Reklama
wtorek, 8 września 2026 02:23
Reklama
Reklama
Reklama

W tym roku tylko jedna firma odpowiada za zimowe utrzymanie dróg w Kaliszu

Solarki poszły w ruch. Pierwszy wyjazd w ramach akcji „Zima” już za drogowcami. Śniegiem sypnęło w pierwszych dniach grudnia i chociaż płatki szybko topniały to drogi zrobiły się śliskie, dlatego konieczna była interwencja ciężkiego sprzętu. W tym roku za zimowe utrzymanie dróg odpowiedzialna jest jedna firma. I pytanie, czy da się zaskoczyć, jeśli opady będą intensywne, a temperatura dużo poniżej zera?
W tym roku tylko jedna firma odpowiada za zimowe utrzymanie dróg w Kaliszu

Zasypany śniegiem świat ma swój urok. Chociaż coraz częściej biała zima należy do rzadkości. Jednak trzeba być przygotowanym na każdą ewentualność. Szczególnie drogowcy, którzy o tej porze zwykle wydają się być zaskoczeni tym, co przyniosła pogoda. A typowa grudniowa aura już dała o sobie znać. Pierwszy, niewielki śnieg spadł w pierwszy czwartek miesiąca i sprawił, że solarki wyjechały na ulice miasta. Te pojazdy to część ciężkiego sprzętu przygotowanego na ten sezon. – Mamy do dyspozycji 8 solarek wyposażonych w pługi i 4 pojazdy z pługami. Oczywiście przy pierwszym wyjeździe nie było potrzeby używania pługów. Pracowały wszystkie solarki – mówi Krzysztof Gałka, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg i Komunikacji w Kaliszu. - Była konieczność podjęcia czynnej akcji na wszystkich ulicach objętych planem zimowego utrzymania dróg.

Czyli większości na terenie miasta. Zimowym planem objęte są drogi krajowe, wojewódzkie i oczywiście wszystkie, na których odbywa się komunikacja miejska, a w razie konieczności też pozostałe w granicach Kalisza. Rozpoczęcie odśnieżania i sypania następuje po zaprzestaniu opadów śniegu i na początek drogowcy pojawiają się na najważniejszych szlakach komunikacyjnych. – Używamy solanki, mamy określone jej maksymalne stężenie – wyjaśnia Krzysztof Gałka. - Nie używamy piasku. Jedynie w skrajnych sytuacjach, kiedy temperatura spadłaby poniżej -10 stopni, wtedy za naszą zgodą może być użyta mieszanina piasku z solą.

Miasto jak zawsze podzielone jest na cztery rewiry. W tym roku przetarg na zimowe utrzymanie dróg wygrała jedna firma. Najczęściej odśnieżaniem i posypywaniem zajmowały się dwie. Dbanie o chodniki należy już do gospodarza budynku lub terenu, obok którego ciąg dla pieszych przebiega. 

AW, zdjęcie archiwum


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 14°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1018 hPa
Wiatr: 12 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama