Reklama
wtorek, 8 września 2026 08:50
Reklama
Reklama
Reklama

Kary za brak kwarantanny i niestosowanie się do obostrzeń. Ile nałożono w Kaliszu i powiecie?

Okazuje się, że stosunkowo niewiele, choć dla osób ukaranych konsekwencje ich własnej niefrasobliwości są z pewnością dotkliwe. Od początku obowiązywania obostrzeń związanych z pandemią koronawirusa, kaliski Sanepid nałożył kary na łączną kwotę 35 tysięcy złotych. Ponad pół tysiąca mandatów, wniosków o ukaranie i pouczeń wystosowała natomiast kaliska policja.
Kary za brak kwarantanny i niestosowanie się do obostrzeń.  Ile nałożono w Kaliszu i powiecie?

Wraz z ogłoszeniem stanu zagrożenia epidemicznego, a później stanu epidemii wprowadzono szereg obostrzeń dotyczących m.in. zakazu przemieszczania się bez uzasadnionej przyczyny, zakazu zgromadzeń, obowiązku zakrywania ust i nosa w miejscach publicznych czy obowiązkowej kwarantanny dla osób wracających z zagranicy, tych, wobec których istnieje podejrzenie zakażenia koronawirusem i w końcu zakażonych. Za ich nieprzestrzeganie sypały się mandaty, choć policja starała się głównie edukować i pouczać. – Mandaty wystawiane były tylko w sytuacjach, gdy ktoś ewidentnie lekceważył obowiązujące przepisy np. ukarana została grupa mężczyzn, która została poproszona o rozejście się, lecz po chwili znowu zebrała się w innym miejscu – mówi asp. Anna Jaworska-Wojnicz, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu. – W sumie od początku obowiązywania przepisów porządkowych związanych z koronawirusem, kaliscy policjanci interweniowali 587 razy. Są to zarówno mandaty, jak i wnioski o ukaranie i pouczenia.

Najwyższe kary – nawet do 30 tysięcy złotych – może nakładać Sanepid. Kaliska Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna z tej możliwości nie skorzystała, ale w 7 przypadkach zastosowała niższe kary. - Do tutejszego organu komendant Straży Miejskiej Kalisza przesłał 66 notatek urzędowych, w tym nałożono 7 decyzji dotyczących kar pieniężnych. Kary dotyczyły niezastosowania się do obowiązku poddania kwarantanny z związku z przekroczeniem granicy  państwowej – informuje Aurelia Sobczak, kierownik Sekcji Nadzoru Sanitarnego w kaliskim Sanepidzie.  - Łączna kwota nałożonych kar to 35 000 złotych - po 5 000 złotych każda. Po konsultacji z policją pozostałe notatki zostały umorzone.

Do chwili obecnej żadna z tych kar nie została zapłacona. -  W przypadku niezapłacenia zostanie wszczęte postępowanie w trybie egzekucji administracyjnej – dodaje Aurelia Sobczak.

MIK, fot. arch.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 19°C Miasto: Kalisz

Ciśnienie: 1015 hPa
Wiatr: 14 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Pasażer Treść komentarza: No właśnie. Czy zadaniem centrum przesiadkowego nie powinno być rozwiezienie po całym mieście tych co zostawiają tam samochody? Problemów tym, że tam autobusów jest jak na lekarstwo, o nie we wszystkie kierunki można pojechać. Uważam, że nie można tego miejsca nazywać punktem przesiadkowym, bo nie spełnienia swojej podstawowej funkcji. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:44 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: paf Treść komentarza: I najzdrowszy asfalt Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:27 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian Autor komentarza: Marcin Treść komentarza: Mówi się, ile oddano opakowań, a czy są dane, ile ich nie oddano i kto na tym zarobił 50 gr za sztukę? Nieraz widzę w śmietniku kaucyjne butelki, jak są niezgniecione, to czasem sobie wezmę i mam zniżkę w sklepie, ale widać kaucja wielu nie mobilizuje. A co z mieszkańcami małych miejscowości? Kiedyś w sklepie w podkaliskiej wsi sprzedano mi napój, ale pustej butelki po poprzednim nie przyjęto, musiałem rowerem wieźć obie. Automatu nie było, a nawet jak są, nie zawsze działają, a sprzedawcy kręcą nosem na przyjmowanie. Zresztą drukowanie tych kwitów przez automaty oznacza zużycie papieru, gdzie tu dbałość o środowisko? System byłby lepszy, gdyby butelki nadawały się do ponownego napełnienia, lecz skoro i tak trafiają do utylizacji, to mija się z celem, wrzucanie do kosza z plastikiem jest wystarczające. Kiedyś to wiele rzeczy można było naprawić, teraz to tylko takie pozory dbania o ekologię. Producenci po kilku latach nie mają nieraz części do swoich wyrobów, byle kupować nowe. Albo ile niespożytego jedzenia ludzie oddają w barach i restauracjach. Tu trzeba uświadamiać, że tak się nie robi. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 21:14 Źródło komentarza: Miliard butelek! Jedni zarabiają, inni tracą na systemie kaucyjnym Autor komentarza: k2 Treść komentarza: To by usprawniło też ruch samochodowy w tym miejscu, bo nie trzeba byłoby dostosowywać cyklu świateł do potrzeb pieszych (chodziliby sobie swobodnie po placu). Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:33 Źródło komentarza: Kończą ważny etap prac przy Majkowskiej. To dopiero początek większych zmian
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama