Reklama
wtorek, 8 września 2026 02:12
Reklama
Reklama
Reklama

Karp - król wigilijnego stołu. W tym roku zjemy go mniej, a czy będzie droższy?

Karpia starczy dla wszystkich. Odławianie ryby w przygodzickich stawach zakończone. Dobra informacja jest taka, że chociaż pandemia dotknęła też branżę hodowców ulubionej świątecznej ryby, to cena karpia powinna być zbliżona do zeszłorocznej.
Karp - król wigilijnego stołu. W tym roku zjemy go mniej, a czy będzie droższy?

Z pewnością w większości domów tradycji stanie się zadość i karp będzie główną rybą, jaka zagości na wigilijnych stołach. Najczęściej właśnie w okresie Bożego Narodzenia sięgamy po tę rybę i cenimy sobie lokalnych hodowców, których w Polsce jest ponad 4 tysiące. Wielkopolska pod tym względem zajmuje trzecie miejsce, a prym bez wątpienia w naszym regionie wiodą Przygodzice w powiecie ostrowskim. Wyławianie karpia na tamtejszych stawach już się zakończyło. -  Wiosna nie sprzyjała rozwojowi karpia, ale latem ryby nadrobiły zaległości - mówi Marek Trzeciliński, prezes Związku Producentów Ryb i jednocześnie szef gospodarstwa rybnego w Przygodzicach. - Karpie z przygodzickich stawów są dorodne. Ważą od 1,7 do 2,2 kilograma. Ich cena nie powinna być wyższa od ubiegłorocznej. Zachęcam klientów do kupna karpia w gospodarstwach rybackich. Daje to gwarancję dobrego mięsa. 

I dodaje, że karpia można kupić bezpośrednio w gospodarstwie. Jednak trzeba mieć ze sobą duże naczynie, tak by ryba mogła w nim przebywać w pozycji naturalnej.

Każdego roku z polskich stawów wyławia się około 20 tysięcy ton tej ryby. I chociaż króluje na wigilijnym stole, to bywają problemy z jej sprzedażą. W roku 2018 hodowcy sprzedali niewiele ponad 16 tysięcy ton karpia, a ten rok może być jeszcze trudniejszy. Brak przedświątecznych spotkań firmowych, których nie ma z powodu pandemii, zdecydowanie obniży zapotrzebowanie na tę rybę.  

Karp znany jest od starożytności. Jadano go już w Rzymie. W Polsce znany jest od XII wieku. A już w XIII datowane są pierwsze stawy w Przygodzicach. Obecnie najstarszy został utworzony w wieku XV. Gospodarstwo leży w dorzeczu Baryczy, w której funkcjonuje wiele podobnych hodowli. Stąd organizowany tam od lat konkurs na najlepsze rybne danie. W tym roku, także z powodu pandemii, bez wcześniejszych atrakcji, czyli kolacji z możliwością degustacji, ale warto przypomnieć sobie, jak wyglądało to w ubiegłym roku WIĘCEJ.

Karp popularną rybą świąteczną stał się w połowie XX wieku. 

AW, fot. pixabay


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 14°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1018 hPa
Wiatr: 12 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama