Reklama
wtorek, 8 września 2026 07:24
Reklama
Reklama
Reklama

Marzena Wodzińska rezygnuje z funkcji Członka Zarządu Województwa Wielkopolskiego

Kaliszanka, Marzena Wodzińska z PO rezygnuje z funkcji Członka Zarządu Województwa Wielkopolskiego. W sobotę złożyła oficjalne pismo w tej sprawie do Marszałka.
Marzena Wodzińska rezygnuje z funkcji Członka Zarządu Województwa Wielkopolskiego

- W sobotę na ręce Pana Marszałka Marka Woźniaka wpłynęła rezygnacja z pełnionej funkcji od Pani Marszałek Marzeny Wodzińskiej – przekazuje Anna Parzyńska- Paschke, rzeczniczka Marszałka Województwa Wielkopolskiego.

W piątek media obiegła informacja o wniosku Marka Woźniaka o odwołanie Marzeny Wodzińskiej. Głosowanie nad odwołaniem kaliszanki miało się odbyć w poniedziałek, 29 czerwca podczas sesji absolutoryjnej Sejmiku. W oświadczeniu Marszałek wskazywał, że:

„Odwołanie to jest konieczne, aby w obszarze objętym do tej pory zakresem kompetencji, obowiązków i aktywności Członka Zarządu Marzeny Wodzińskiej usprawnić nadzór i zwiększyć efektywność Urzędu Marszałkowskiego i podległych jednostek, poprawić stan relacji międzyludzkich wewnątrz i na zewnątrz Urzędu Marszałkowskiego, a także udrożnić kanały komunikacji wewnętrznej i zewnętrznej.

Dokonanie zmiany na stanowisku Członka Zarządu pozwoli ograniczyć istniejące ryzyka i poprawić funkcjonowanie Samorządu we wskazanym obszarze”.

A tym obszarem jest służba zdrowia. Wodzińskiej zarzucano już od kilku miesięcy niewłaściwy nadzór nad tą trudną „działką”. Na początku tego roku sejmikowi radni PiS złożyli wniosek o jej odwołanie, ale wówczas nie uzyskali większości głosów, a Marszałek bronił swojej zastępczyni. Teraz jednak sytuacja się zmieniła. Jak podaje poznański oddział Gazety Wyborczej: także część radnych współrządzącej w wielkopolskim sejmiku KO zarzuca Wodzińskiej, że ta "nie radzi sobie ze służbą zdrowia, którą nadzoruje".

Według ustaleń Wyborczej, stanowisko Wodzińskiej ma objąć Paulina Stochniałek, była radna sejmiku z Nowoczesnej, która w połowie czerwca opuściła partię i przeszła do PO.

Marzena Wodzińska na razie nie chce komentować sprawy. - Dziękuję za czujność. Odniosę się do sprawy po jej oficjalnym zakończeniu - odpowiada nam Wodzińska. 

Marzena Wodzińska to kaliszanka, zawodowo przez wiele lat związana była z Ostrowem Wielkopolskim, gdzie była dyrektorem oddziału jednego z największych banków w Polsce. Od grudnia 2014 roku pełni funkcję Członka Zarządu Woj. Wielkopolskiego.

W Urzędzie Marszałkowskim podlegały jej: Departament Edukacji i Nauki, Departament Zdrowia i Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej w Poznaniu.

AG, fot. archiwum


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 13°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1016 hPa
Wiatr: 12 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama