Reklama
wtorek, 8 września 2026 06:22
Reklama
Reklama
Reklama

To jaki plan na weekend? – czyli 7 miejsc z pazurkiem, które warto zobaczyć ZDJĘCIA

Doskonałym pomysłem na weekend jest spontaniczny wyjazd. Niestety problemem, który pojawia się dość często jest pytanie – dokąd by tu pojechać. Z kopalni propozycji ciekawych miejsc w okolicach wybraliśmy 7 z nich.
To jaki plan na weekend? – czyli 7 miejsc z pazurkiem, które warto zobaczyć ZDJĘCIA

1. Pałac myśliwski, Moja Wola

Pałac stoi niecałą godzinę drogi od Kalisza, w powiecie sośnickim. Obiekt został wzniesiony w roku 1852 i wywiera piorunujące wrażenie. Stary drewniany pałac na podmurówce z kamienia, obłożony w całości korą z dębu korkowego, z wyjątkiem wieży, która została dobudowana dużo później.

Fot. Sławomir Milejski, wikipedia.org/ Creative Commons

Jest to prawdopodobnie jeden z dwóch pałaców ozdobionych w ten sposób. Większość dolnych drzwi i okien zaślepionych jest deskami zabitymi gwoździami. Wewnątrz znajdują się różne zniszczone pomieszczenia z drewnianymi, wzmocnionymi belkami stropami. Sypialnia Księcia, jadalnia, biblioteka, mroczna piwnica, kilka pokoi gościnnych i wieża z tarasem widokowym. W dwóch pomieszczeniach znajdują się myśliwskie malowidła ścienne.  Obecnie obiekt jest własnością prywatną i krążą pogłoski o planach odnowienia go i przerobienia na hotel. Ile w tym prawdy? Nie wiemy. Wiemy za to, że warto obejrzeć go w obecnym stanie.

2. Wzgórze czarownic, Doruchów

Ostatni w Polsce i jeden z ostatnich w Europie sąd nad czarownicami odbył się na jednym z pagórków w Doruchowie, 45km od Kalisza. W procesie zginęło 14 rzekomych czarownic i od tamtego czasu miasteczko zyskało miano polskiego Salem, a legenda wciąż żyje. Podejrzewane o konszachty z diabłem kobiety pojmano i zamknięto na wysepce w małym spichlerzu. Były dręczone i torturowane. Trzy z nich zmarły, pozostałe z bezsilności przyznały się do winy. Zostały wyciągnięte na stos i spalone.

Można tam pojechać, obejrzeć to miejsce, zobaczyć spichlerz oraz postawiony w pobliżu krzyż z tabliczką upamiętniającą ofiary pomówienia. Polecamy również zapoznanie się z w pełni zapisaną legendą. Mrozi krew w żyłach.

3.  Schron przeciwatomowy, Kalisz

Jeden z najlepiej zachowanych schronów w Polsce znajduje się właśnie u nas – w Kaliszu, na ul. Granicznej. Jeszcze niedawno wspomniany bunkier był niedostępny dla zwiedzających, co czyniło go jednym z najbardziej tajemniczych obiektów w mieście. Obecnie jest odrestaurowany i udostępniony do zwiedzania.  Wewnątrz są pomieszczenia operacyjne oraz urządzenia gwarantujące niezależnie funkcjonowanie obiektu. Nietuzinkowe miejsce i ciekawa historia.

4. Legenda Białej Damy i średniowieczny zamek, Uniejów

Zamek Arcybiskupów Gnieźnieńskich stoi na sztucznym wzniesieniu w Uniejowie, 65km od Kalisza. Posiada cztery skrzydła i dwie czworoboczne wieże. Obecnie jest to należący do Term Uniejów hotel, ale wciąż jest dostępny dla turystów. Jak większość zamków, i ten skrywa mroczną legendę o wielkim skarbie i poświeceniu w imię miłości. Kobieta,

fot. uniejow.pl

Uniejka, ratując swego ukochanego odciąga zbirów w doskonale znane jej bagna, gdzie ginie wraz z nimi. Od tego czasu można ją rzekomo spotkać, ubraną w długą białą szatę nad brzegiem Warty. Uniejkę, a dokładniej jej posąg można obejrzeć w przyzamkowym angielskim parku, który również jest wart uwagi. Pod jej stopami opisana jest dokładna legenda Białej Damy.

5. Ruiny zamku, Mosina

fot. regionwielkopolska.pl

Ruiny zamku znajdują się na małej wysepce na jeziorze Góreckim, 100km od Kalisza. Dość daleko, ale zdecydowanie warto tam się wybrać.  Pierwszym ogromnym atutem jest już samo jezioro, które robi wrażenie. Drugim jest porośnięta gęstym lasem liściastym wyspa. I trzecim oczywiście same ruiny neogotyckiego zamczyska, zwanego romantycznym – został on bowiem podarowany przez hrabię jego siostrze  oraz mężowi w prezencie ślubnym.

6. Forty, Poznań

Fortów wchodzących w skład Twierdzy Poznańskiej jest aż 18. Zbiór fortyfikacji zbudowanych na początku XX w. i jednocześnie jeden z największych tego typu systemów w Europie. Obecnie warto skupić się głównie na kilku z nich. Colomb (fort VII) pełniący dawniej rolę pierwszego nazistowskiego obozu zagłady Polaków, gdzie trafili między innymi pacjenci i personel z zakładu psychiatrycznego w Owińskach, i tam byli torturowani, dręczeni i rozstrzeliwani.

fot. Wielkopolskie Muzeum Niepodległości

Powstały tam też pierwsze komory gazowe. Na miejscu zobaczyć można korespondencję obozową, codzienne przedmioty, dokumentacje więźniów itd. To najlepiej zachowany fort ze wszystkich 18. Wart szczególnej uwagi jest  również świetnie zachowany Prittwitz (Fort III) . Pełnił rolę magazynu wojskowego. Był to też pierwszy zakład krematoryjny. I jeszcze wspomnimy o forcie Winiary. To centralny i największy fort artyleryjny w Europie. Obecnie intrygujące Muzeum Uzbrojenia, gdzie zebrano eksponaty sprzętu wojskowego. Warto oczywiście zagłębić się w temat, zapoznać z pozostałymi fortami, rozplanować czas i delektować się historią.

7. Zakład Psychiatryczny, Owińska

Oddalony od Kalisza o 130km stary zakład psychiatryczny zdejmuje odwiedzającym sen z powiek. Czy miejsce, gdzie 80 lat temu 1100 psychicznie chorych pacjentów wraz z personelem zostało zamordowanych przez hitlerowców, może być nawiedzone?

fot. Rzuwig, wikipedia.org/ Creative Commons

O tym miejscu od lat słyszy się niepokojące, paranormalne historie. Ludzie odwiedzający to miejsce relacjonują o rzekomych głosach i śmiechach unoszących się w głębi ciemnych korytarzy. Kilku ponoć widziało dziecięce sylwetki, które po chwili rozpływały się w powietrzu. Szwankujące sprzęty, przepalające się żarówki w latarkach. A wszystko to ponoć nasilać się w listopadzie, równolegle do tragedii sprzed lat. To konkretne ludobójstwo ukryte było pod kryptonimem T4, a dekret o eutanazji wydał sam Adolf Hitler określając tamtejszych „życiem niewartym życia”. Pacjentów pochodzenia niemieckiego przeniesiono do szpitala w Gnieźnie, a polskich wywożono do Colombu (Fortu VII) w Poznaniu, o którym wspomnieliśmy wcześniej – i stał się on pierwszym obozem koncentracyjnym w okupowanej Polsce.

Art. K. Kałucka, fot. archiwum, wikipedia.org, pixabay.com

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 12°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1016 hPa
Wiatr: 13 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama