Konieczna jest intensywna rehabilitacja neurologiczna, której koszty przewyższają możliwości finansowe rodziny.
Wypadek trójki młodych ludzi. Monika wypadła z auta. Teraz trwa walka o sprawność

- Wystarczyła sekunda, by całe dotychczasowe życie – naszej córki i całej rodziny – runęło jak domek z kart. O włos doszłoby do jeszcze większego dramatu. Nasze dzieci jechały razem… Ich auto wpadło w poślizg i wypadło z drogi, uderzając w drzewo. Cała trójka została ranna, Monika najciężej… Siedziała z przodu na miejscu pasażera, w chwili uderzenia wypadła przez drzwi. Liczyły się minuty… Helikopter medyczny zabrał ją do szpitala we Wrocławiu – piszą rodzice Moniki na koncie zbiórki na portalu siepomaga.pl

Do wypadku doszło w poniedziałek, 27 kwietnia około 19:00 w miejscowości Rogaszyce w powiecie ostrzeszowskim. Pisaliśmy o nim TUTAJ Osobowa mazda jechała w kierunku Mikorzyna w powiecie kępińskim. 23-letni kierowca na prostym odcinku drogi nie dostosował prędkości do warunków, wpadł w poślizg i uderzył w przydrożne drzewa. Siła uderzenia była na tyle duża, że jedna z pasażerek, 18-latka wypadła przez przednią szybę pojazdu – przekazywał nam wówczas sierż. sztab. Adam Juszczak, oficer prasowy KPP w Ostrzeszowie.

- Szpital stał się naszym drugim domem, bo to w nim leżała nasza córeczka. W trakcie wypadku doszło do uszkodzenia rdzenia kręgowego, co doprowadziło do porażenia rąk i nóg… Pół roku, dzięki wsparciu Darczyńców, trwa już walka o sprawność Moniki, o jej powrót do zdrowia. Dziś Monika potrafi siedzieć na wózku bez pasów, potrafi poruszać rękoma i dotykać nimi aż do czoła. Największą radość budzą dni i noce bez respiratora, więc jest nadzieja, że Monika będzie jeszcze kiedyś w stanie oddychać samodzielnie – czytamy w opisie zbiórki.

Rodzice dostosowali całe mieszkanie do potrzeb Moniki. Do tego, że jest teraz niepełnosprawna... -Kiedy Monika ciężko pracowała na turnusach rehabilitacyjnych, nie traciliśmy nadziei i szykowaliśmy się na jej powrót. Pół roku rehabilitacji przyniosło niesamowite efekty, ale konieczne jest kontynuacja. Bez tego wszystko przepadnie...- martwią się bliscy Moniki.

Liczy się każda złotówka. Zbiórkę znajdziesz TUTAJ  W pomoc można również  włączyć się poprzez grupę Walczymy o Monikę.

Nie stać nas na zapewnienie jej takiej rehabilitacji, jaką byśmy chcieli. Człowiek by sprzedał wszystko, co ma, a i tak by nie starczyło…(…)

Bez wsparcia Monika będzie musiała poprzestać na tym, co jest teraz, a ona widzi dla siebie jeszcze szansę na lepsze życie, na większą sprawność i samodzielność. Dlatego zwracamy się do Ciebie z prośbą o pomoc. Dla nas każda złotówka ma znaczenie. Nie bądź obojętny. Przed Moniką jeszcze całe życie… Ona ma dopiero 18 lat! - proszą rodzice Moniki.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 14°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1018 hPa
Wiatr: 12 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama