Reklama
wtorek, 8 września 2026 04:05
Reklama
Reklama
Reklama

Coraz mniej zwierzaków w kaliskim schronisku. Adopcja lekarstwem na trudy pandemii?

Mniej niż przed rokiem. I to o połowę. Zwierzaków w kaliskim schronisku ubywa i to oczywiście pozytywna wiadomość. Psy i koty coraz częściej znajdują nowy dom. Niewykluczone, że wpływ na to ma pandemia.
Coraz mniej zwierzaków w kaliskim schronisku. Adopcja lekarstwem na trudy pandemii?

Jak to możliwe? Stosując się do zaleceń specjalistów, którzy powtarzają, że jedną z ważniejszych rzeczy jest dystans społeczny, więcej czasu spędzamy w domu. A ponieważ człowiek potrzebuje kontaktu z drugą istotą, szuka go u zwierząt. - Ludzie szukają kogoś, kim mogliby się opiekować w czasie izolacji - mówi Jacek Kołata, kierownik Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Kaliszu.

Obecnie w schronisku jest niewiele ponad 80 zwierzaków. Tak psów jak i kotów. I jest to o połowę mniej niż rok temu.  - Gdyby nie to, że przyjęliśmy 15 psów w ramach pomocy z ewakuowanego schroniska w Radysach to mielibyśmy ich dużo mniej. Mamy około 25 kotów. Ta liczba się zmienia, bo codziennie jakiś do nas trafia albo wychodzi. My się opiekujemy także kotami wolno żyjącymi, wspomagając w ten sposób Wydział Środowiska. No i mamy 16 rezerwacji zwierząt – wyjaśnia Jacek Kołata.

Każdy kto chce zaadoptować psa lub kota musi spełnić odpowiednie warunki. I dopiero na podstawie oceny może zabrać do nowego domu wybranego czworonoga. System działa, bo w ciągu roku zaledwie 10 zwierząt wróciło na Warszawską.

AW, fot. Schronisko w Kaliszu/fb

 

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 13°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1017 hPa
Wiatr: 13 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama