Reklama
środa, 13 maja 2026 01:58
Reklama
Reklama
Reklama

Niezwykła wiadomość sprzed siedmiu dekad. Odnaleziona w trakcie remontu dworca w Nowych Skalmierzycach

Kilkadziesiąt lat czekali, by usłyszał o nich świat. Jan Karalewski i Władysław Sobański, dwaj kaliszanie zmuszeni w czasie wojny do prac budowlanych przy skalmierzyckim dworcu, zamurowali w jednej ze ścian butelkę z listem. I prośbą, by ten kto go odnajdzie wspomniał o nich i hitlerowskiej niewoli. Wiadomość przetrwała i została „odkuta” przez następów jej autorów, którzy obecnie remontują zabytkowy gmach.
Niezwykła wiadomość sprzed siedmiu dekad. Odnaleziona w trakcie remontu dworca w Nowych Skalmierzycach

I właśnie w czasie tych prac budowlańcy znaleźli zamurowaną w ścianie butelkę. Niby nic nadzwyczajnego, ale w środku znajdował się. Został napisany 15 marca 1941 roku, a więc w czasie hitlerowskiej okupacji, a mężczyźni, którzy podpisali się na wiadomości byli, jak wynika z treści dobrze zachowanego rękopisu, przymusowymi robotnikami.

"“Skalmierzyce dnia 15 III 1941
(… fragment urwany) tej ścianie pracowali murarze
Karolewski Jan urodzony dnia 27. I 1902
Sobański Władysław ur. d. 13 V 1900
Obaj z Kalisza zamurowaliśmy tą kartkę na pamiątkę Kto znajdzie
tą kartkę to sobie przypomni hitlerowską wojnę z ludźmi jak to krzyżaki
ludzi wysiedlali”.

Kartka, na której napisano list do potomnych jest w dobrym stanie. Ma uszkodzone brzegi oraz niewielkie fragmenty w miejscach, gdzie widnieje tekst, ale ten jest całkowicie czytelny.

O znalezisku poinformował na swoim profilu facebookowym Jerzy Łukasz Walczak, burmistrz Miasta i Gminy Nowe Skalmierzyce w powiecie ostrowskim. - Nie tylko we filmach lub na kartach książek… Życie też pisze czasem niewiarygodne historie. 79 lat przeleżał w butelce niewielki liścik, który odkryli wczoraj pracownicy zajmujący się remontem poczekalni na naszym dworcu. Przedmiot zamurowano, a więc przy wyciąganiu szkło uległo uszkodzeniu, ale wiadomość nadal można odczytać – napisał w sobotę włodarz.

Znalezisko wzbudziło spore zainteresowanie. Mieszkańcy gminy obserwujący profil burmistrza zaczęli sugerować w komentarzach, by zacząć poszukiwania autorów listu lub ich potomków. – Jest to możliwe. Nasz archiwista przejrzy odpowiednie dokumenty, sprawdzi też te znajdujące się w Archiwum Państwowym w Kaliszu. Być może uda się trafić na jakiś trop i dowiedzieć, jak potoczyło się życie obu panów, a może znaleźć ich krewnych, potomków. Tak, by historia miała ciąg dalszy – powiedział w rozmowie z portalem faktykaliskie.pl  Jerzy Łukasz Walczak, burmistrz Miasta i Gminy Nowe Skalmierzyce. – I oczywiście list będzie w odpowiedni sposób wyeksponowany. Jeszcze nie wiem, gdzie. Może w urzędzie, a później w izbie pamięci, bo stworzenie takiej mamy w planach.

A być może osoby znające autorów listu same się znajdą właśnie dzięki sporemu zainteresowaniu znaleziskiem, które obiegło większość mediów.

AW, zdjęcie Jerzy Łukasz Walczak


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 6°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1006 hPa
Wiatr: 19 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcinTreść komentarza: Nareszcie, trzeba było tak od razu zbudować. Pamiętam tę atmosferę wśród Kaliszan, gdy zobaczyli na Szlaku Bursztynowym ścieżkę rowerową ze schodami na most. Bareja wiecznie żywy. Przypominam też sobie artykuł prasowy jakiegoś policjanta (nie pamiętam nazwiska, to było jeszcze dawniej), który dziwił się, że ludzie wolą jeździć rowerami Częstochowską (oczywiście jezdnią, bo ścieżek rowerowych wtedy tam nie było) zamiast nad Prosną (tu też nie było utwardzonych dróg). Twierdził, że wydawałoby się, iż piaszczyste ścieżki nie wymagają modernizacji, bo jazda nimi jest i tak przyjemniejsza niż ulicą. Czyli dla kierowców musi być piękny asfalt, a rowerzysta da sobie radę, może jeździć dziurawą polną dróżką wśród pokrzyw. Jemu rzekomo nie potrzeba specjalnej infrastruktury, nie zasługuje nawet na skrawek asfaltu. Nie dostrzegł, że to było jeszcze bardziej niebezpieczne niż jazda ulicą, bo jak zza krzaka wyskakiwał nagle z naprzeciwka inny rower, to mijały się o centymetry. Sporo czasu musiało upłynąć, zanim zmieniła się taka mentalność w postrzeganiu potrzeb rowerzystów. Sami też chyba za bardzo się nie cenili. Rowerzysta ma zsiadać, przeprowadzać rower, a kierowca przecież nie musi przepychać samochodu przez pasy.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 18:10Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Niech przestaną żreć te fast foody, chipsy i pić colę ,to będą zdrowe....a nie...co drugie, to zapasiony tłuścioch.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 17:19Źródło komentarza: Przebadają tysiące dzieci. Nadwaga i brak ruchu po lupą medykówAutor komentarza: IgnacTreść komentarza: Z tymi pieskami to przesada w głowie się nie mieści ile kup leży. Trza myśleć o mieszkańcach nie o pieskach.Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:14Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWAAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Nie wiem czy to ktoś konsultował i czy rzeczywiście jest taka potrzeba ,ale idę o zakład że będzie jak z mostem dla rowerów w Koninie że raptem w ciągu dnia przejeżdża tak pięciu rowerzystów , a taki most będzie trzeba też konserwować, chyba że ma ktoś w tym dobry interesData dodania komentarza: 12.05.2026, 15:01Źródło komentarza: Nowy most w Kaliszu. Za moment ruszy BUDOWA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama