Reklama
wtorek, 8 września 2026 08:43
Reklama
Reklama
Reklama

W tydzień „zarobili” na seniorach pół miliona złotych. Oszuści zaatakowali w Kaliszu i regionie

W siedem dni 10 Wielkopolan padło ofiarą oszustów, którzy wyłudzili od nich dane do kont bankowych i skradli z nich łącznie prawie pół miliona złotych. Wśród poszkodowanych są m.in. mieszkaniec Kalisza okradziony z 88 tys. zł i ostrowianin, który stracił 120 tys. zł.
W tydzień „zarobili” na seniorach pół miliona złotych. Oszuści zaatakowali w Kaliszu i regionie

Do wspomnianych zdarzeń doszło między 12 a 19 maja br. - Przestępcy podający się za policjanta dzwonią do ofiary i informują o ataku hakerskim na bank, w którym poszkodowany przechowuje pieniądze. W wyniku manipulacyjnej rozmowy, ofiara przekazuje loginy do kont i smsy dostępowe – wyjaśnia mechanizm działania sprawców Piotr Garstka z Zespołu Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. - Jedna z ofiar został oszukana również metodą na policjanta, przekazując pieniądze dla bliskiej osoby, która rzekomo miała wypadek drogowy. Większość osób oszukanych to seniorzy.

Choć zdarzają się też młodsi. 12 maja br. 32-latka z Jarocina straciła 10 tys. zł, a dzień później 72-latek z Kalisza przelał oszustom 88 tys. zł.  Następnie 53-latka z Konina straciła 38 tys. zł, a w czwartek ofiarami oszustów padły 3 osoby: 66-letnia mieszkanka Ostrowa Wlkp. (80 tys. zł), 67-letnia mieszkanka Kępna (30 tys. zł) i 84-letnia kobieta z Jarocina (20 tys. zł).

W poniedziałek 18 maja na terenie Wielkopolski doszło do 3 kolejnych przestępstw: w Kaliszu, Obornikach i Jarocinie. Łączne straty to 52 tys. zł. We wtorek 73-letni mężczyzna z Ostrowa Wlkp. stracił 120 tys. zł. Wszyscy padli ofiarą oszustów podających legendę o ataku na konta bankowe. - Historii związanych z oszustwami na wnuczka czy policjanta jest wiele. Są podobne i doprowadzają niestety do osobistego przekazania gotówki przestępcom lub przelewu na wskazane konta – mówi Piotr Garstka. - Policjanci wciąż przypominają, aby zachować rozsądek. Ofiarami przestępstw na wnuczka czy policjanta są zazwyczaj osoby starsze. Dlatego ostrzegajmy bliskich czy samotnie mieszkających sąsiadów, by być może uchronić ich w przyszłości przed oszustami.

Policja radzi:

Jeżeli masz wrażenie, że ktoś próbuje Cię oszukać natychmiast powiadom o tym Policję. Zadzwoń do nas na bezpłatny numer alarmowy 997 albo, jeżeli korzystasz z telefonu komórkowego na numer 112. Przekaż dyżurnemu informacje o swoich podejrzeniach.

Policjanci natychmiast podejmą odpowiednie działania i pomogą Ci rozwiązać tę sytuację. Nie poniesiesz żadnych konsekwencji nawet, jeżeli telefon od rzekomego wnuczka, nie był próbą oszustwa. Policjanci są po to, aby Cię chronić, nie bój się zwrócić do nas o pomoc. Znane są przypadki, kiedy osoby starsze podejrzewając, że mogą być ofiarą oszustwa, zawiadomiły Policję przed przekazaniem pieniędzy. Dzięki temu udało się zatrzymać takich oszustów i ich pomocników.

MIK, fot. pixabay.com


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 19°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1015 hPa
Wiatr: 14 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama