Reklama
wtorek, 8 września 2026 06:17
Reklama
Reklama
Reklama

Starszy pleszewskiego cechu podsłuchiwał współpracowników? Pozbawiono go wszystkich funkcji

Podsłuchiwał. Jak długo, kogo i dlaczego - tego prezes Izby Rzemieślniczej w Kaliszu nie mówi. Być może nie chce, a być może jeszcze nie wie. Jednak fakt jest taki, że starszy Cechu Rzemiosł Różnych Małej i Średniej Przedsiębiorczości w Pleszewie założył w siedzibie organizacji urządzenie, dzięki któremu wiedział, o czym rozmawiają jego podwładni. Kiedy sprawa wyszła na jaw został pozbawiony wszystkich funkcji.
Starszy pleszewskiego cechu podsłuchiwał współpracowników? Pozbawiono go wszystkich funkcji

Decyzję o odwołaniu starszego cechu rzemiosł różnych z Pleszewie, a równocześnie przewodniczącego komisji egzaminacyjnej w zawodzie murarz/tynkarz i ławnika w komisji betoniarz, podjął zarząd Izby Rzemieślniczej w Kaliszu. Ten został zwołany przez prezesa Izby po tym, jak sprawa podsłuchu wyszła na jaw. - Jak może człowiek obdarzony zaufaniem, pełniący odpowiedzialny funkcje w Izbie, będący jeszcze szefem swojego cechu, tak się zachować? – pyta retorycznie Szymon Rubik, prezes Izby Rzemieślniczej w Kaliszu.

Tego nie rozumieją też jego współpracownicy, którzy poinformowali nas o sprawie, a zapewne również goście, którzy odwiedzali siedzibę pleszewskiego cechu i niewykluczone, że byli podsłuchiwani. Nie uzyskaliśmy informacji, kiedy urządzenie zostało zamontowane oraz w jakim celu. Z rozmowy z prezesem Izby Rzemieślniczej wynika, że raczej presji, by się tego dowiedzieć, nie ma. - Nie wiemy, jak długo to trwało, ja też bym chciał to wiedzieć, ale po tym fakcie nie chcemy z nim rozmawiać. Na razie jest odwołany z wszystkich funkcji i złożyliśmy jako zarząd informację do Rady Izby i przewodniczącego Rady, by podjąć działania – wyjaśnia Szymon Rubik i dodaje, że urządzenie zostało zdemontowane na oczach dyrektora cechu od razu po ujawnieniu tej sytuacji. 

A podsłuchiwanie jest zabronione. Konstytucja RP przyznaje nam prawo do tajemnicy komunikowania i ochrony prywatności. Używanie podsłuchów, poza pewnymi wyjątkami, podlega karze zgodnie z art. 267 § 2 kodeksu karnego, który stanowi, że:

„Kto w celu uzyskania informacji, do której nie jest uprawniony, zakłada lub posługuje się urządzeniem podsłuchowym, wizualnym albo innym urządzeniem specjalnym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch”.

Jednak sprawa nie została zgłoszona organom ścigania. Szymon Rubik wyjaśnił, że rzemiosło nigdy w tego typu sprawach nie korzystało z pomocy policji i prokuratury.

AW, fot. pixabay.com


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 12°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1016 hPa
Wiatr: 13 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama