Reklama
wtorek, 8 września 2026 06:58
Reklama
Reklama
Reklama

Wybuch pieca w Sierzchowie. Domownikom na szczęście nic się nie stało

Wybuch pieca centralnego ogrzewania w domu jednorodzinnym w miejscowości Sierzchów w gminie Opatówek. Zdarzenie na szczęście nie okazało się poważne. Nikomu nic się nie stało. Uszkodzona została jedna ze ścian w piwnicy i okno.
Wybuch pieca w Sierzchowie. Domownikom na szczęście nic się nie stało

Do zdarzenia doszło w sobotni wieczór, 11 lipca około 22:00. – Z nieznanych na razie przyczyn nastąpił wybuch pieca centralnego ogrzewania na opał stały. Uszkodzeniu uległa ściana w piwnicy i jedno z okien. Nasze działania polegały głównie na ugaszeniu niewielkiego pożaru i sprawdzeniu budynku – przekazuje nam mł. kpt. Szymon Zieliński, oficer prasowy PSP w Kaliszu.

W domu w czasie wybuchu przebywało kilka osób, na szczęście nikomu nic się nie stało. W akcji brały udział dwa zastępy PSP z Kalisza i trzy jednostki OSP: z Sierzchowa, Tłokini i Opatówka. Na miejscu był też Zespół Ratownictwa Medycznego i pogotowie energetyczne.

AG, fot. archiwum


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 13°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1016 hPa
Wiatr: 12 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama