Reklama
wtorek, 8 września 2026 02:59
Reklama
Reklama
Reklama

Drożej za śmieci i możliwa zmiana metody naliczania opłaty

To trudna decyzja, ale w końcu trzeba ją podjąć. Koszty gospodarki odpadowej rosną od dawna, wzrosną też ceny odbioru śmieci od mieszkańców. O tym o ile i w jaki sposób będą naliczane zdecydują radni na jutrzejszej sesji Rady Miasta.
Drożej za śmieci i możliwa zmiana metody naliczania opłaty

W czwartek radni będą głosować nad dwoma uchwałami śmieciowymi. Pierwsza z nich zakłada, że metoda naliczania opłaty za odbiór i zagospodarowanie odpadów pozostanie bez zmian, czyli od osoby. Wzrośnie jednak jej wysokość z obecnych 23 złotych obecnie do 29 w przypadku budynków wielorodzinnych i do 31 w domach jednorodzinnych. To stawka za śmieci posegregowane.

grafika: Eskan Darwich, radny Koalicji Obywatelskiej

Radni mogą też zupełnie zmienić sposób naliczania opłaty, bo wydział ochrony środowiska proponuje zmianę rozliczenia tych kosztów  zależnie od zużycia wody.  9 zł opłaty śmieciowej za każdy zużyty metr sześcienny wody w blokach i złotówkę drożej na posesjach. – Oczywiście słyszę wielokrotnie, że woda nie generuje kosztów, że odpadów nie wytwarza, ale jest to jedno z adekwatnych rozwiązań, bo średnia statystyczna zużycia wody jest stała dla każdego mieszkańca i wraz ze wzrostem metrów sześciennych wody rośnie ilość odpadów – wyjaśnia Paweł Bąkowski, naczelnik wydziału ochrony środowiska UM Kalisz.

 Wzrost cen jest nieuchronny, bo rosną koszty odbioru odpadów – dodaje naczelnik. Z kilku powodów. Na początku tego roku rząd wprowadził tzw. opłatę marszałkowską, która podnosi koszty składowania odpadów, ponadto rosną koszty firm odbierających śmieci, to m.in. wynagrodzenia pracowników, koszty energii czy transportu, a po trzecie produkujemy coraz więcej odpadów, a coraz mniej kaliszan deklaruje, że takie odpady wytwarza.

Powiedzmy sobie jasno, to nie jest tak,  że samorząd coś podnosi. Samorząd wykonuje zadania narzucone ustawami o utrzymaniu czystości w gminach. Samorząd w ramach opłaty ponoszonej przez mieszkańców musi utrzymać system gospodarki odpadami – dodaje naczelnik Bąkowski. Wzrost opłaty śmieciowej i ewentualna zmiana jej naliczania ma obowiązywać od nowego roku. Podwyżki cen wprowadzili też nasi sąsiedzi. O 7 złotych, do 25 złotych wzrosła odpada podstawowa w Ostrowie Wielkopolskim i Nowych Skalmierzycach.

MS, fot. archiwum

  


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 13°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1018 hPa
Wiatr: 13 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama