Reklama
wtorek, 8 września 2026 06:46
Reklama
Reklama
Reklama

Raz na dwa tygodnie. Miasto zwiększa częstotliwość odbioru odpadów wielkogabarytowych

Odpady wielkogabarytowe będą odbierane z terenu zabudowy wielorodzinnej co dwa tygodnie, a nie jak do tej pory raz na dwa, trzy miesiące. Taką zmianę przyjęła na ostatniej Sesji Rada Miasta. A wejdzie ona w życie od września.
Raz na dwa tygodnie. Miasto zwiększa częstotliwość odbioru odpadów wielkogabarytowych

Tak jeszcze niedawno wyglądało podwórze w samym centrum miasta. Podobnych „obrazków” w całym Kaliszu było i jest nadal sporo. Powodów blokowych wysypisk śmieci jest kilka. Przede wszystkim, przez szukanie oszczędności w nieszczelnym systemie gospodarki odpadami, zmniejszono częstotliwość odbioru wielkogabarytów. Z wcześniejszego raz na tydzień – teraz do raz na dwa, a nawet trzy miesiące. Do tego dochodzi problem podrzucania śmieci. I tak tworzą się podwórkowe slumsy.

Tak w maju wyglądała śmieciowa sytuacja na kaliskich osiedlach.

Problem tworzą również sami mieszkańcy, bo mogą zawieźć odpady do PSZOK-u, czyli Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych przy ul. Bażanciej, który przyjmuje je nieodpłatnie. PSZOK jest czynny w soboty w godzinach 8.00 - 16.00. Ale dla wielu barierą jest zorganizowanie transportu większych odpadów, bo to trzeba zrobić na własną rękę.

PSZOK działa przy ul. Bażanciej. Swoje odpady można tu przywieźć w każdą sobotę od 8:00 do 16:00.

Podczas ostatnich obrad połączonych Komisji Rady Miasta temat wielkogabarytów powrócił. - Jest to ogromny problem. Dzięki pomocy Wydziału, pana naczelnika i firm zajmujących się odbiorem odpadów mieliśmy wywozy awaryjne, bo groziło to pożarami. W niektórych miejscach już mieliśmy osiedlowe „PSZOK-i” – mówił Włodzimierz Karpała, prezes Kaliskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

Władze Miasta zaproponowały zwiększenie częstotliwości odbioru odpadów wielkogabarytowych z terenu zabudowy wielorodzinnej na raz na miesiąc. - Niestety, mieszkańcy w zabudowie wielorodzinnej podrzucają te odpady bardzo często pod tzw. gniazda śmieciowe. Ta liczba w ogóle nie maleje, więc żeby poprawić funkcjonowanie systemu wychodzimy z inicjatywą zwiększenia częstotliwości odbioru tego rodzaju odpadów – mówił nam Paweł Bąkowski, naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska i Gospodarki Komunalnej.

Radni jednak poszli o krok dalej. Tadeusz Skarżyński z PiS, Przewodniczący Rady Miasta Kalisza zawnioskował, by częstotliwość pozbywania się odpadów określić na raz na dwa tygodnie. I niemal wszyscy radni opowiedzieli się za tą propozycją. W życie wejdzie od września. Zmiana nie powinna znacząco finansowo obciążyć system. - Ułatwi to naszym kontrahentom odbiór tych odpadów, bo łatwiej im będzie dostosować się logistycznie i transportowo – uważa naczelnik Paweł Bąkowski. Do tej pory wywóz raz na dwa miesiące mocno angażował tabor firm.

A co z właścicielami domów jednorodzinnych?  Od nich odpady wielkogabarytowe nie są już w ogóle odbierane, muszą sami organizować ich transport do PSZOK-u.

Jak mówi nam szef kaliskiego Wydziału Ochrony Środowiska – samorząd pracuje nad propozycją dla tej części mieszkańców. – Musimy przyjrzeć się ponownie regulaminowi i kwestii domów jednorodzinnych. Na razie właściciele domów pozbywają się odpadów poprzez PSZOK. Mogą do końca roku zajść jakieś zmiany. Będziemy próbować ułatwiać wszystkim kaliszanom pozbywania się tych odpadów – mówi nam Paweł Bąkowski.

Jest więc szansa, że i oni zostaną objęci raz na jakiś czas wywozem odpadów wielkogabarytowych.

AG, fot. archiwum


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 13°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1016 hPa
Wiatr: 12 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama