Reklama
wtorek, 8 września 2026 07:12
Reklama
Reklama
Reklama

Awantura podczas wizyty Trzaskowskiego. Kobieta wytrąca dziennikarzowi telefon WIDEO

W świecie polityki emocje są skutecznym narzędziem do uzyskania oczekiwanych celów. Politycy często dzielą ludzi świadomie, z zimną krwią, by toczyć swoje polityczne bitwy, a wyborców traktować jak żołnierzy w tej walce. Cenę za takie spory płacą zwykli ludzie, którzy polityczny teatr odbierają na serio i przenoszą go do swojego życia. A od słów o swoich sympatiach i antypatiach politycznych do czynów, agresywnych wobec innych droga jest bardzo krótka.
Awantura podczas wizyty Trzaskowskiego. Kobieta wytrąca dziennikarzowi telefon WIDEO

 

 
POPiS po kalisku

Od słów do czynów droga bardzo krótka. "Wiejska elita", "wypieprzaj stąd" w końcu atak na dziennikarza i wytrącenie mu z ręki telefonu. Niestety niektórzy nie zachowują się jak świadomi wyborcy, którzy swoimi podatkami zatrudniają polityków a jak ich oddani żołnierze do walki politycznej. Takie sceny działy się wczoraj na rynku przy okazji wizyty Rafała Trzaskowskiego

Opublikowany przez Telewizja Kalisz Sobota, 4 lipca 2020

 

Wczoraj kaliski rynek przy okazji wizyty kandydata na prezydenta Polski Rafała Trzaskowskiego zdominowali jego zwolennicy i sympatycy Platformy Obywatelskiej.  To udane polityczne widowisko przyszli, choć nielicznie, zobaczyć też zwolennicy drugiej strony „wojny polsko-polskiej”.   I określenie „wojna” w przypadku niektórych zachowań nie jest słowem przesadnym.

Na rynku obok busa, którym podróżuje Rafał Trzaskowski w swojej kampanii doszło do kłótni kilku osób. Z kontekstu jasno wynikało kto jest czyim zwolennikiem, kto na kogo głosuje. Jednej z kobiet, najwyraźniej zwolenniczce Rafała Trzaskowskiego przeszkadzała obecność grupki zwolenników PiS-u, którzy co jakiś czas rzucali słowny, cichy wyraz swojej dezaprobaty wobec PO.  Według widocznej na nagraniu zwolenniczki kandydata Koalicji Obywatelskiej jedna z tych kobiet miała ją nazwać bardzo obraźliwymi słowami, dlatego ta ruszyła do ostrego ataku.

Padły określenia „wypieprzajcie stąd”, „gnoje”, „idź do domu,  się lecz kobieto za pieniądze Trzaskowskiego i PO”, „wiejska elita” i pytanie „Pan wie z kim rozmawia?”.  Jej zapędy próbował studzić jej towarzysz, ale kobieta ostro próbowała wygonić z rynku tych, którzy z Rafałem Trzaskowskim i PO się nie zgadzają. I chodziło tu o osoby w podeszłym wieku.

 Doszło niemal do rękoczynów.  Awanturę sfilmował nasz reporter, bo do całego zajścia doszło tuż przed jego obiektywem. W tym miejscu przygotowywał się do relacji internetowej. Zaplanowanej relacji z przyjazdu Trzaskowskiego na rynek nie było,  bo tuż przy nim działy się widoczne na nagraniu sceny.

Reporter został zaatakowany przez jedną z kobiet toczących ze sobą spór. Uderzyła go, wytrącając mu z ręki nagrywający telefon. Smartfon upadł na bruk. Na szczęście sprzęt nie został poważnie uszkodzony.

Kobieta, najwyraźniej zwolenniczka PiS-u, która zaatakowała dziennikarza, szybko uciekła. A „PO-PiS” obelg i agresji trwał dalej.

MS, wideo: Telewizja Kalisz


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 13°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1016 hPa
Wiatr: 12 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama