Reklama
wtorek, 8 września 2026 08:30
Reklama
Reklama
Reklama

Produkujemy prawie czterokrotnie więcej śmieci. Będzie zmiana naliczenia opłat?

Ceny za odbiór i utylizację odpadów rosną, śmieci w mieście przybywa, a mieszkańców chętnych, by za nie płacić ubywa. Dlatego władze Kalisza zapowiadają zmianę w systemie naliczania opłat za odbiór odpadów. Wyjaśniają też skąd ostatnio w mieście tyle zapełnionych koszy na śmieci- to po części wina epidemii, a raczej sposobu, w który kaliszanie spędzali kwarantannę.
Produkujemy prawie czterokrotnie więcej śmieci. Będzie zmiana naliczenia opłat?

Kilka dni temu informowaliśmy o rosnących przy kamienicach górach śmieci. Władze miasta zainterweniowały , ale prezydent Krystian Kinastowski przyznał, że trzeba tu zmian systemowych, a nie doraźnych interwencji.  - Jest tak, że jeżeli zareaguje prezydent, wiceprezydent czy naczelnik, to te śmieci znikają w pół godziny czy godzinę, natomiast sam system nie działa tak jak powinien. To jest naszą rolę, by od tych firm, które przecież biorą za to pieniądze, wymagać. My będziemy robić wszystko, by do takich sytuacji nie dochodziło, ale apeluję też do mieszkańców, by tego porządku pilnowali   - mówił na wczorajszej konferencji prasowej Krystian Kinastowski, prezydent Kalisza.

 Prezydent apeluje by mieszkańcy pilnowali porządku, a z drugiej strony odpady wielkogabarytowe, zgodnie z nowymi przepisami, wywozili na własną rękę do PSZOK-u. By to ułatwić prezydent zapowiada, że Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów będzie czynny nie tylko w sobotę, ale również w tygodniu, prawdopodobnie w  środę. Ale i to nie rozwiąże zupełnie problemu odpadów. Bo produkujemy ich coraz więcej.  - W roku 2017 było to 12 tysięcy ton śmieci w mieście, w 2018 16 tysięcy ton, a w ubiegłym roku 22 tysiące ton – wylicza Paweł Bąkowski, naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej w UM Kalisz.

- Ilość odpadów w Kaliszu diametralnie wzrasta rok do roku, a za tym idzie ich cena. Cena odbioru odpadów w Orlim Stawie na przełomie jednego roku podskoczyła trzykrotnie – dodaje Grzegorz Kulawinek, wiceprezydent Kalisza.

 A 2020 zapewne będzie rokiem rekordowym, bo epidemia koronawirusa spowodowała, że wiele osób wzięło się za remonty mieszkań. A to jest równoznaczne z produkcją odpadów.   A w ostatnich miesiącach mieliśmy prawdziwe apogeum. Ilość śmieci, szczególnie tych wielkogabarytowych i odpadów budowlanych czy remontowych w Wielkopolsce wzrosła niemal czterokrotnie. A chętnych do płacenia za odpady jest coraz mniej. Mieszkańcy korygują swoje oświadczenia dotyczące liczby domowników, by zmniejszyć swoje rachunki. I z takich oświadczeń wynika, że z miasta wyparowało kilkanaście tysięcy ludzi, a przecież tu są i śmieci produkują.  - Według  tych deklaracji Kalisz ma 85 tysięcy mieszkańców. A gdzie osoby, które nie są zameldowane w Kaliszu, ale produkują śmieci? – pyta prezydent Kinastowski.

 Władze miasta zapowiadają, że radnym zaproponują inne rozwiązanie. Powiązanie stawki za odbiór odpadów z zużyciem wody. Zdaniem prezydenta może nie jest to idealne rozwiązanie, ale najbardziej sprawiedliwe i z sukcesem wprowadzane w innych miastach. Jeżeli ludzie płaciliby za śmieci według zużycia wody, to oszczędzaliby też wodę, jest również działanie proekologiczne – tłumaczy prezydent.

Taki sposób rozliczania już teraz spotyka się ze sprzeciwem np. spółdzielni mieszkaniowych. O tym ile i na podstawie jakiego systemu będziemy płacić za odbiór odpadów będą decydować radni na czerwcowej sesji rady miasta.

MS, fot. J. Kowalczyk, UM Kalisz


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 15°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1016 hPa
Wiatr: 11 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama