Reklama
wtorek, 8 września 2026 03:27
Reklama
Reklama
Reklama

Czy warto kupić nowe mieszkanie w Pleszewie?

Pleszew to niewielkie miasto województwa wielkopolskiego. Leży około 20 kilometrów od Kalisza, przez co można dojechać tam już w 20 minut. Ze względu na dobrą lokalizację i dość dobrze rozwiniętą infrastrukturę miejską wiele osób myśli o tym, żeby się się tu przeprowadzić. Ile kosztują nowe mieszkania w Pleszewie i czy warto zdecydować się na zakup z rynku pierwotnego?
Czy warto kupić nowe mieszkanie w Pleszewie?

Ile kosztują nowe mieszkania w Pleszewie?

Zastanawiając się nad tym, czy w Pleszewie warto kupić mieszkanie z rynku pierwotnego, przede wszystkim trzeba przyjrzeć się temu, jak kształtują się tu ceny. Najlepiej przeanalizować to na podstawie aktualnej oferty. Na tą chwilę, nowe mieszkania w Pleszewie (sprawdź:  https://rynekpierwotny.pl/s/nowe-mieszkania-pleszew/) są dostępne w sprzedaży w ramach inwestycji przy ul. Armii Poznań, realizowanej przez Invest Complex. Najtańszą nieruchomość można kupić tu już za 235 000 zł. W tej cenie dostępne są mieszkania o metrażu nieco powyżej 61 m2. Najdroższe nieruchomości w ofercie dewelopera kosztują 289 000 zł. Wyższa cena ma związek głównie z większym metrażem. Ten wynosi około 76 m2.

Jeśli chodzi o ceny za metr kwadratowy, w Pleszewie bez problemu można kupić mieszkanie w cenie 3 800 zł/m2. Biorąc pod uwagę, że lokale dostępne w ramach wspomnianej inwestycji mają funkcjonalny układ wnętrz, a do tego zostały wybudowane z materiałów wysokiej jakości, ich ceny są dość niskie. Oczywiście, deweloper w swojej ofercie posiada też droższe mieszkania, w cenie za metr kwadratowy powyżej 4 000 zł. Jeśli chodzi o liczbę pokoi, na sprzedaż dostępne są lokale 2-, 3- i 4- pokojowe. Najwięcej ofert dotyczy mieszkań o 4 pokojach, natomiast warto zwrócić uwagę na to, że w Pleszewie tak duże mieszkanie można kupić w cenie mniejszego w większym mieście.

Dlaczego warto się zdecydować?

Chociaż na ten moment w Pleszewie na sprzedaż jest niewiele mieszkań z rynku pierwotnego, każdy powinien znaleźć coś dla siebie. W ofercie wspomnianego dewelopera dostępne są mieszkania jedno- i dwukondygnacyjne. Tym samym jest to idealna lokalizacja do zamieszkania dla osób, które zawsze marzyły o tym, żeby mieć sypialnię czy biuro na piętrze. Mieszkania dwukondygnacyjne to świetny wybór dla rodzin z dziećmi, którym zależy na tym, żeby każdy miał swój własny kąt do pracy, nauki czy zabawy. Mieszkania jednokondygnacyjne to z kolei dobry wybór dla osób starszych, które mogłyby mieć trudności z wchodzeniem po schodach.

Na zakup nowego mieszkania w Pleszewie warto zdecydować się chociażby ze względu na samą lokalizację. Przez miasto przebiega droga krajowa nr 12 oraz budowana droga ekspresowa S11,  która ma biegnąć śladem drogi krajowej nr 11 i łączyć województwo wielkopolskie z zachodniopomorskim oraz opolskim i śląskim. Z pewnością odnajdą się tu osoby które nie chcą mieszkać w dużym mieście, ale zależy im na tym, żeby w razie potrzeby móc tam szybko dojechać. Do Kalisza można dojechać stąd w 20 minut, do Ostrowa Wielkopolskiego w pół godziny, natomiast do Konina w niespełna godzinę.

artykuł sponsorowany


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 13°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1018 hPa
Wiatr: 13 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama