Reklama
wtorek, 8 września 2026 04:12
Reklama
Reklama
Reklama

Od dziś cała Polska żółtą strefą i maseczki obowiązkowe także w przestrzeni otwartej. Jak jest w Kaliszu?

Dziś o północy w życie weszły przepisy zaostrzające restrykcje związane z pandemią. Teraz cała Polska jest Strefą żółtą, co oznacza m.in. obowiązek zakrywania nosa i ust także w publicznej przestrzeni otwartej. Sprawdziliśmy, czy kaliszanie stosują się do obostrzeń.
Od dziś cała Polska żółtą strefą i maseczki obowiązkowe także w przestrzeni otwartej. Jak jest w Kaliszu?

Pandemia się rozwija, dlatego rząd podjął decyzję o zaostrzeniu restrykcji. Część z nich znamy z lockdownu i obowiązują od 10 października w całej Polsce:

  • na obszarze czerwonym i żółtym obowiązuje zakrywanie ust i nosa w przestrzeni publicznej niezależnie od odległości 1,5 m między osobami;
  • w przypadku zwolnienia z obowiązku zakrywania ust i nosa z powodów związanych ze zdrowiem wymagane jest przedstawienie, na żądanie policji lub staży gminnej, zaświadczenia lekarskiego lub innego dokumentu potwierdzającego całościowe zaburzenia rozwoju, zaburzenia psychiczne, niepełnosprawność intelektualną w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim lub trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa;
  • nie ma obowiązku zakrywania ust i nosa na terenie lasów, parku, zieleńca, ogrodu botanicznego, ogrodu zabytkowego i plaży
  • zakazane jest do odwołania prowadzenie przez przedsiębiorców nie tylko działalności polegającej na prowadzeniu dyskotek i klubów nocnych, ale także działalności, która polega na udostępnieniu miejsca do tańczenia organizowanego w pomieszczeniach lub w innych zamkniętych przestrzeniach;
  • odległość między organizowanymi zgromadzeniami nie może być mniejsza niż 100 m;
  • w strefie czerwonej lokale gastronomiczne mogą działać między godz. 6:00 a 22:00 z wyjątkiem realizacji usług polegających na przygotowywaniu i podawaniu żywności na wynos lub jej przygotowywaniu i dostarczaniu;
  • w przypadku hospicjów i oddziałów opieki paliatywnej wynik testu w kierunku SARS-CoV-2 nie jest wymagany, gdy stan zdrowia pacjenta będzie wskazywał na pilne przyjęcie go do hospicjum lub oddziału.

Od dnia 17 października 2020 r. wesela i inne uroczystości rodzinne będą się odbywały przy ograniczeniach 75 osób w strefie żółtej i 50 w czerwonej.

Najważniejsza zmiana, która dotyczy obecnie nie tylko stref czerwonych (taką jest m.in. powiat krotoszyński), ale całego kraju to obowiązek noszenia maseczek także na ulicach. Sprawdziliśmy, czy kaliszanie stosują się do przepisów.

Zdecydowana większość kaliszan, których spotkaliśmy rano na ulicach zasłania nos i usta. Najczęściej maseczkami, ale są też inne sposoby: szaliki i przyłbice. Najwięcej ludzi jak gromadzi się przy sklepach i na targowiskach. Tam też są patrole policji. Mundurowi przypominają o obowiązku noszenia maseczek. Zazwyczaj, ci którzy ich nie mają tłumaczą się zapominalstwem czy niewiedzą i na widok policjanta zasłaniają usta, ale są też tacy, którzy w starciu z policją próbują udowodnić bezprawność nowych obostrzeń sanitarnych. 

Policja zapowiada kontrole na ulicach, pouczenia i mandaty. 

MIK, MS, fot. MS


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 13°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1017 hPa
Wiatr: 13 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama