Reklama
wtorek, 8 września 2026 02:23
Reklama
Reklama
Reklama

Elektryczne hulajnogi znikają z ulic Kalisza. Jak dużą popularnością się cieszyły?

Od rozpoczęcia sezonu 2020 kaliszanie wypożyczyli elektryczne hulajnogi blinkee.city prawie 11 500 razy, co przełożyło się na 4,6 ton dwutlenku węgla mniej w naszej atmosferze!*
Elektryczne hulajnogi znikają z ulic Kalisza. Jak dużą popularnością się cieszyły?

W 2020 r mieszkańcy Kalisza chętnie i często korzystali z elektrycznych hulajnóg blinkee.city. Jednoślady sprawdzały się w codziennych przejazdach do i z pracy, dojazdach do urzędów oraz na spotkania z przyjaciółmi i rodziną, w szczególności w czasie pandemii. Jazda na elektrycznych hulajnogach to przyjemność, nowoczesność, dbanie o środowisko, ale też najbezpieczniejsza, pod wglądem epidemicznym, forma transportu. W tym roku mieszkańcy skorzystali z elektrycznych urządzeń blinkee.city prawie 11 500 razy, co przełożyło się na 4,6 ton dwutlenku węgla mniej w naszej atmosferze!*

Elektromobilność to ekologia, a Blinkee to współpraca i lokalność. - Od samego początku mieliśmy wizje, że chcemy być eko, jednak drugim ważnym aspektem była współpraca i zespół. Stworzyliśmy Blinkee w trzy osoby, w przysłowiowym garażu, ale szybko dołączyli do nas inni, wspaniali ludzie z wizją. Widzimy w nich potencjał, więc skupiamy się nie tylko na wielkich metropoliach, a także na rynku lokalnym. Chętnie podejmujemy współpracę, na zasadach franczyzy z przedsiębiorcami, którzy dobrze znają swoje miasto i oczekiwania mieszkańców.  Nasza obecność w Kaliszu to właśnie taki sukces - mówi Marcin Maliszewski, prezes blinkee.city. – Firma, to nie tylko technologia i elektromobilność, to przede wszystkim ludzie, którzy tworzą i rozwijają blinkee.city w Kaliszu. Dziękuję im za to – podkreśla Marcin Maliszewski. 

blinkee.city to stworzona w Polsce marka elektrycznych skuterów i hulajnóg. Trzech przyjaciół, inżynierów, pasjonatów nowych technologii i jednośladów postanowiło stworzyć sieć elektrycznych skuterów na minuty. Paweł Maliszewski, Marcin Maliszewski i Kamil Klepacki sami złożyli 6 pierwszych skuterów i zaprojektowali system informatyczny do ich obsługi. – Nie było czasu na szukanie jakiegoś specjalnego miejsca do prac montażowych, więc ku rozpaczy naszych żon rozłożyliśmy linię produkcyjną u Pawła w domu, choć z linią nie miało to nic wspólnego – mówi Marcin Maliszewski. – Dzięki temu 5 sztuk elektrycznych skuterów, dokładnie 8 marca 2017 roku, wyjechało na ulice Warszawy. W trzy miesiące było ich już 50, a zaraz potem dołączyły elektryczne hulajnogi – dodaje.

Obecnie ponad 2000 skuterów i prawie 3500 hulajnóg blinkee.city jeździ poprawie 40 polskich miastach i kilku zagranicznych, m.in. w Bukareszcie, Pradze i Walencji. 

MIK, fot.blinkee.city

* w oparciu o dane z JATO Dynamics, gdzie średnia emisja CO2 w samochodach zarejestrowanych w 2018 r. wyniosła ona 120,5 g CO2/km/


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 14°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1018 hPa
Wiatr: 12 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama