Reklama
środa, 13 maja 2026 02:32
Reklama
Reklama
Reklama

Została pobita przez starszego kolegę. Czy szkoła zapłaci zadośćuczynienie?

Według ojca dziewczynki, która została pobita w szkole przez starszego kolegę, placówka nie zadbała o bezpieczeństwo jego córki, dlatego powinna zapłacić. Kwota, o jaką walczy przed sądem jest symboliczna. Jak podkreśla kaliszanin jej otrzymanie ma być zadośćuczynieniem za psychiczną i fizyczną krzywdę dla dziecka, ale też pokazać, że szkoły powinny pilnować tego, co dzieje się na lekcjach, przerwach, ale i w świetlicach, szczególnie jeśli wiedzą, że w grupie jest uczeń sprawiający problemy wychowawcze.
Została pobita przez starszego kolegę. Czy szkoła zapłaci zadośćuczynienie?

Ojciec dziewczynki wystąpił na drogę sądową i domaga się od szkoły zadośćuczynienia

Zdarzenie, które znalazło swój finał w sądzie miało miejsce w kwietniu ub.r. w jednej z kaliskich szkół. Dziewczynka była wtedy na świetlicy. Z informacji, jakich udzielił nam mecenas Bartosz Tomczuk wynika, że do stolika obecnie 10-letniej uczennicy podszedł o rok starszy kolega i zrzucił klocki, którymi się bawiła. Kiedy dziewczynka wstała złapał ją za krocze i zaczął okładać pięściami po twarzy. - Uważamy, że w świetlicy był nieprawidłowy nadzór nad dziećmi – wyjaśnia pełnomocnik ojca pobitej. - Pani nieprawidłowo sprawowała opiekę. Z tego, co tata widział na świetlicy było dużo dzieci, którymi zajmowała się tylko jedna osoba. Nie obserwowała tego zdarzenia, nie widziała go. Doszła po fakcie, ale nie wezwała pogotowia. Dziecku nie została udzielona pomoc medyczna. Dopiero ojciec zabrał dziewczynkę do szpitala. Upatrujemy w tym winy w nadzorze ze strony nauczycielki.

Pełnomocnik ojca 10-latki dodał, że po całym zdarzeniu szkoła sporządziła protokół. Jednak jest tam wiele nieścisłości, co też budzi niepokój rodzica. - Po całym zdarzeniu pani mówiła, że nie widziała zdarzenia, w protokole jest, że je widziała – dodaje Bartosz Tomczuk. - W protokole pojawia się informacja, że po zdarzeniu do szkoły przyszedł dziadek dziewczynki, a tam nigdy takiej osoby nie było. Pojawił się tylko ojciec poinformowany o sytuacji.

Ojciec już wcześniej wystąpił do szkoły o wypłatę zadośćuczynienia. Jednak jak mówił w trakcie zeznań, nie tylko nie otrzymał 5 tysięcy złotych od ubezpieczyciela placówki, o które wnioskował, ale nie usłyszał nawet słowa przepraszam. Stąd decyzja, by wystąpić na drogę sądową. - Kwota jest symboliczna. Tu nie chodzi o pieniądze, tylko o zwrócenie uwagi na problem braku zapewnienia dzieciom poczucia bezpieczeństwa w szkole – mówił mężczyzna i dodał, że uczeń, który pobił jego córkę wcześniej już sprawiał kłopoty, co zgłaszali rodzice innych zastraszanych przez niego dzieci. Jednak szkoła miała nie reagować. Dopiero zdarzenie sprzed ponad roku sprawiło, że chłopiec (obecnie 11-latek) miał zostać przeniesiony do innej szkoły.

A pobita przez niego dziewczynka potrzebowała nie tylko porady chirurga. Stała się nerwowa, nie mogła spać, więc konieczna była wizyta u psychologa, który stwierdził, że takie sytuacje w szkole mogą prowadzić do zaburzeń lękowych. W najgorszym przypadku nawet do wystąpienia zespołu stresu pourazowego.

AW, zdjęcia EB


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 19 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama