Reklama
wtorek, 8 września 2026 06:22
Reklama
Reklama
Reklama

Celebrytka oskarżona o pranie brudnych pieniędzy. Sprawa znanej modelki i prezenterki toczy się przed kaliskim sądem

Przed kaliskim sądem toczy się proces w sprawie grupy przestępczej, która miała wyłudzić 58 mln zł. W proceder zwany karuzelą podatkową ma być zamieszana m.in. znana modelka i prezenterka telewizyjna, była Miss Polonia z 2011 r. Marcelina Z. Celebrytka ani razu nie pojawiła się na procesie, choć jej zarzuty są bardzo poważne. Kobieta jest oskarżona m.in. o oszustwa skarbowe, pranie brudnych pieniędzy i fałszerstwo faktur.  
Celebrytka oskarżona o pranie brudnych pieniędzy. Sprawa znanej modelki i prezenterki toczy się przed kaliskim sądem

Proces osób, które razem z prezenterką odpowiadają za wyłudzenia, ruszył w marcu br. Wtedy celebrytka nie pojawiła się w sądzie. Nie stawiła się również po wznowieniu posiedzeń, które zostały przerwane z powodu pandemii koronawirusa. - Nie bierze udziału w toczącym się postępowaniu przed sądem, nie była przesłuchiwana w sądzie – potwierdza sędzia Edyta Janiszewska, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Kaliszu. – Oskarżona, na etapie postępowania przygotowawczego, przyznała się do dwóch czynów. Nie przyznała się do zarzutu prania brudnych pieniędzy.

A ten zarzut zagrożony jest najwyższą karą. Jeśli sąd uzna, że celebrytka jest winna, może ją skazać nawet na 10 lat pozbawienia wolności. Tyle samo grozi pozostałym 17 osobom, które w 2019 roku usłyszały zarzuty. Wśród nich, obok Marcelizny Z., są osoby narodowości polskiej, ale też ukraińskiej, litewskiej i białoruskiej, które działały na terenie naszego kraju, ale także Litwy i Czech.

Na czym polegał proceder?

Jak informuje prokuratura, członkowie grupy przestępczej wytwarzali i przesyłali drogą elektroniczną fikcyjne faktury VAT oraz tworzyli historię komunikacji elektronicznej pomiędzy podmiotami gospodarczymi zaangażowanymi w nielegalny proceder. W ten sposób stwarzali pozory autentycznej współpracy handlowej.

Grupa miała wyłudzić 58 mln zł. - "Karuzela vatowska" obejmowała produkty: kawa, napój energetyczny, złota biżuteria – dodaje sędzia Edyta Janiszewska.

Marcelina Z. zaprzecza zarzutom

Część oskarżonych twierdzi, że została wmanewrowana w przestępczy proceder przez osoby, które go wymyśliły i dodatkowo odpowiadają za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą.  Podobne stanowisko przyjęła celebrytka, która odniosła się do zarzutów w mediach ogólnopolskich. Kobieta tłumaczy, że została oszukana przez kontrahenta, który wziął pieniądze za produkty modowe, których nie dostarczył, a dokumenty związane z tą transakcją znalazły się w jej księgach rachunkowych i deklaracjach podatkowych.

Proces toczy się przy wzmożonych środkach ostrożności. W trakcie rozpraw na sali sądowej obecni są policjanci z bronią.

AW, MIK, fot. arch.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 12°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1016 hPa
Wiatr: 13 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama