Reklama
wtorek, 8 września 2026 07:11
Reklama
Reklama
Reklama

Kaliszanie szukają ochłody. Czyli gdzie wyskoczyć w wakacje nad wodę?

W Kaliszu mamy aquapark, ale wielu z nas woli wypoczynek na łonie natury i naturalne kąpieliska. A takich miejsc u nas już nie ma. Dlatego, by zaznać ochłody nad wodą lub w wodzie trzeba wybrać się w małą podróż. Prezentujemy Wam najpopularniejsze i najciekawsze jeziora i zalewy w najbliższej okolicy.
Kaliszanie szukają ochłody. Czyli gdzie wyskoczyć w wakacje nad wodę?

Zalew w Gołuchowie

Jednym z najbardziej docenianych kąpielisk jest zalew w Gołuchowie. Znajduje się ono na sztucznym zbiorniku rzeki Ciemnej, ok. 15km od Kalisza. Tam sezon rozpoczyna się 20 czerwca i kończy 31 sierpnia, a pływać można w godzinach od 10:30 do 18:30.  Od lat jakość tamtejszej wody otrzymuje trzy gwiazdki Głównego Inspektoratu Sanitarnego, co kwalifikuje ją jako doskonałą. .

Granice oraz głębokość wody oznaczone są specjalnymi bojami, a całość pilnowana jest przez ratowników. Na miejscu są toalety, natryski oraz przymierzalnie. Wyznaczone są również miejsca przystosowane zarówno dla dzieci jak i do rekreacji czy sportu. Na kąpielisku obowiązuje zakaz wprowadzania zwierząt domowych. Dodatkowym plusem jest znajdujący się w okolicy Zamek, Muzeum Leśnictwa oraz Pokazowa Zagroda Zwierząt.

Piaski – Szczygliczka

Kolejnym wartym uwagi kąpieliskiem są Piaski - Szczygliczka znajdujące się w Ostrowie Wielkopolskim, jakieś 25 km od Kalisza. Tam sezon trwa od 27 czerwca do 30 sierpnia, w godzinach 10 :00 - 18:00. Podobnie jak w Gołuchowie, odwiedzający mają do dyspozycji toalety, natryski i przebieralnie. Wyznaczone są strefy na wodzie, miejsca dla dzieci oraz miejsca dla sportu. Na miejscu obecny jest ratownik. Na terenie obowiązuje zakaz wstępu zwierząt domowych.

Przystań  Gosławice

Trzecim oddalonym o 60km od Kalisza kąpieliskiem jest Konińska Przystań Gosławice.  Czynne od 27 czerwca do 31 sierpnia, w godzinach 10:00 – 18:00.  
W standardzie oczywiście toalety, natryski oraz przymierzalnie, czuwający nad pływającymi ratownik oraz wyznaczone specjalnie przystosowane dla dzieci obszary. Plusem dla części odwiedzających może okazać się fakt, że w opisach brakuje wzmianki o zakazie wprowadzania czworonożnych.

W promieniu do 80 kilometrów od Kalisza mamy jeszcze kilka kąpielisk lub miejsc, w których zwyczajowo ludzie szukają ochłody. Różnią się od siebie wielkością, jakością wody i dodatkową ofertą rekreacyjną. Jednak co roku każde  z nich ściąga do siebie rzesze wypoczywających:

]

Zalew Blewązka w Kobylej Górze – 50km

- Zalew Murowaniec w Koźminku – 25km

- Jezioro Szperek w Antoninie – 38km

- Jezioro Pokrzywnickie w Szałe – 10km

- Ślesińskie jezioro rynnowe w gm. Ślesin – 75km

- Jezioro Mikorzyńskie w gm. Ślesin – 75km

- Zbiornik zaporowy na Warcie, Jeziorsko – 53km

- Jezioro Licheńskie w gm. Ślesin – 75km

Niezależnie od tego, na które kąpielisko się wybierzemy zabrać ze sobą trzeba… wyobraźnię i odpowiedzialność. Naszego bezpieczeństwa nie zapewni nawet najlepszy ratownik, jeśli sami o siebie i swoich bliskich nie zadbamy.

K. Kałucka, fot. MS


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 13°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1016 hPa
Wiatr: 12 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama