Reklama
niedziela, 11 października 2026 09:06
Reklama
Reklama
Reklama

Rowerem z Kalisza do Malborka. Ku pamięci Piotra Szymańskiego (ZDJĘCIA)

Blisko 450 km w ciągu dwóch dni pokonał na rowerze Andrzej Kołodziejczyk. Wszystko po to, by uczcić pamięć zmarłego w zeszłym roku redaktora Piotra Szymańskiego. W dalekiej podróży kaliskiemu rowerzyście-amatorowi towarzyszyli trenerzy KTK Kalisz oraz kaliscy dziennikarze sportowi.
Rowerem z Kalisza do Malborka. Ku pamięci Piotra Szymańskiego (ZDJĘCIA)

Nagła śmierć Piotra Szymańskiego, nauczyciela i wieloletniego dziennikarza sportowego „Życia Kalisza”, a przy tym człowieka niesamowicie życzliwego i pogodnego, była potężnym ciosem zarówno dla rodziny, jak i dla osób, które go znały i z nim współpracowały. Szczególnie bliskie było mu kolarstwo, stąd często angażował się w inicjatywy związane z tą dyscypliną sportu. Jedną z nich była ubiegłoroczna podróż rowerzysty-amatora Andrzeja Kołodziejczyka z Kalisza do Pasłęka. W ciągu jednego dnia pokonał on wówczas dystans 311 kilometrów. W tym roku postanowił ponownie wyruszyć w daleką trasę. Za główny cel obrał Malbork. O ile przedtem zrobił to dla siebie i swoich najbliższych, tym razem pojechał wyłącznie po to, by uczcić pamięć Piotra Szymańskiego.

– Pomysł drugiego tak dalekiego wyjazdu pojawił się jeszcze za życia Piotra. Wspólnie planowaliśmy, że będzie to Kętrzyn, ale po głębszych namysłach padło na Malbork. Dlatego ku pamięci Piotra postanowiłem w tym roku dojechać w ciągu jednego dnia do Malborka – mówi Andrzej Kołodziejczyk.

Na północ kraju ambitny rowerzysta wyruszył w sobotę o 2 w nocy. Do Malborka, po przejechaniu blisko 320 kilometrów, dotarł tego samego dnia, o godzinie 20. Przez blisko połowę tego dystansu towarzyszył mu trener Kaliskiego Towarzystwa Kolarskiego Daniel Kupczyk, wspierając go mentalnie i kondycyjnie. Od Kwidzyna zaś do tej dwójki dołączył drugi ze szkoleniowców KTK, Bartłomiej Kryszak. Obaj trenerzy zadbali też o organizacyjne i techniczne aspekty wyprawy. Z kolei odpowiednio przygotowany i wyposażony rower to zasługa w szczególności Włodzimierza Gilickiego z „Gilicki Bike”, a także przedstawiciela Shimano, Jarosława Czarneckiego. Samochodu technicznego użyczyło natomiast Kaliskie Towarzystwo Kolarskie. Andrzejowi Kołodziejczykowi, na co dzień kierowcy Kaliskich Linii Autobusowych, kibicowali także na trasie dziennikarze sportowi z Kalisza, którzy na mecie wręczyli bohaterowi pamiątkową statuetkę, jak również rodzina i przyjaciele.

– Na pewno było to duże wyzwanie dla rowerzysty-amatora i w dodatku 50-latka. Choć staram się jeździć dużo. W miesiącu to ok. 300-400 kilometrów. Tutaj taki dystans pokonałem w jeden dzień. Nie ukrywam, że gdyby nie trenerzy KTK, czyli Bartek i Daniel, gdyby nie podciągnęli mnie na górkach w okolicach Grudziądza, to byłoby bardzo ciężko. Pewnie bym dojechał, ale nie w takim czasie, jak dzięki ich wsparciu. Dużo się też od nich nauczyłem – podkreśla Kołodziejczyk.

Kolejnego dnia udał się on w kierunku Olsztyna. W ciągu dwóch dni zaliczył więc dystans blisko 450 kilometrów. Udowodnił więc, nie po raz pierwszy zresztą, że nie ma rzeczy niemożliwych. Nie po raz pierwszy, bo dzięki kolarskiemu zacięciu i odpowiedniej diecie zrzucił w krótkim czasie aż 50 kilogramów, co także jest nietuzinkowym wyczynem.

– Chciałbym, aby te rowerowe wyjazdy były cykliczne. Nie wiem tylko, jak długo pozwoli mi na to zdrowie. Podejrzewam jednak, że w przyszłym roku ponownie uda mi się pokonać długi dystans. Oczywiście wszystko ku pamięci Piotra – zapewnia.

Warto dodać, że Andrzej Kołodziejczyk jest ojcem znakomitej kajakarki, medalistki MŚ i ME Katarzyny Kołodziejczyk. Jego syn Bartłomiej też z sukcesami uprawiał kajakarstwo.

Michał Sobczak


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 9°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1009 hPa
Wiatr: 12 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Wera Treść komentarza: Wyśmienita lokalizacja z brakiem komunikacji :D Najbliższy przystanek autobusowy o w miarę normalnej częstotliwości autobusów jest dopiero na ulicy Chopina :D :D :D Dobre 15-20 min pieszo uwzględniając skopaną sygnalizację na Wojska Polskiego. Data dodania komentarza: 11.10.2026, 06:02 Źródło komentarza: „Udzielam POZWOLENIA”. Nowa, wielka inwestycja może ruszać Autor komentarza: Monika Treść komentarza: A nazwa fundacji? Jakieś namiary? Data dodania komentarza: 11.10.2026, 00:18 Źródło komentarza: Wzięły sprawy w swoje ręce. W Kaliszu powstała nowa fundacja Autor komentarza: Swoj Treść komentarza: Kto zabil czlowieka kula w leb i byl by porzadek a reszta bedzie sie bac Data dodania komentarza: 11.10.2026, 00:10 Źródło komentarza: "Krwawy piątek" a frekwencja w kaliskich szkołach. Ile dzieci zostało w domach? Autor komentarza: Ojciec Polaków:) Treść komentarza: Co bedzie dalej? Napisze Ci kaliszanko:) kiedy dajecie sie manipulować strachem, rzad wprowadza cenzurę internetu, bo to przecież uratuje nasze dzieci :) jak ostatnio jakiś obcy zaszlachtowal księdza to byl to incydent i nie należy generalizować obcych. Jak robią coś dzieci to nam rodzicom zabrania sie wchodzenia do szkoły, a to my biegamy z nożami? Cos tu jest grubo nie tak. Dlatego skoro wladza nie działa, dlatego skoro policja nie działa- same pozorowane ruchy, to my ojcowie, a ja w szczególności informuje, ze jeżeli spotkam na ulicy gówniarstwo z nożem lub czymś podobnym to spuszczę taki wpier**l, ze nawet schabowe będą kroić widelcem bo noża do łapy więcej nie weźmie! A moje dziecko bedzie bezpiecznie chodzić do szkoły, na plac zabaw i do parku. Data dodania komentarza: 11.10.2026, 00:06 Źródło komentarza: "Krwawy piątek" a frekwencja w kaliskich szkołach. Ile dzieci zostało w domach?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama