Reklama
wtorek, 8 września 2026 07:54
Reklama
Reklama
Reklama

Kalisz. Poznaj i odkryj na nowo - szlakiem kaliskiego podróżnika ZDJĘCIA

Miasto zaprasza na kolejny spacer w ramach cyklu „Kalisz. Poznaj i odkryj na nowo”. Tym razem szlakiem kaliskiego podróżnika Stefana Szolca-Rogozińskiego.
Kalisz. Poznaj i odkryj na nowo - szlakiem kaliskiego podróżnika ZDJĘCIA

Stefan Szolc-Rogoziński (1861-1896) - kaliszanin, żeglarz, podróżnik, odkrywca i pierwszy badacz Kamerunu. Jego pochodzenie i on sam jest znakomitym odzwierciedleniem wielokulturowości Kalisza – ojciec Ludwik Scholtz miał niemieckie korzenie. Matka – Malwina z Rogozińskich była Polką. Ich syn czując się Polakiem, spolszczył nazwisko ojca i dodał doń panieńskie nazwisko matki.
Obchody Roku Stefana Szolca-Rogozińskiego w Kaliszu, ustanowione przez Radę Miejską Kalisza odbyły się w 2017 r. Dzięki popularyzacji wiedzy o słynnym podróżniku, jego wyprawie badawczej do Afryki, kaliszanie mogli zgłębić wiedzę o największych polskich osiągnięciach podróżniczych, odkrywczych i naukowych w czasie rozbiorów. Urodzony 159 lat temu w Kaliszu podróżnik, wzbudził olbrzymie zainteresowanie z powodu swoich śmiałych planów ˗ wystarczy wspomnieć, że orędownikami jego sprawy byli m. in. Henryk Sienkiewicz i Bolesław Prus. Zadbał o naukowe podstawy ekspedycji, której osiągnięcia w dziedzinie geografii, językoznawstwa, meteorologii czy etnografii są do dzisiaj znaczące, a przywiezione przez niego eksponaty zapoczątkowały kolekcje muzealne z Czarnego Lądu w Polsce.

Spacer zaczniemy od miejsca urodzin Stefana Szolca-Rogozińskiego, przy ul. Niecałej 2. W 2014 roku, na elewacji kamienicy, w której urodził się wielki podróżnik, organizatorzy Święta Ulicy Niecałej ufundowali tablicę pamiątkową z napisem: „ W tym miejscu 14 kwietnia 1861 roku urodził się Stefan Szolc-Rogoziński Podróżnik Odkrywca Patriota”. Wizerunek wybitnego odkrywcy możemy oglądać również na ścianie mieszczańskiej kamienicy z podcieniami przy Głównym Rynku w Kaliszu. Cztery kamienne medaliony, zaprojektowane i wykonane przez artystę Wiesława Andrzeja Oziminę zdobią ją od 1978 roku. Medaliony przedstawiają portrety rzeźbiarskie wybitnych postaci związanych z Kaliszem: Adama Asnyka, Marii Konopnickiej, Stefana Szolca-Rogozińskiego i Marii Dąbrowskiej, które jak głosi towarzyszący im napis: „Sławią nasz gród”.

Trwałym śladem obchodów Roku Stefana Szolca-Rogozińskiego jest ławeczka-pomnik, usytuowana nieopodal mostu Kamiennego. Przedstawia podróżnika, który przysiadł na rozłożonej mapie i zadumany spogląda na kontury kontynentów, wskazując Afrykę. Tu można usiąść obok postaci podróżnika, odpocząć, zrobić pamiątkową fotografię i napawać się widokiem Złotego Rogu.
Kolejnym punktem naszego spaceru będzie Cmentarz Ewangelicki przy ulicy Harcerskiej. W otoczeniu zabytkowego grobowca rodziny Repphanów ˗ przodków Stefana Szolca-Rogozińskiego, została położona pamiątkowa tablica z piaskowca. Umieszczono na niej napis informujący o tym, że w kaplicy spoczywają rodzice podróżnika, Ludwik Scholtz oraz Malwina z Rogozińskich, a także o tym, że Stefan Szolc-Rogoziński zmarł i został pochowany w Paryżu.

Dla upamiętnienia "młodego kaliskiego Indiany Jonesa", na rynku wydawniczym pojawiły się kolejne pozycje popularyzujące postać podróżnika: wydanie drugie, uzupełnione, monografii S. Szolca-Rogozińskiego, autorstwa Michała Jarneckiego, biografię Klemensa Tomczeka tego samego autora, wydaną w Ostrowie Wlkp., a także beletrystyczną opowieść o wyprawie „Kierunek Afryka. Niebanalna historia Stefana Szolca-Rogozińskiego” Macieja Klósaka i Dariusza Skonieczki.

Miasto wydało także komiks w języku polskim i angielskim, opowiadający historię wyprawy sprzed 135 lat i dzieje podążającej jej śladem ekspedycji, zorganizowanej przez Macieja Klósaka. Rysunki wykonał Adam Polkowski. Autorami scenariusza są: Adam Polkowski, Maciej Klósak, Dariusz Skonieczko, Przemysław Kaczmarek. Do szkół trafiły płyty DVD z filmem popularyzującym wyprawę S. Szolca-Rogozińskiego i ekspedycję „Vivat Polonia” 2016. Z myślą o kolekcjonerach znaczków turystycznych wydano drewniany znaczek z portretem S. Szolca-Rogozińskiego. Dla wszystkich miłośników wędrówek po mieście i rozwiązywania zagadek, dr Piotr Sobolewski ułożył, a Miasto wydało, quest „Stefan Szolc-Rogoziński. Kaliski odkrywca”.

Więcej informacji pod poniższymi linkami:
https://www.kalisz.pl/dla-mieszkanca/obchody-rocznicowe/rok-2017---rokiem-stefana-szolca-rogozinskiego
https://www.kalisz.pl/dla-turysty/zabytki/-stefan-szolc-rogozinski-,141

kalisz.pl, fot.  WKST


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 15°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1016 hPa
Wiatr: 11 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama