Reklama
wtorek, 8 września 2026 07:05
Reklama
Reklama
Reklama

Zmaltretowane i zaniedbane psy z Radys znalazły schronienie w Kaliszu ZDJĘCIA

Niektóre radosne, inne przestraszone i bardzo zdystansowane. Wszystkie najedzone, napojone i przede wszystkim bezpieczne. W schronisku dla zwierząt w Radysach przeżyły koszmar, teraz zaczyna się dla nich nowe życie. 15 psiaków ze schroniska na Mazurach, trafiło do Kalisza.
Zmaltretowane i zaniedbane psy z Radys znalazły schronienie w Kaliszu ZDJĘCIA

Teraz są już spokojne i mieszkają w dużo lepszych warunkach niż jeszcze dwa dni temu. Kończy się koszmar psów przebywających w schronisku dla zwierząt w Radysach w województwie warmińsko- pomorskim. Po głośnej ogólnopolskiej interwencji służb i animalsów, ponad 1000 czworonogów trafia do adopcji i schronisk w całym kraju. Część z nich została przyjęta przez kaliskie schronisko przy ulicy Warszawskiej. Pracownicy i kierownictwo placówki powoli poznaje nowych mieszkańców.

- Niektóre z nich szukają kontaktu z człowiekiem, a z drugiej strony drżą kiedy je dotykamy – mówi Jacek Kołata, kierownik kaliskiego schroniska. - W schronisku w Radysach często psy w dużej ilości mieszkały na bardzo ograniczonej powierzchni, z doniesień internetowych, medialnych wiemy, że niektórych psów nie udało się uratować, były zagryzione przez inne, były także martwe zwierzęta gdzieś tam pochowane w schronisku, no ale także znaleziono kilka zwierząt bardzo mocno poszkodowanych, był jakiś piesek, który miał po prostu wyrwaną całą szczękę – opowiada Jacek Kołata. Teraz przed pieskami badania i sporo pracy, które w opiekę nad nimi włożą pracownicy schroniska oraz wolontariusze.

- Są takie pieski, których nie chcieliśmy rozdzielać. Te na przykład mieszkały tam razem, być może pochodzą od jednego właściciela. Problem jest taki, że nie mamy książeczek zdrowia tych zwierząt, wiemy też, że nie wszystkie były wysterylizowane, nie wszystkie zwierzęta są zaczipowane – mówi kierownik schroniska. - Są w różnym stanie, może w zdrowotnym - dostateczny plus, ale psychicznym widać, że niektóre zwierzęta są bardzo zmaltretowane, chociażby właśnie ten psiak tutaj w narożniku. Cała jego główka jest pokryta bliznami, smutna buźka, bardzo stroni od ludzi – mówi Jacek Kołata.  Rażące zaniedbania, złe traktowanie czworonogów, brud i choroby – tak w kilku słowach można opisać złą sytuację, która miała miejsce w schronisku w Radysach już od dłuższego czasu. Tylko w ciągu kilku miesięcy wyjechało stamtąd 3,5 tony martwych zwierząt  Uratowanym tysiącem psów zaopiekowało się blisko 400 wolontariuszy.

Teraz dla piesków z Radys w Kaliszu zaczyna się całkiem nowe życie, nowy początek. Oby znalazły się osoby z otwartymi sercami, które w przyszłości zaopiekują się tymi czworonogami i stworzą dla nich dom pełen dobra i spokoju.

KB, fot. autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 13°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1016 hPa
Wiatr: 12 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama