Reklama
wtorek, 8 września 2026 08:29
Reklama
Reklama
Reklama

Wracają wokandy. Liczba osób na sali ograniczona do minimum ZDJĘCIA

Dezynfekcja rąk, mierzenie temperatury i ograniczona do minimum liczba osób na sali – Sąd Okręgowy w Kaliszu ponownie orzeka. Pierwsza rozprawa po przerwie spowodowanej pandemią odbyła się w środę 27 maja. Jeśli tylko to będzie możliwe część rozpraw będzie odbywać się online.
Wracają wokandy. Liczba osób na sali ograniczona do minimum ZDJĘCIA

Ostatnie dwa miesiące w sądach to brak wokand planowych. Wszystkie zostały odwołane, a sędziowie rozpatrywali tylko nagłe sprawy – odbywały się posiedzenia aresztowe, dotyczące ograniczenia praw rodzicielskich czy umieszczenia w szpitalu, a do tego bieżąca papierologia.

Teraz, tak jak wszędzie, tak i tutaj życie zaczyna wracać do normy, a raczej na sale. Jednak zanim oskarżony, obrońca, prokurator czy świadek wejdzie do sądu musi przejść odpowiednie procedury. A pierwszą jest dezynfekcja rąk, dlatego w kaliskim sądzie tuż przy drzwiach umieszczono dozownik z płynem odkażającym. Później  mierzenie temperatury, a na koniec konieczność podania numeru telefonu i można wchodzić.

Ile osób może uczestniczyć w rozprawie? Wszystko zależy od wielkości sali, na której się ona odbywa. - Są limity osób, które mogą przebywać na sali sądowej i zachowują one odpowiednie odległości – wyjaśnia sędzia Edyta Janiszewska, rzecznik Sądu Okręgowego w Kaliszu. - Ze strony pracowników zapewnimy wietrzenie sal, bo takie są wytyczne jeśli chodzi o przestrzeganie zasad bezpieczeństwa, czy dezynfekcję pomieszczenia po rozprawie.

I chociaż na salę sądową może wejść ograniczona liczba osób, a uczestnicy rozprawy muszą zachować odpowiednie odległości to muszą też mieć zakrytą twarz. Chociaż w przypadku sądu będą też wyjątki od tej reguły. - Jeżeli przewodniczący, który prowadzi rozprawę lub posiedzenie zarządzi zdjęcie maseczki celem identyfikacji tej osoby to może ona ją zdjąć – dodaje Edyta Janiszewska.

Pierwsza planowa po przerwie rozprawa odbyła się w środę 27 maja. Jest to kontynuacja rozpoczętej w marcu karuzeli watowskiej, w której oskarżonych o wyłudzenie pół miliarda złotych jest 19 osób. Dlatego w tym przypadku cała największa sala kaliskiego sądu zamieniła się w „ławę oskarżonych”. W poniedziałek kalendarz wokand zapełni się już na dobre. 

Sprawdzany jest też system internetowy, który być może w przyszłości pozwoli na prowadzenie rozpraw na odległość.

AW, zdjęcia autor


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 15°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1016 hPa
Wiatr: 11 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama