Reklama
wtorek, 8 września 2026 02:06
Reklama
Reklama
Reklama

Święty Mikołaj, Gwiazdor, a może Aniołek - kto przynosi prezenty pod choinkę?

Święta to nie tylko czas rodzinnych spotkań i wspólnej wieczerzy. To także okazja, by móc wręczyć swoim bliskim upominki i prezenty. A kto zostawia je pod choinką? Większość bez zastanowienia odpowiedziałaby, że Święty Mikołaj. Jednak niekoniecznie…
Święty Mikołaj, Gwiazdor, a może Aniołek - kto przynosi prezenty pod choinkę?

Chyba nie ma takiej osoby, która nie lubi dostawać prezentów. Sama tradycja znana jest od XIII wieku i nawiązuje do darów, jakie złożyli Trzej Królowie Jezusowi w Betlejem. Najczęściej zostawia je wszystkim dobrze znany Święty Mikołaj, jednak istnieje kilka wersji choinkowego darczyńcy. To, kto przynosi prezenty zależy w dużej mierze od regionu, w którym mieszkamy. Ile domów tyle zwyczajów.

Nazewnictwo na terenie Polski pokrywa się z dawnym podziałem zaborów. Dla wielu osób pierwszym skojarzeniem zawsze będzie Święty Mikołaj. Mikołaj urodził się w ok 270 r. i był biskupem Miry (miasto znajdujące się aktualnie na terenie Turcji). Został uznany świętym, ponieważ za życia chętnie dzielił się swoim majątkiem z innymi ludźmi. Do dziś jego atrybutem jest worek z prezentami.

Bez wątpienia jest on najbardziej rozpoznawalną postacią jeśli chodzi o okres Bożego Narodzenia i prezenty. Jego wizerunek jest każdemu dobrze znany. Poczciwy starzec z długą brodą, w czerwonym stroju i workiem prezentów. Tuż obok sanie i renifery, dzięki którym możliwe jest dostarczenie prezentów dla wszystkich grzecznych dzieci. Mimo że przyjęło się, że Święty Mikołaj składa upominki tylko w Mikołajki, nadal jest on postacią ogólnopolskiego świątecznego darczyńcy.

W Wielkopolsce, na Kujawach, Kaszubach i Ziemi Lubuskiej prezenty rozdaje Gwiazdor. Miejsca, w którym przynosi prezenty pokrywają się z obszarem zaboru rosyjskiego i ziem zachodnich. To postać ubrana w kożuch i futrzaną czapkę. Przyjęło się, że Gwiazdor ma na twarzy maskę lub jest umazany sadzą. W porównaniu ze Świętym Mikołajem nie wygląda przyjaźnie, lecz raczej budzi strach. Zanim dziecko otrzymywało od niego prezent, musiało odmówić pacierz. Oprócz wręczania prezentów, Gwiazdor także karze tych niegrzecznych. Stąd jego nieodłącznym elementem jest rózga.

W Małopolsce i na Podkarpaciu – czyli dawnej Galicji - króluje Aniołek, a na Górnym Śląsku Dzieciątko – zapożyczenie z Czech. Na Dolnym Śląsku natomiast prezenty przynosi Gwiazdka. Na wschodzie kraju, jednak nie wszędzie, spotkać można się jeszcze z określeniem Dziadek Mróz. Postać pochodzi ze wschodniosłowiańskiego folkloru, ponieważ właśnie w Rosji w Nowy Rok to on rozdaje prezenty. Jego wnuczką jest Śnieżynka, która pomaga mu w roznoszeniu prezentów.

A kto przychodzi do dzieci w święta w innych krajach?

- Hiszpania – Trzej Królowie
- Japonia – Hostei-osho – bóstwo szczęścia i dobrobytu
- Grecja – św. Bazyli
- Słowacja i Czechy – Dzieciątko
- Rosja – Dziadek Mróz
- Francja – Pere Noel
- Włochy – wiedźma Befana
- kraje skandynawskie – małe gnomy

JF, fot. pixbay i wykop.pl


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 14°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1018 hPa
Wiatr: 12 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama