Reklama
wtorek, 8 września 2026 07:17
Reklama
Reklama
Reklama

Beczki z nieznaną substancją w Czartkach. Podejrzani wyszli na wolność

Kaliski sąd nie zgodził się na zastosowanie tymczasowego aresztu wobec trzech mężczyzn zatrzymanych w Czartkach koło Kalisza podczas przeładunku beczek z nieznaną substancją. Wszyscy trzej usłyszeli jednak zarzuty. Nadal nie wiadomo, co znajduje się w beczkach.
Beczki z nieznaną substancją w Czartkach. Podejrzani wyszli na wolność

Decyzji sądu nie rozumieją mieszkańcy Czartek w gminie Żelazków. – Policja zapewniała, że będzie tych mężczyzn trzymać, tymczasem wyszli na wolność, wrócili na teren gospodarstwa i zabrali swój samochód. Boimy się – mówi czytelniczka naszego portalu, mieszkająca w tej miejscowości. – Nie wiemy, co jest w beczkach i czy ktoś tego pilnuje. Wyjdziemy na ulice, będziemy protestować – zapowiada kobieta.

Przypomnijmy, że 29 czerwca policja wkroczyła na teren jednego z gospodarstw, gdzie właśnie trwał przeładunek beczek. Zatrzymano trzy osoby: mężczyzn, którzy jakiś czas temu wynajęli nieruchomość oraz kierowcę tira, a także zabezpieczono 107 beczek 200-litrowych i 45 beczek 1000-litrowych.

Na miejsce wezwano strażaków, w tym specjalistyczną grupę chemiczną oraz przedstawicieli Wojewódzkiego Inspektoratu  Ochrony Środowiska w Poznaniu, którzy pobrali próbki substancji do badań. Wstępnie wiadomo, że nie jest ona żrąca, ale badania ciągle trwają. – Od ich wyników będą zależały dalsze działania w tej sprawie – wyjaśnia asp. Anna Jaworska-Wojnicz, rzecznik prasowy kaliskiej policji.

Na razie mężczyźni w wieku 37 i 40 lat, mieszkańcy województwa dolnośląskiego usłyszeli zarzut związany z niewłaściwym składowaniem beczek, co stwarzało zagrożenie dla środowiska; przestępstwo to zagrożone jest karą do lat 5 więzienia. – Sąd nie uwzględnił wniosku policji i prokuratury o zastosowanie wobec mężczyzn tymczasowego aresztu, dlatego zostali oni zwolnieni. Mogli wrócić na teren gospodarstwa i zabrać swój samochód. Same beczki zostały zabezpieczone i są cały czas pilnowane – dodaje rzeczniczka policji w odpowiedzi na obawy mieszkańców.

MIK, fot arch.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 13°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1016 hPa
Wiatr: 12 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama