Reklama
wtorek, 8 września 2026 05:08
Reklama
Reklama
Reklama

Patowa sytuacja w muzeum. Remont przerwany, wykonawca opuścił plac budowy

Stanęły prace w kaliskim muzeum. Miesiąc temu wykonawca wielomilionowej inwestycji, która miała zakończyć się w tym roku, opuścił plac budowy, a Muzeum Okręgowe Ziemi Kaliskiej odstąpiło od umowy. Trwają mediacje w sprawie wznowienia robót, ale porozumienia na razie nie ma.
Patowa sytuacja w muzeum. Remont przerwany, wykonawca opuścił plac budowy

Remont ruszył w sierpniu ubiegłego roku, a jego celem jest poprawa kondycji i estetyki budynku muzeum, warunków pracy pracowników, a także warunków przechowywania i eksponowania zbiorów. Koszt pierwszego etapu prac to 6,8 mln zł.

Od początku nie było łatwo: obecny wykonawca - firma CCHP Energia 2 z Ostrzeszowa - został wyłoniony w trybie postępowania z wolnej ręki, po czterech unieważnionych wcześniej przetargach. Oferenci proponowali zbyt wysokie kwoty, albo w ogóle się nie zgłaszali. – Trzy pierwsze przetargi obejmowały cały zakres prac ujętych w dokumentacji projektowej. W czwartym zdecydowano się na uszczuplenie zakresu, wykluczając z niego: m. in. remont elewacji i wejścia głównego – wyjaśnia Monika Klejszmidt-Stachyra, rzecznik prasowy Muzeum Okręgowego Ziemi Kaliskiej.

Dotychczas zakończone zostały roboty ziemne, konstrukcyjne, dachowe oraz murarskie. I na tym stanęło, bo wykonawca zszedł z placu budowy. - Powodem wstrzymania naszych prac był brak uzgodnionej i prawnie skutecznej dokumentacji projektowej branży elektrycznej. Temat ten był od grudnia zeszłego roku wielokrotnie podnoszony na naradach koordynacyjnych, jak i w pismach do organów nadzorujących. Do dnia dzisiejszego takowej dokumentacji nie dostaliśmy – mówi nam Hubert Koszarny, właściciel firmy CCHP Energia 2 z Ostrzeszowa. - Blokuje to szereg prac instalacyjno-budowlanych i naraża moją firmę na koszty przestoju. Poza tym od miesięcy nie możemy doczekać się na akceptację koniecznych robót dodatkowych (brak aneksów) oraz innych podnoszonych przez nas kwestii.

Przez miesiąc muzeum, pomimo próśb z naszej strony, nie zajęło stanowiska w tej sprawie. - Aktualnie trwają rozmowy mediacyjne i jest bardzo prawdopodobne, że wykonawca powróci na teren budowy i wznowi pracę – odpowiada Monika Klejszmidt-Stachyra.

Jednak dla wykonawcy nie jest to wcale takie oczywiste. - Obecna sytuacja po prostu uniemożliwia prowadzenie dalszych prac. W pismach do zamawiającego wyraźnie artykułujemy co powinien zrobić, abyśmy mogli kontynuować prace, jednakże efektów tych próśb w dalszym ciągu nie ma – mówi Hubert Koszarny. 

MIK, fot. MOZK


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 12°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1017 hPa
Wiatr: 13 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama