Reklama
wtorek, 8 września 2026 07:59
Reklama
Reklama
Reklama

Porody rodzinne w kaliskim szpitalu znów możliwe

Jeśli przyszłe mamy mają takie życzenie, mogą rodzić w towarzystwie męża, partnera, przyjaciółki czy innej bliskiej osoby. Wojewódzki Szpital Zespolony w Kaliszu przywrócił porody rodzinne.
Porody rodzinne w kaliskim szpitalu znów możliwe

Ze względu na trwającą epidemię koronawirusa, porody obwarowane są jednak bardzo konkretnymi i bezwzględnie egzekwowanymi przez personel zasadami. -

Osoba towarzysząca musi wypełnić ankietę wywiadu epidemiologicznego, będzie miała też mierzoną temperaturę. Bezwzględnie, już od izby przyjęć, do chwili opuszczenia szpitala, obowiązuje noszenie maseczki ochronnej i jednorazowego ubrania chirurgicznego oraz rękawic ochronnych – wyjaśnia Radosław Kołaciński, dyrektor szpitala. - W razie jakichkolwiek wątpliwości co do stanu zdrowia osoby towarzyszącej, personel może odmówić jej wejścia na salę porodową. Przyszły tata lub inna osoba, która towarzyszy rodzącej, będzie przebywała z pacjentką w jednej sali od początku porodu, do jego zakończenia i nie wolno jej przemieszczać się po szpitalu.

Ponadto maksymalnie 2 godziny po narodzinach dziecka, osoba towarzysząca będzie musiała opuścić szpital wskazana przez personel drogą.

 
Porody rodzinne w naszym szpitalu znów możliwe!

Wiemy, że długo Państwo na to czekaliście - porody rodzinne w naszym szpitalu znów możliwe. Jeśli przyszłe Mamy mają takie życzenie, mogą rodzić w towarzystwie męża, partnera, przyjaciółki czy innej bliskiej osoby. Jednak ze względu na nadal trwającą epidemię koronawirusa, porody rodzinne obwarowane są bardzo konkretnymi i bezwzględnie egzekwowanymi przez personel medyczny zasadami. Osoba towarzysząca musi wypełnić ankietę wywiadu epidemiologicznego, będzie miała też mierzoną temperaturę. Bezwzględnie, już od izby przyjęć, do chwili opuszczenia szpitala, obowiązuje noszenie maseczki ochronnej i jednorazowego ubrania chirurgicznego oraz rękawic ochronnych. W razie jakichkolwiek wątpliwości co do stanu zdrowia osoby towarzyszącej - personel może odmówić jej wejścia na salę porodową. Przyszły tata lub inna osoba, która towarzyszy rodzącej, będzie przebywała z pacjentką w jednej sali od początku porodu, do jego zakończenia i nie wolno jej przemieszczać się po szpitalu. Maksymalnie 2 godziny po narodzinach dziecka, osoba towarzysząca będzie musiała opuścić szpital wskazana przez personel drogą. Drodzy Rodzice - zdajemy sobie sprawę, że obostrzenia mogą wydawać się uciążliwe - jednak będziemy ich przestrzegać z myślą o bezpieczeństwie i zdrowiu Waszym i Waszego Dziecka. Życzę, aby narodziny były dla Was pięknym i wzruszającym przeżyciem.

Opublikowany przez Szpital Kalisz Środa, 10 czerwca 2020

MIK, fot. pixabay.com, wideo: Szpital Kalisz


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 15°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1016 hPa
Wiatr: 11 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama