Reklama
wtorek, 8 września 2026 05:28
Reklama
Reklama
Reklama

Zabił kota, uderzając nim o beton, bo ten... gonił kurczaki. Zapadł wyrok

Najpierw bestialsko zabił psa, za co już odsiaduje karę, teraz został skazany za zakatowanie kota. Mieszkaniec gminy Sośnie w powiecie ostrowskim usłyszał 1 września wyrok roku pozbawienia wolności i pięcioletniego zakazu posiadania zwierząt. Mężczyzna przyznał się do winy.
Zabił kota, uderzając nim o beton, bo ten... gonił kurczaki. Zapadł wyrok

Powodem zabicia kota były …kurczęta. A konkretnie fakt, że zwierzę goniło ptactwo. Dlatego 37-latek uderzał kotem o betonowy chodnik tak długo, aż ten zdechł. Martwego czworonoga wyrzucił do przydomowego wychodka. – Zauważyłem, że tych kurczaków jest coraz mniej. To były małe kurczaki. Tydzień miały, może półtora. I z kwoką chodziły. I zauważyłem, że kot przychodzi. Gdyby nie przychodził, tobym tego nie zrobił. I gdybym nie pił. Dziś żałuję tego – mówił przed sądem w Ostrowie Wielkopolskim mieszkaniec gminy Sośnie.  

Mężczyzna będzie mieć sporo czasu, by zastanowić się nad swoim postępowaniem. Sąd skazał go na rok pozbawienia wolności. - To był okrutny, bestialski czyn. Nie ma wytłumaczenia tego, co zrobił oskarżony. Nie tłumaczy go alkohol, bo to - co zaznaczył już ustawodawca - nie jest okoliczność łagodząca. Oskarżony ma problem z alkoholem i powinien przejść terapię. W więzieniu są takie możliwości i powinien z nich skorzystać. To nie będzie łatwa droga, ale inaczej nie uda się zrozumieć oskarżonemu swojego postępowania – argumentował sędzia Wojciech Baszczyński. - Wyrok musi mieć także zadanie prewencyjne. To nie jest tak, że sądy takie sprawy umarzają. Ten wyrok pokazuje, że bardzo poważnie takie przestępstwa są przez sądy traktowane, a kary są współmierne do czynu. Bo to są czyny wysoce szkodliwe społecznie. 

Mężczyzna nie może także przez najbliższe pięć lat posiadać jakichkolwiek zwierząt. Także domowego ptactwa, którego obrona przed kotem zaprowadziła go do więzienia.

Nie jest to pierwsze takie przestępstwo popełnione przez mężczyznę. W lipcu 2018 roku 38-latek brutalnie zabił psa. Ten także miał płoszyć kury i przeszkadzać w alkoholowej libacji. Tutaj wyrok był łagodniejszy, bo mężczyzna został skazany na dziesięć miesięcy pozbawienia wolności, które aktualnie odsiaduje.

AW, zdjęcie arch. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 12°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1017 hPa
Wiatr: 13 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama