Reklama
wtorek, 8 września 2026 04:08
Reklama
Reklama
Reklama

Motocykl za 50 zł – niespodziewany finał loterii

W sobotę zakończyła się charytatywna licytacja, w której główną nagrodą był motocykl HONDA CB650F. Wszystko odbyło się dzięki wsparciu Yacht Klub Polski Kalisz. Klub postanowił pomóc mieszkańcowi gminy Blizanów, 21-letniemu Mateuszowi, który kilka lat temu uległ wypadkowi i do dziś zmaga się z czterokończynowym porażeniem. Motocykl wygrała mieszkanka gminy Blizanów – Monika Słabowska. Kobieta jednak nagrodą postanowiła się podzielić…
Motocykl za 50 zł – niespodziewany finał loterii

Zasady loterii były bardzo proste - jeden los był warty 50 zł. Nagroda główna to motocykl HONDA CB650F z 2015 roku. Drugą nagrodą było opłacenie kursu motorowodnego w wysokości 500 zł.

Z uwagi na epidemię akcja odbywała się przez Internet. Samo losowanie także było transmitowane na FB. Gdy zwycięski los był już znany, organizatorzy natychmiast powiadomili o tym zwycięzcę. A była nim Monika Słabowska – mieszkanka Jastrzębnik w gminie Blizanów. Kobieta jednak nagrody nie przyjęła. Wykazała się szlachetnym gestem i pojazd przeznaczyła na kolejną loterię, z której pieniądze także mają trafić na konto Mateusza. Natomiast drugą nagrodę zdobył Krzysztof Koszela, mieszkaniec Kalisza pochodzący również z Gminy Blizanów – Skrajni Blizanowskiej.

Wszystkie zebrane fundusze zostały przekazane chłopakowi i jego rodzicom na leczenie i kolejne etapy rehabilitacji. Akcja cieszyła się sporym zainteresowaniem. Dzięki loterii konto Mateusza zostało zasilone w postaci 42 tysięcy złotych!

Przypomnijmy historię Mateusza

Był piątek, 24 czerwca 2016 roku, dzień zakończenia roku szkolnego. Około 12-ej 17-letni wówczas Mateusz, uczeń II LO im. Tadeusza Kościuszki, wracał autobusem PKS z Kalisza do domu w Jankowie Pierwszym w gminie Blizanów. Był upał, kierowca podróżował z otwartymi drzwiami. Gdy Mateusz już miał wysiadać, kierowca gwałtownie zahamował. Chłopak wypadł z pojazdu, uderzając tyłem głowy o kant murowanego przystanku. Mateusz w ciężkim stanie trafił na OIOM. Udało się uratować mu życie, ale utracił sprawność – doszło do złamania kręgosłupa i stłuczenia rdzenia kręgowego. Doszło do 4-kończynowego porażenia, które utrzymuje się do dziś.

Intensywna rehabilitacja

4 – tygodniowy turnus zabiegów kosztuje kilka tysięcy złotych. Wszystko jest zależne od częstotliwości zajęć. Jednak dzięki zebranym pieniądzom rehabilitacja może być kontynuowana, a to jest priorytet, aby odzyskać sprawność.  – Bardzo ciężko ćwiczę. Postępy są, ale powolne. Żaden specjalista nie zagwarantuje mi odzyskania sprawności. Jakie są rokowania, tego nie wie nikt. Ale nie poddaję się – mówi nam Mateusz.

Mateusza można również wesprzeć przekazując mu 1% podatku.

JF, fot. YKP


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 13°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1017 hPa
Wiatr: 13 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama