Reklama
wtorek, 8 września 2026 05:27
Reklama
Reklama
Reklama

Ujawnił w internecie nazwisko ofiary księdza pedofila. Administrator diecezji kaliskiej przeprasza

Abp Grzegorz Ryś, który kieruje diecezją kaliską w zastępstwie skompromitowanego bpa Edwarda Janiaka, ponagla Watykan, by jak najszybciej podjął decyzję. Tymczasem sam ma podobne problemy - zarzuca mu się zaniechanie w sprawie pedofilii w Kościele katolickim, bowiem metropolita łódzki miał wiedzieć o możliwości popełnienia przestępstwa seksualnego przez jednego z podległych mu księży i nic z tą sprawą nie zrobić. W dodatku w internecie ujawnił nazwisko ofiary.
Ujawnił w internecie nazwisko ofiary księdza pedofila. Administrator diecezji kaliskiej przeprasza

Takie informacje pojawiły się w mediach kilka godzin temu. Wynika z nich, że abp Grzegorz Ryś, pełniący od dwóch miesięcy funkcję administratora diecezji kaliskiej, wiedział, że bp Andrzej Dziuba - duchowny z zarządzanej przez niego metropolii łódzkiej, kryje księdza pedofila.

Przez rok bez reakcji

Tematem polecił mu się zająć w 2019 r. Prymas Polski Wojciech Polak, który jako pierwszy otrzymał list od ministranta molestowanego przed laty przez księdza Piotra S. z diecezji łowickiej. Zawiadomienie przekazał metropolicie łódzkiemu, bo to jego terenu sprawa dotyczy. Obowiązkiem abpa Grzegorza Rysia było poinformowanie Stolicy Apostolskiej. Jednak według doniesień medialnych przez rok metropolita łódzki nie zrobił z tą sprawą nic.

Abp Ryś zareagował dopiero wówczas, kiedy sam poszkodowany się o to upomniał, a równocześnie powiadomił Tomasza Sekielskiego, jednego z autorów filmu „Zabawa w chowanego” który poświęcony jest tuszowaniu przestępstw seksualnych wśród księży. Sprawę opisują w swoim reportażu Daniel Flis i Sebastian Klauziński, dziennikarze OKO.press.pl WIĘCEJ.  

Dane ofiary w internecie

W odpowiedzi na artykuł abp Grzegorz Ryś - tłumacząc, że list prymasa Polaka nie zobowiązywał go do żadnego działania - 2 września br. opublikował go na stronie kurii łódzkiej (wcześniej kuria odmówiła dziennikarzom okazania pisma, powołując się na tajemnicę śledztwa). W skanie ujawnione zostało nazwisko ofiary księdza pedofila oraz innej osoby, która złożyła skargę na bpa Dziubę, za to  ukryto w nim dane duchownego, któremu stawiane są zarzuty.

Dziś tj. w czwartek 3 września listu na stronie już nie ma, za to obecny administrator diecezji kaliskiej opublikował przeprosiny za ujawnienie danych osobowych.

„W pierwotnym tekście mojego oświadczenia zamieszczonego dziś na stronie Archidiecezji Łódzkiej i innych mediach znalazło się nazwisko osoby poszkodowanej. Nie powinno się tak stać. Bardzo przepraszam. Nie chciałem naruszyć niczyich dóbr osobistych ani – tym bardziej – pomnażać już doznanych cierpień. Chciałem jedynie udzielić szczegółowych wyjaśnień w związku z postawionymi mi zarzutami. Jeszcze raz przepraszam” - napisał

Abp Grzegorz Ryś ponagla Watykan

Metropolita łódzki Grzegorz Ryś pełni od czerwca funkcję administratora diecezji kaliskiej, zastępując na tym stanowisku biskupa Edwarda Janiak, któremu także zarzuca się przymykanie oczu na przestępstwa seksualne popełniane przez księży. O sprawie głośno zrobiło się po emisji filmu braci Sekielskich „Zabawa w chowanego”. Zajął się nią Watykan, który nakazał biskupowi kaliskiemu opuścić diecezję na czas prowadzonego postępowania. Tymczasem, jak podało kilka dni temu katolickie czasopismo „Więź”, bp Edward Janiak łamie papieski zakaz, bo co najmniej dwukrotnie był widziany w Kaliszu, również w swojej dawnej rezydencji. Dlatego abp Grzegorz Ryś ponagla Stolicę Apostolską, by określiła się jak najszybciej w sprawie biskupa Janiaka.

AW, MIK, fot. Archidiecezja Łódzka


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 12°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1017 hPa
Wiatr: 13 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama